-
„Wiosna w Dolinie Tumilu” – książki dla przedszkolaków o emocjach.
To jeden z najbardziej błyskotliwych pomysłów na książki dla dzieci. Naprawdę! „Wiosna w Dolinie Tumilu” właśnie dołączyła do jednej z najbardziej ulubionych serii dla przedszkolaków. Połączenie mądrych opowiadań o emocjach z wciągającą wyszukiwanką to strzał w dziesiątkę. Jasne, możesz sięgnąć tylko po wyszukiwankę albo tylko po opowiadania — ale moim zdaniem te książki najpełniej wybrzmiewają w duecie. Ewa Dahlig i Marta Dahlig do trzech tytułów („Lato w Dolinie Tumilu”, „Jesień…”, „Zima…”) dołożyły brakujący element — „Wiosnę w Dolinie Tumilu”. Dzięki temu powstała kompletna, piękna seria: nie tylko o zmieniających się porach roku i wszystkim, co się z nimi wiąże, lecz także o emocjach, relacjach, nowych doświadczeniach i ważnych życiowych wartościach.…
-
„Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu” – książka
To książka na miarę naszych czasów. Czasów, w których – jak pisze Anna Colton – „jesteśmy świadkami epidemii zaburzeń odżywiania na niespotykaną dotąd skalę”. Te zaburzenia nie biorą się znikąd, nie spadają na nas z nieba. Rozwijają się w nas powoli, niemal niezauważalnie – jak wirus. Bo jak wirusy rozprzestrzeniają się również szkodliwe przekonania na temat jedzenia, a także komunikaty, które kształtują naszą i naszych dzieci relację z jedzeniem. Często przekazujemy je dalej – z pokolenia na pokolenie. Dlatego jesteśmy dziś w momencie, w którym warto tej relacji przyjrzeć się uważnie i krytycznie. A przede wszystkim zastanowić się, jak w ogóle o jedzeniu mówimy. „Nie dostaniesz deseru, dopóki nie zjesz wszystkich warzyw”…
-
„Łukasz ratuje dinozaura, czyli jak się zachować w czasie pożaru” – książka dla dzieci o pożarze
Chcesz nauczyć dziecko zasad bezpieczeństwa? Sięgaj po dobre książki dla dzieci! Jedną z nich jest „Łukasz ratuje dinozaura, czyli jak się zachować w czasie pożaru”. To jedna z tych książek, które do sprawy podchodzą zadaniowo – dziecko po jej przeczytaniu ma zyskać wiedzę, umiejętności i poczucie pewności w kryzysowej sytuacji. A pożar na pewno do takich należy. „Łukasz ratuje dinozaura” nie jest jednak suchym, poważnym podręcznikiem z zadaniami do odhaczenia. Nic z tych rzeczy. To krótka opowieść o chłopcu i jego tacie, którzy w zabawny sposób ćwiczą zachowanie na wypadek pożaru. Jak się to wszystko zaczęło? Otóż pewnego razu musieli się ewakuować z mieszkania, ponieważ było podejrzenie ulatniania się gazu.…
-
Biblia dla dzieci – 5 nietuzinkowych wydań (idealne na komunię)
Wiesz, jaka książka najlepiej sprzedaje się na całym świecie? I to od setek lat? To Biblia. Czy mnie to dziwi? Chyba nie. I właściwie nie ma znaczenia, czy jesteś osobą wierzącą, czy nie – Biblia jest częścią naszej kultury. Właśnie dlatego myślę, że warto ją znać. A dziś pokażę Ci pięć nietuzinkowych wydań, idealnych na różne okazje. Sezon komunijny w pełni, więc być może jedno z nich okaże się strzałem w dziesiątkę na prezent. Wielokrotnie pytaliście mnie, czy pokażę w kwietniu Biblie – takie bardziej wyjątkowe, atrakcyjne dla dzieci, inne niż klasyczne wydania. Nie robiłam tego wcześniej, więc pomyślałam: czemu nie? I oto jestem – z pięcioma propozycjami. 1. Biblia.…
-
„Kubuś i Przyjaciele. Opowieści ze Stumilowego Lasu”.
Jeśli szukasz prezentu, który będzie pewniakiem, to zawsze warto stawiać na klasykę literatury. „Kubuś i Przyjaciele. Opowieści ze Stumilowego Lasu” to zdecydowanie taki bezpieczny wybór, który zostanie z dzieckiem na długo. To pięknie zdobione, kolekcjonerskie wydanie zbioru dziewięciu opowiadań o Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach. Historie pełne życzliwości, szacunku i radości będą uwrażliwiać i uczyć empatii. Pokażą, czym jest prawdziwa przyjaźń i jak wielką moc ma współpraca. Nigdy się nie zestarzeją. Wyobraź sobie, że podarowujesz je swojemu dziecku razem z dedykacją od serca w środku. Taka książka zostanie na zawsze. Zachęcam do sięgania po klasykę, bo to historie, które nas zatrzymują. A opowieści o byciu dobrym i serdecznym dla innych…
-
„Połezja” – nietuzinkowa książka dla dzieci o emocjach
Mogłabym napisać, że
-
„Zouk” – nowa ulubiona bohaterka Twojego dziecka!
