Z humorem
-
„Mors w ogrodzie” – recenzja książki dla dzieci
Takie książki dla dzieci uwielbiam. I właśnie takie chyba najchętniej polecam. Takie, które bawią się wyobraźnią, mają w sobie humor, zaskakują i zostawiają czytelnika z pytaniem, o którym chce się jeszcze długo rozmawiać. Bo pod warstwą zabawnej historii kryje się coś znacznie ważniejszego. W książce „Mors w ogrodzie” pewnego pięknego, letniego dnia wydarza się rzecz zupełnie nieprawdopodobna. Tata podlewa trawnik, mama odpoczywa z książką na leżaku i nagle… z nieba spada mors. Wielki mors. Na szczęście ląduje na spadochronie, więc robi to całkiem miękko. Niestety – prosto na mamę, która później bierze kąpiel dwadzieścia razy dziennie i uprzedza się do zaskakującego gościa. Najbardziej urzeka mnie jednak reakcja rodziny. Nikt nie wpada w…
-
„Mazurscy w podróży. Wyspa tajemnic” – recenzja dziesiątego tomu znakomitej serii na wakacje.
Niech ta seria nigdy się nie kończy! A w szufladzie Agnieszki Stelmaszyk niech nie zabraknie pomysłów na rodzinne przygody, zagadki i podróże Mazurskich. „Wyspa tajemnic” to już dziesiąty tom serii „Mazurscy w podróży”, ilustrowanej przez niezawodną Annę Oparkowską, i kolejny dowód na to, że można połączyć świetną fabułę z prawdziwą podróżniczą pasją. Tym razem Mazurscy ruszają na Bornholm. Już sama podróż promem z Polski do Danii brzmi jak początek wakacji marzeń, ale wiadomo – gdy w pobliżu jest Jędrek, jego kuzynka Marcela i niezastąpiona bunia, spokojny wypoczynek nie wchodzi w grę. Bardzo lubię w tej serii to, że podróż nie jest tylko tłem. Bornholm naprawdę żyje na kartach książki. Między…
-
Dagfrid – córka wikinga. Seria książek dla dzieci, którą pokochacie od pierwszej strony
Największym problemem Dagfrid nie są smoki, sztormy ani dalekie morskie wyprawy. Największym problemem Dagfrid są dorośli. A właściwie ich przekonanie, że wiedzą najlepiej, jak powinna wyglądać, co powinna robić i kim powinna zostać. Że na rodzinne spotkanie powinna zakładać długie suknie, układać włosy w nieszczęsne buły po bokach głowy, zajmować się domem i nie zadawać zbyt wielu pytań. Na szczęście Dagfrid ma na ten temat własne zdanie. I całe szczęście, bo właśnie dzięki temu jest jedną z najbardziej wyrazistych, zabawnych i prawdziwych bohaterek dziecięcych, jakie spotkałam w ostatnich latach. To dziewczynka, która nie buntuje się dla zasady. Ona po prostu uważnie przygląda się światu i próbuje go zrozumieć. A kiedy…
-
„Panna Kot” – recenzja zwariowanej serii komiksów dla dzieci.
Gdyby ktoś zapytał mnie, jak wyglądałaby książka napisana przez bardzo bystre dziecko z nieograniczoną wyobraźnią, które uwielbia zagadki, absurdalny humor i totalnie nie przejmuje się tym, co wypada, wskazałabym właśnie książki z serii „Panna Kot„. Bo to jest dokładnie ten rodzaj historii, w której wszystko może się wydarzyć. Zielony krasnal wpada do biura detektywistycznego z wizją burmistrza pożartego przez kaszalota? Oczywiście. Skradziony kanarek okazuje się początkiem znacznie większej historii rodzinnej? Jak najbardziej. A najlepsze jest to, że w tym całym szaleństwie jest metoda. Francuski duet Jean-Luc Fromental i Joëlle Jolivet stworzył serię stylizowaną na skandynawski kryminał, która jest błyskotliwa, absurdalnie zabawna i jednocześnie zaskakująco mądra. Taką, która trafia do dziecięcej potrzeby…
-
„Zouk” – nowa ulubiona bohaterka Twojego dziecka!
