Edukacyjne
-
„Polska z dzieckiem. Niezwykłe pomysły na rodzinne podróże” – recenzja książki.
Parę dni temu wpadła mi do głowy ciekawa myśl dotycząca planowania. Otóż są ludzie, jak mój mąż, którzy umieją w organizowanie i planowanie. I są ludzie, jak ja, którzy od zawsze planują, że będą planować (czyt. kupują planery i kalendarze, a potem zapisują co najwyżej dwie pierwsze strony). A potem w ręce wpadła mi książka „Polska z dzieckiem. Niezwykłe pomysły na rodzinne podróże”, którą pokochają zarówno mistrzowie planowania rodzinnych wyjazdów, jak i ci, na których wyjazdy spadają spontanicznie i chaotycznie. Jak to możliwe? Już wyjaśniam. Mikołaj Gospodarek – fotograf, dziennikarz, podróżnik – zaprasza do odkrywania Polski z perspektywy innej niż ta, do której zdążyła przyzwyczaić już nas większość przewodników. Z…
-
„Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)” – książka, po której dzieci inaczej patrzą na jedzenie
To jest właśnie ta książka, która sprawia, że zwykła kanapka na śniadanie przestaje być po prostu kanapką. Bo nagle, zamiast kolejnego kęsa, dziecko widzi początek wielkiej wyprawy. Takiej z przystankami, bohaterami, niespodziankami i całą masą rzeczy, które dzieją się tuż za zębami. I właśnie za to lubię takie książki. Za to, że potrafią wziąć temat, który na pierwszy rzut oka pachnie szkolnym podręcznikiem, i zrobić z niego historię, od której naprawdę trudno się oderwać. Bo prawda jest taka, że dzieci wcale nie marzą o wykładzie z układu pokarmowego. Po prostu chcą wiedzieć, gdzie znika kanapka. Dlaczego brzuch burczy. Po co jest ślina. I co właściwie dzieje się z jedzeniem, kiedy…
-
„Lidka. Kupa to kupa” – recenzja książki dla dzieci o kupię i wypróżnianiu
Przez moje ręce przewinęło się już naprawdę sporo książek o kupie. I serio – wydawało mi się, że w tym temacie widziałam już wszystko. Kupa z oczkami? Była. Kupa jako główny bohater? Oczywiście. Kupa, z której robi się największy żart świata? Też odhaczona. Mam wrażenie, że autorzy często wychodzą z założenia, że skoro temat jest dla dzieci zabawny, to trzeba go jeszcze bardziej podkręcić. A potem trafiłam na „Lidka. Kupa to kupa”. I to jest zupełnie inna historia. Tutaj nikt nie próbuje na siłę rozbawić dziecka. Nikt nie robi cyrku z czegoś, co przecież jest jedną z najbardziej naturalnych czynności na świecie. Ta książka siada obok małego człowieka i mówi:…
-
„Fach, że ach! Od smykałki do profesji…” – książka, którą warto zabrać ze sobą na wakacje.
Dobrą książkę, oczywiście. I wcale nie musi to być opowieść z wartką akcją, pełna przygód i tajemnic. Czasem wystarczą angażujące ilustracje, mnóstwo detali do odkrycia, garść ciekawostek, dobry humor i temat, który rozpala dziecięcą ciekawość. Taką książką jest bez wątpienia „Fach, że ach! Wielka ilustrowana księga zawodów, fachów i profesji”. Ta książka została naprawdę sprytnie zaplanowana. Każdy temat tworzą dwie rozkładówki. Na pierwszej oglądamy miejsce pracy – hotel, szkołę, galerię handlową, lotnisko czy muzeum. Druga zmienia perspektywę i pokazuje ludzi, którzy sprawiają, że to miejsce działa – recepcjonistkę, bibliotekarkę, kasjera, mechanika, konserwatorkę czy pilota. Dzięki temu dzieci nie tylko z przyjemnością wyszukują kolejne szczegóły, ale też poznają kilkadziesiąt zawodów i dowiadują…
-
„Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne” – recenzja aktywizującej książki o tajnikach pracy policjanta.