Gdyby Pippi Pończoszance dać do ręki magiczną różdżkę, a na głowę włożyć kapelusz czarownicy, to byłaby jak Zouk. To skojarzenie z najsilniejszą dziewczynką świata stworzoną przez Astrid Lindgren pojawiło się w mojej głowie już po kilki pierwszych stronach „Zouk”. Mamy tu bowiem małą czarownicę z wielkim sercem — odważną, sprytną i niezwykle spontaniczną. Ma charakter nie do okiełznania i za każdym razem, gdy coś przeskrobie, obiecuje sobie (i rodzicom), że to już się nie powtórzy. Aż do następnego razu… I właśnie o tych „następnych razach” czytamy w dwóch książkach autorstwa Serge Bloch i Nicolas Hubesch(wydawnictwo Artbooks). O tym, jak Zouk zamienia burmistrza w wiewiórkę, bo ten nie chce zatrzymać wycinki drzew pod nową…
-
„Moja kapibara” – książka aktywnościowa dla dzieci.
Zainteresowanie kapibarami nie mija – i to nie tylko wśród dzieci, ale także dorosłych. Kto, tak jak ja, uwielbia te ogromne, sympatyczne gryzonie? Ręka do góry! Cieszę się więc, że w moje ręce trafiają kolejne książki o kapibarach, zwłaszcza tak niezwykłe jak „Moja Kapibara” z ilustracjami Małgorzaty Detner. To nie jest zwykła książka z fabułą, w której pojawia się kapibara. To książka aktywnościowa. Ona zaprasza dzieci do zabawy, uczestniczenia, ruchu i uruchamiania wyobraźni. Kryje w sobie mnóstwo pomysłów do wykorzystania. Każda rozkładówka pozwala lepiej poznać kapibary: przyjrzeć się im z bliska, wyciągnąć dłoń, jakbyśmy chcieli dać się powąchać, wspólnie przejść przez dżunglę czy obserwować kąpiele w stawie. Dzieci nie są tu tylko…
-
„Bazgraki” – czyli wsparcie dla Twojego w nauce pisania, czytania i liczenia
Czy znacie już Bazgraki? To zabawne, puchate stworki, które pomagają dzieciom oswoić się ze światem liter, czytania, pisania i liczenia. Jeśli jeszcze ich nie poznaliście, to świetny moment, bo właśnie trwają urodziny Bazgraków! Z tej okazji przypominam kilka ciekawych zeszytów, które uczą przez zabawę. Pierwszy z nich to „Bazgraki poznają matematykę. Elementarz. Poziom pierwszy”, przeznaczony dla dzieci w wieku 3–4 lata. Znajdziemy tu różnorodne zadania: wyszukiwanie różnic, labirynty czy kolorowanki. Poziom trudności stopniowo rośnie, dzięki czemu widać postępy dziecka. Dużym atutem są naklejki, które dzieci uwielbiają, oraz wskazówki dla rodziców, jak tłumaczyć podstawowe pojęcia matematyczne. To świetny trening liczenia, logicznego myślenia, wyobraźni przestrzennej i koncentracji. Kolejna propozycja to „Bazgraki w podróży” – idealna…
-
„Antoś i jego banda” – nowe seria dla dzieci o relacjach, emocjach i nowych doświadczeniach.
Najbardziej lubię takie książki, które nie próbują być mądrzejsze od dziecka. Nie podają odpowiedzi na tacy, nie moralizują tonem dorosłego. Zamiast tego pozwalają bohaterom potknąć się, pobrudzić kolana (albo utknąć w kominie 😉 ) i, co najważniejsze, samodzielnie zrozumieć, co właściwie się wydarzyło. I pewnie dlatego tak dobrze czyta się serię „Antoś i jego banda” autorstwa Łukasza Olszackiego z ilustracjami Katarzyny Kołodziej. Na razie są dwa tomy – „Tajemnica bezgłowego szkieletora” i „Od wtorku koniec świata” – ale ja już łapię się na tym, że rezerwuję miejsce na półce na kolejne części. Pierwsza historia zaczyna się niewinnie, jak większość dziecięcych katastrof: od drobnego kłamstwa i chwili nieuwagi. A potem domino rusza. Zdarzenia toczą…