Gdyby Pippi Pończoszance dać do ręki magiczną różdżkę, a na głowę włożyć kapelusz czarownicy, to byłaby jak Zouk. To skojarzenie z najsilniejszą dziewczynką świata stworzoną przez Astrid Lindgren pojawiło się w mojej głowie już po kilki pierwszych stronach „Zouk”. Mamy tu bowiem małą czarownicę z wielkim sercem — odważną, sprytną i niezwykle spontaniczną. Ma charakter nie do okiełznania i za każdym razem, gdy coś przeskrobie, obiecuje sobie (i rodzicom), że to już się nie powtórzy. Aż do następnego razu… I właśnie o tych „następnych razach” czytamy w dwóch książkach autorstwa Serge Bloch i Nicolas Hubesch(wydawnictwo Artbooks). O tym, jak Zouk zamienia burmistrza w wiewiórkę, bo ten nie chce zatrzymać wycinki drzew pod nową…
-
„Wszędzie dobrze, ale w sieci najlepiej”
Wiesz, jak to jest, wracasz gdzieś z daleka i myślisz, że wszystko będzie dokładnie takie, jak zostawiłaś. Zapach, kolory, rytm dnia. I dokładnie z takim nastawieniem Henryk i Bzyk wracają do domu w książce „Wszędzie dobrze, ale w sieci najlepiej”, czyli w ósmym, finałowym tomie ich przygód. A co spotka ich na miejscu? Przez siedem tomów wydarzyło się absolutnie wszystko: dalekie wyprawy, tropiki, morze, piraci, adoptowana córka, poszukiwania ciotki Kasandry, walka z piratami. Materiału na kilka owadzich żyć. Najwyższa pora wrócić do ukochanej pajęczyny w żywopłocie. Dom, który nie był już domem Tyle że rzeczywistość, jak to często bywa, okazuje się brutalna. Pajęczyna jest zajęta. Zieleni brak. Zamiast trawy i…
-
„Kurzol” – seria dla dzieci o tym, jak działa organizm człowieka.
Jeśli miałabym wskazać jedną serię książek, którą w ostatnich latach najchętniej podsuwałam dzieciom – swoim, znajomych, urodzinowym jubilatom i koleżankom mojej córki – to bez wahania byłby to „Kurzol„. To prezent, który nigdy się nie kurzy na półce (nomen omen!), bo dzieci wciąga na dobre. Dlaczego? Bo Boguś Janiszewski i Nikola Kucharska wymyślili coś absolutnie niepowtarzalnego – książki, które są jednocześnie komiksem i tradycyjną opowieścią, kryminałem i komedią, edukacją i pełną akcji przygodą. Z takim zestawem naprawdę trudno się nudzić. Cztery tomy, a każdy lepszy od poprzedniego. Seria ma już cztery części („Gdzie się podział sen?”, „Strach się bać!”, „Kto ukradł pamięć?”), a najnowsza, „Kurzol. Zagadka odporności”, wjeżdża z hukiem w sam…
-
„Super-Charlie i upiorne zarazki” – Camilla Läckberg i książka dla dzieci!
Czytelniczki przyzwyczajone do tego, że nazwisko Läckberg oznacza kryminał z dreszczykiem, mogą się zdziwić. Bo oto ta sama szwedzka autorka, zamiast trupów i zagadek rodem z mroźnej Skandynawii, proponuje nam coś zupełnie innego – książkę dla dzieci! I to taką, od której może się zakręcić w głowie. „Super-Charlie i upiorne zarazki” to historia pełna humoru, szalonych pomysłów i rodzinnego zamieszania, która wprawi Cię w dobry humor. Mamy tutaj rodzinę, która wygląda na zwyczajną, ale tylko na pierwszy rzut oka. Mama – zmęczona, niewyspana, za dużo pracująca (wiele z nas mogłoby się w niej przejrzeć 😉 ). Tata – policjant, więc rzecz jasna chce rozwiązywać wszelkie zagadki i tropić każdy trop. Babcia, która zdaje się…
-
„Logopedyczne prztyczki” – wierszyki, rymowanki.
Jeśli myślisz, że „Logopedyczne prztyczki” to edukacyjne wierszyki, które tylko Cię sfrustrują, bo przecież nie da się przeczytać bez zająknięcia zdania: „Brzdąkał brzdąc na brzozie w Brzeszczach”, to jesteś w błędzie. Ani wierszyki nie są tu poważne, ani nie frustrują, ani… No dobra, bez zająknięcia naprawdę trudno je przeczytać. I o to właśnie w tej książce chodzi. O logopedyczne wyzwania, które łamią języki i doprowadzają do wybuchów śmiechu. Bo choć rymowanki Małgorzaty Strzałkowskiej bez wątpienia ćwiczą dykcję i poprawną wymowę, to przy okazji dają dużo frajdy i swobody. Idealnie sprawdzą się więc zarówno w gabinecie logopedycznym, w szkole i w domu, gdy nie tylko chcemy potrenować język i policzki, ale…
- 3+, 4+, 5+, 6+, 7+, 8+, 9+, O ekologii, O emocjach, O przyjaźni i relacjach, O przyrodzie, O zwierzętach, Objaśniające świat, Z humorem
Pięć wartościowych książek dla dzieci w wieku od 3 lat.
Jednymi z pierwszych książek, jakie czytałam Basi – i które zrobiły ogromne wrażenie na nas obu – były te z wydawnictwa Zakamarki. To właśnie dzięki niemu możemy bliżej poznać szwedzką literaturę dziecięcą, która, moim zdaniem, nie ma sobie równych na całym świecie. To książki, które mówią o rzeczywistości takiej, jaka jest – bez lukrowania i pomijania trudnych tematów, za to z typowym dla szwedzkich twórców urokiem i humorem. Ilustracje często wyglądają tak, jakby narysowało je dziecko. A dialogi brzmią, jakby to właśnie ono je wypowiadało. To dziecięca perspektywa w całej okazałości. Dlatego chcę Ci pokazać pięć wartościowych książek dla dzieci z wydawnictwa Zakamarki. Mam nadzieję, że Ty także je docenisz.…