„Młodzi detektywi w akcji” to jedna z tych książek, które działają na dzieci jak magnes. Również na te, które twierdzą, że za czytaniem nie przepadają. Dlaczego? Bo to książka, która łączy w sobie fabułę, zagadkę angażującą czytelników i dużo wiedzy oraz ciekawostek z zakresu pracy policjanta. Nie ma tu ścian tekstu, przydługich opisów czy powolnie rozwijającej się akcji. Od początku jest tajemniczo, intrygująco, a także zabawnie. Autorką jest mł. insp. Małgorzata Sokołowska – policjantka, która doskonale wie, jak wygląda codzienność w tym zawodzie. Tę wiedzę przekazuje jednak w najlepszy możliwy sposób. Nie wykłada. Nie poucza. Opowiada historię, od której trudno się oderwać. Książka dla wszystkich małych detektywów Najlepsze książki edukacyjne?…
-
„Ktoś tu kręci” – najlepsza książka
Wyobraź sobie, że szukasz właśnie książki dla dziecka, która będzie dla niego największym zaskoczeniem. Takiej, która nie przynudza, ale rozbudza ciekawość, wyobraźnię i chęć do działania. Takiej, która intryguje, wciąga, bawi, a przy okazji także uczy. Czy to w ogóle możliwe, by jedna książka dawała młodym czytelnikom aż tyle? Tak! Znalazłam taką i niczego tu nie kręcę. A właściwie to kręci się tu całkiem sporo, bo Adam Mirek w swojej najnowszej książce „Ktoś tu kręci” naprawdę rozkręca wyobraźnię. Co dzieci najbardziej cenią w książkach? I wiesz co? To wszystko dzieci znajdą w książce „Ktoś tu kręci”. A oprócz tego dostaną znacznie więcej. Wciągająca fabuła jest? Jest! Błyskotliwi bohaterowie są? Są!…
-
„Świnki morskie same w domu. Ogródek”- recenzja książki dla dzieci o świnkach morskich
O świnkach morskich jest zdecydowanie za mało książek dla dzieci, a przecież to jedne z tych zwierzaków, które doskonale znamy. Kto ich nie miał w dzieciństwie? A dziś też niejeden przedszkolak marzy o tym, żeby taka mała, piszcząca lokatorka zamieszkała w jego domu. Dlatego bardzo ucieszyła się na premierę książki „Świnki morskie same w domu„. Zwłaszcza że ta książka nie tylko bawi, ale też w bardzo przystępny sposób oswaja dzieci ze światem tych sympatycznych zwierząt. To książka niewielkiego formatu, poręczna i lekka, idealna do zabrania na spacer, w podróż czy do poczekalni. W środku czeka historia dwóch świnek morskich — Lisi i Lusi — które pewnego dnia postanawiają sprawdzić, co właściwie…
-
Nowa „Gaja z Gajówki”! „Leśna zgraja” i „Mój Dziennik” – idealna seria dla dzieci
Niektóre serie naprawdę znają tajemny kod do dziecięcych serc. To takie książki, przy których od razu widać, że nie chodzi tylko o kolejne przygody, ale o stworzenie bohaterki, z którą dzieci po prostu chcą zostać na dłużej. I właśnie taką serią jest „Gaja z Gajówki” Anny Włodarkiewicz z przepięknymi ilustracjami Kasi Piątek, wydana przez wydawnictwo Świetlik. Ta seria ma już pięć tomów, a najnowszy — „Gaja z Gajówki. Leśna zgraja” — pachnie wiosną i nowymi przygodami. Tym razem Gaję czeka terenowa lekcja przyrody, tropienie tajemniczych śladów i niezwykłe odkrycie, bo okazuje się, że ślady należą do… rysia! Ale to oczywiście dopiero początek. Pojawi się też klub Leśnej Zgrai, a umówmy się, które dziecko…
-
Dwie wyjątkowe serie książek dla dzieci – z okienkami i popularnonaukowa
Co jest miernikiem dobrej książki dla dzieci? Myślę, że po prostu zachwyt, który widać w oczach dziecka. To, że chce z nią spędzać czas. Że jego wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. I że pojawiają się pytania, ciekawość, potrzeba wiedzy, chęć „jeszcze więcej”. I właśnie w te wszystkie potrzeby doskonale wpisują się dwie nowe wyjątkowe serie książek dla dzieci od Wydawnictwo Naukowe PWN. *NIESPODZIANKA* – do końca maja wszystkie książki wydawnictwa PWN 25% taniej! Wybierz książki na stronie księgarni PWN i użyj kodu: MAMABASI, aby kupić taniej! Myszka — zachwyt, uważność, wyobraźnia Seria o myszce („Myszka i las„, „Myszka nad rzeką„, „Myszka i morze„) autorstwa Alice Melvin to wyjątkowe picturebooki,…
-
„Łukasz ratuje dinozaura, czyli jak się zachować w czasie pożaru” – książka dla dzieci o pożarze
Chcesz nauczyć dziecko zasad bezpieczeństwa? Sięgaj po dobre książki dla dzieci! Jedną z nich jest „Łukasz ratuje dinozaura, czyli jak się zachować w czasie pożaru”. To jedna z tych książek, które do sprawy podchodzą zadaniowo – dziecko po jej przeczytaniu ma zyskać wiedzę, umiejętności i poczucie pewności w kryzysowej sytuacji. A pożar na pewno do takich należy. „Łukasz ratuje dinozaura” nie jest jednak suchym, poważnym podręcznikiem z zadaniami do odhaczenia. Nic z tych rzeczy. To krótka opowieść o chłopcu i jego tacie, którzy w zabawny sposób ćwiczą zachowanie na wypadek pożaru. Jak się to wszystko zaczęło? Otóż pewnego razu musieli się ewakuować z mieszkania, ponieważ było podejrzenie ulatniania się gazu.…