8+
-
„Nie daj się, Pinku!” – książka o hejcie i odporności psychicznej dzieci
Nie wiem, ile razy polecałam już książki o Pinku rodzicom szukającym czegoś, co naprawdę wesprze ich dziecko. Wiem za to, że po przeczytaniu najnowszej części tej serii, „Nie daj się, Pinku!”, będę polecać je jeszcze częściej. Zobacz jaki ma dopisek na okładce: „Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani, dla dzieci i dla rodziców trochę też”. Pink to niebieski (przewrotnie, bo można by pomyśleć, że różowy) stworek, którego być może już znasz z poprzednich części tej niezwykle wspierającej serii. „Nie daj się, Pinku!” Urszuli Młodnickiej z ilustracjami Agnieszki Waligóry jest już siódmym tomem i tym razem bierze na warsztat tematy naprawdę trudne: hejt,…
-
Seria o Tildzie Ingelin Angerborn – książki, które naprawdę rozumieją dzieci
Ta seria ma wszystko, czego szukam w naprawdę dobrych książkach dla dzieci. Nie w fantastyce, nie w przygodówkach, ale w historiach, które biorą na warsztat zwyczajne życie. Bez fajerwerków, za to bardzo blisko dziecka. Seria o Tildzie Ingelin Angerborn robi to znakomicie. I są trzy rzeczy, za które szczególnie ją lubię. Zwyczajne życie wystarczy, żeby opowiedzieć świetną historię Tilda mieszka z mamą, często się przeprowadza, chodzi do szkoły, ma przyjaciół, sąsiadów, sympatie i mnóstwo spraw, które potrafią skomplikować zwyczajny dzień. Tata pojawia się w jej życiu rzadko, mama układa sobie życie, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim są szkolne znajomości, pierwsze zakochanie, psy, których Tilda absolutnie nie potrafi sobie odmówić, i…
-
„Rysiek kontra Rysik. Zemsta dywaników” – książka dla chłopaków? I całe szczęście nie tylko!
Obserwuję ostatnio ciekawe zjawisko. Gdy dostaję pytania o pomoc w wyborze konkretnego tytułu, bardzo często, szczególnie w przypadku chłopców, pojawia się jeden warunek: dobrze, żeby głównym bohaterem był chłopak. I nie uważam, żeby było w tym coś złego. Rozumiem, że przychodzi taki moment, kiedy dzieci chcą czytać o bohaterach, z którymi łatwo mogą się utożsamić. Chłopcy szukają historii o chłopakach, ich przygodach, problemach. Warto takie książki podsuwać, ale jednocześnie myślę, że dobrze jest świadomie na nich nie poprzestawać. Bo przecież ogromna część dziecięcych doświadczeń jest po prostu uniwersalna. Stres przed pierwszym dniem szkoły, potrzeba akceptacji, próba odnalezienia swojego miejsca w grupie, pierwsze konflikty, przyjaźnie, poczucie, że inni czegoś od nas…
-
„SOS Stowarzyszenie Obrońców Smoków” – smoki, legendy, Kraków i przygoda.
Coś Ci zdradzę. Gdy w książkach dla dzieci pojawiają się smoki, dawne legendy i fantastyczne stworzenia, od razu lekko się spinam. Chyba nasiąkłam stereotypem fantastyki bardzo heroicznej, trochę mrocznej, pełnej wielkich walk, wielkich słów i dość przewidywalnych schematów. Smoki? To niekoniecznie mój pierwszy wybór. A potem dostaję do ręki „SOS. Stowarzyszenie Obrońców Smoków” Anny Nowackiej z ilustracjami Oli Bylicy. Czytam pierwszą stronę i, no dobra, może dajmy tej książce cały pierwszy rozdział. Tyle wystarczyło, żeby moje nastawienie do smoków, legend i fantastycznych stworzeń zmieniło się o 180 stopni. Bo ta książka jest po prostu fenomenalna! Pełna przygód, tajemnic, dynamicznej akcji i kapitalnego humoru, a jednocześnie mocno osadzona w Krakowie i…
-
Prezent na rozpoczęcie roku szkolnego? Podaruj dziecku książkę z wyjątkową dedykacją
Mam dla Ciebie pewną propozycję na rozpoczęcie roku szkolnego. Zamiast kolejnego gadżetu, breloczka, zabawki czy słodkiego upominku podaruj dziecku książkę. Ale nie tak po prostu. Otwórz ją na pierwszej stronie i napiszc kilka słów od siebie. Życzę Ci odwagi. Pięknych znajomości. Dobrych ludzi obok. Nowych przygód. Tego, żebyś nie bał się próbować, nawet jeśli nie wszystko od razu się uda. Żeby ten rok szkolny był naprawdę Twój i absolutnie wyjątkowy. Oczywiście to tylko propozycja. Ale myślę sobie, że takie drobiazgi zostają z nami na lata. Moja mama czasami wręczała mi książki z dedykacjami i ja również robię to dla swojej córki. Po latach bierzesz taką książkę do ręki, otwierasz pierwszą…
-
„Kurze Wzgórze. Na ratunek zamarzniętym wiewiórkom” – recenzja zwariowanego komiksu dla dzieci.
Wyobraź sobie najbardziej zwariowaną, absurdalną i komiczną przygodę, jaką można by opowiedzieć dzieciom. Niech bohaterami będą nie tylko ludzie, ale przede wszystkim gadające zwierzaki. Niech każde z nich ma inny temperament, zainteresowania i przywary. A do tego jeszcze… Dobra, sorry. I tak nie wyobrazisz sobie nawet połowy tego, co zmalowała i spisała Beccy Blake w komiksach „Kurze Wzgórze”. Chyba że czytałaś już pierwszą część serii – „Kaktus zombie atakuje”. Ale wiesz co? Drugi tom jest według mnie jeszcze lepszy! Tak, to naprawdę możliwe. „Kurze Wzgórze” to już seria, a ja po dwóch tomach przebieram nogami w oczekiwaniu na trzecią część. Mam nadzieję, że Beccy Blake już pracuje nad kolejnymi przygodami…
-
„Polska z dzieckiem. Niezwykłe pomysły na rodzinne podróże” – recenzja książki.
Parę dni temu wpadła mi do głowy ciekawa myśl dotycząca planowania. Otóż są ludzie, jak mój mąż, którzy umieją w organizowanie i planowanie. I są ludzie, jak ja, którzy od zawsze planują, że będą planować (czyt. kupują planery i kalendarze, a potem zapisują co najwyżej dwie pierwsze strony). A potem w ręce wpadła mi książka „Polska z dzieckiem. Niezwykłe pomysły na rodzinne podróże”, którą pokochają zarówno mistrzowie planowania rodzinnych wyjazdów, jak i ci, na których wyjazdy spadają spontanicznie i chaotycznie. Jak to możliwe? Już wyjaśniam. Mikołaj Gospodarek – fotograf, dziennikarz, podróżnik – zaprasza do odkrywania Polski z perspektywy innej niż ta, do której zdążyła przyzwyczaić już nas większość przewodników. Z…
-
„Naturobocik” – recenzja serii Tomasza Samojlika. Książki dla dzieci o ekologii, które nie moralizują
Mam jedną zasadę, której trzymam się od lat. Kiedy w książce dla dzieci autor za wszelką cenę chce czegoś nauczyć, wychować albo przemycić morał większy od samej historii, to zwykle taka książka nie trafia na moją półkę z polecajkami. Bo wierzę, że najpierw musi być dobra opowieść. Taka, która porwie dziecko. A jeśli przy okazji zostawi po sobie coś więcej – to właśnie wtedy dzieje się magia. I właśnie dlatego seria „Naturobocik” Tomasza Samojlika tak bardzo mi się spodobała. To jedna z tych serii, które pokazują, że można mówić o ekologii mądrze, ciekawie i bez moralizowania. Dostajemy tu wszystko, czego oczekuję od dobrej książki dla dzieci – wartką akcję, humor, sympatycznych bohaterów,…
-
„Mors w ogrodzie” – recenzja książki dla dzieci
Takie książki dla dzieci uwielbiam. I właśnie takie chyba najchętniej polecam. Takie, które bawią się wyobraźnią, mają w sobie humor, zaskakują i zostawiają czytelnika z pytaniem, o którym chce się jeszcze długo rozmawiać. Bo pod warstwą zabawnej historii kryje się coś znacznie ważniejszego. W książce „Mors w ogrodzie” pewnego pięknego, letniego dnia wydarza się rzecz zupełnie nieprawdopodobna. Tata podlewa trawnik, mama odpoczywa z książką na leżaku i nagle… z nieba spada mors. Wielki mors. Na szczęście ląduje na spadochronie, więc robi to całkiem miękko. Niestety – prosto na mamę, która później bierze kąpiel dwadzieścia razy dziennie i uprzedza się do zaskakującego gościa. Najbardziej urzeka mnie jednak reakcja rodziny. Nikt nie wpada w…
-
„Fach, że ach! Od smykałki do profesji…” – książka, którą warto zabrać ze sobą na wakacje.
Dobrą książkę, oczywiście. I wcale nie musi to być opowieść z wartką akcją, pełna przygód i tajemnic. Czasem wystarczą angażujące ilustracje, mnóstwo detali do odkrycia, garść ciekawostek, dobry humor i temat, który rozpala dziecięcą ciekawość. Taką książką jest bez wątpienia „Fach, że ach! Wielka ilustrowana księga zawodów, fachów i profesji”. Ta książka została naprawdę sprytnie zaplanowana. Każdy temat tworzą dwie rozkładówki. Na pierwszej oglądamy miejsce pracy – hotel, szkołę, galerię handlową, lotnisko czy muzeum. Druga zmienia perspektywę i pokazuje ludzi, którzy sprawiają, że to miejsce działa – recepcjonistkę, bibliotekarkę, kasjera, mechanika, konserwatorkę czy pilota. Dzięki temu dzieci nie tylko z przyjemnością wyszukują kolejne szczegóły, ale też poznają kilkadziesiąt zawodów i dowiadują…