Serie
-
„Kurze Wzgórze. Na ratunek zamarzniętym wiewiórkom” – recenzja zwariowanego komiksu dla dzieci.
Wyobraź sobie najbardziej zwariowaną, absurdalną i komiczną przygodę, jaką można by opowiedzieć dzieciom. Niech bohaterami będą nie tylko ludzie, ale przede wszystkim gadające zwierzaki. Niech każde z nich ma inny temperament, zainteresowania i przywary. A do tego jeszcze… Dobra, sorry. I tak nie wyobrazisz sobie nawet połowy tego, co zmalowała i spisała Beccy Blake w komiksach „Kurze Wzgórze”. Chyba że czytałaś już pierwszą część serii – „Kaktus zombie atakuje”. Ale wiesz co? Drugi tom jest według mnie jeszcze lepszy! Tak, to naprawdę możliwe. „Kurze Wzgórze” to już seria, a ja po dwóch tomach przebieram nogami w oczekiwaniu na trzecią część. Mam nadzieję, że Beccy Blake już pracuje nad kolejnymi przygodami…
-
„Titek poznaje przedszkole” – książka, po którą warto sięgnąć przed pierwszym dniem w przedszkolu
Myślę, że to może być właśnie jedna z tych książek, których teraz szukasz. Mamy wakacje, ale wiem, że dla wielu rodzin myśli krążą już wokół września. Jeśli przed twoim dzieckiem pierwszy dzień w przedszkolu, pewnie zastanawiasz się, jak najlepiej przygotować je na tę zmianę. Oczywiście ogromne znaczenie mają rozmowy, wspólne oswajanie tematu i bycie blisko dziecka. Ale jest jeszcze coś, co potrafi naprawdę pomóc – mądre, wspierające książki. Takie, które pokazują, że wszystkie emocje są w porządku. Do takich książek zdecydowanie należy „Titek poznaje przedszkole”. Seria o Titku rozrasta się w błyskawicznym tempie i bardzo mnie to cieszy. To jedna z tych serii, które w moim odczuciu są po prostu świetnie…
-
„Naturobocik” – recenzja serii Tomasza Samojlika. Książki dla dzieci o ekologii, które nie moralizują
Mam jedną zasadę, której trzymam się od lat. Kiedy w książce dla dzieci autor za wszelką cenę chce czegoś nauczyć, wychować albo przemycić morał większy od samej historii, to zwykle taka książka nie trafia na moją półkę z polecajkami. Bo wierzę, że najpierw musi być dobra opowieść. Taka, która porwie dziecko. A jeśli przy okazji zostawi po sobie coś więcej – to właśnie wtedy dzieje się magia. I właśnie dlatego seria „Naturobocik” Tomasza Samojlika tak bardzo mi się spodobała. To jedna z tych serii, które pokazują, że można mówić o ekologii mądrze, ciekawie i bez moralizowania. Dostajemy tu wszystko, czego oczekuję od dobrej książki dla dzieci – wartką akcję, humor, sympatycznych bohaterów,…
-
„Kubuś” – seria, która wspiera dzieci w codziennych wyzwaniach.
Codzienność potrafi zaskoczyć bardziej, niż nam się wydaje. To, co dla dorosłych jest zwyczajnym elementem dnia, dla przedszkolaka może okazać się prawdziwym wyzwaniem. I właśnie dlatego tak cenię książki, które nie opowiadają wyłącznie o wielkich zmianach czy przełomowych momentach, ale pomagają dzieciom oswoić to, co wydarza się każdego dnia. Taka właśnie jest seria „Kubuś” autorstwa Jakuba Tylmana. Ciepła, bezpieczna i bliska dziecięcemu światu. To krótkie opowiadania o sytuacjach, które prędzej czy później spotkają większość przedszkolaków. Nie moralizują i nie zasypują dziecka nadmiarem emocji. Zamiast tego pokazują, że z codziennymi wyzwaniami można sobie poradzić, zwłaszcza gdy obok jest ktoś, kto wysłucha i porozmawia. Trzy zwyczajne historie, które niosą ważne przesłanie W…
-
„101 potworków i wszystko, co musisz o nich wiedzieć” – zabawna książka, która oswaja dziecięce lęki.
Serię „101…” bardzo lubię za to, że pokazuje dzieciom całe światy, które do tej pory istniały tylko w ich wyobraźni. Mogliśmy już zajrzeć do świata syrenek, jednorożców, elfów i dinozaurów, a teraz do tej fantastycznej kolekcji dołączyła nowość – „101 potworków i wszystko, co musisz o nich wiedzieć”. I muszę przyznać, że ten tom jest moim numerem jeden. Każda książka z tej serii jest zbudowana podobnie. To taka zabawna encyklopedia dla dzieci, w której poznajemy codzienne życie bohaterów. Dowiadujemy się, gdzie mieszkają, co jedzą, jak wyglądają ich domy, szkoły i szpitale, jak zawierają przyjaźnie, wychowują dzieci i spędzają wolny czas. To wszystko zostało podane z ogromnym poczuciem humoru i w…
-
„Saga z ulicy Słonecznikowej” – właśnie takie opowiadania chcą czytać dzieci.
„Saga z ulicy Słonecznikowej” to dokładnie takie książki, jakich – moim zdaniem – brakuje dzieciakom w Polsce. I choć powoli zaczynają pojawiać się tytuły, które nie tłumaczą dzieciom świata wprost, tylko dają im przestrzeń do własnych obserwacji i wyciągania wniosków, nadal uważam, że jest ich zdecydowanie za mało. Nie chcę jednak, żeby zabrzmiało to jak narzekanie na książki o bardziej „poradnikowym” charakterze albo takie, które wprost objaśniają różne sytuacje. One również są potrzebne. Wciąż brakuje nam jednak opowieści, które w autentyczny i przemyślany sposób pokazują dziecięcą perspektywę. Które mówią o emocjach, ale nie wskazują na nie palcem. Wspierają dzieci w nowych doświadczeniach, ale nie podają gotowych rozwiązań. Pozwalają przeżyć coś…
-
„Franek i Finka. Cyrk martwych makabresek” – fantasy dla dzieci w pięknym wydaniu.
Uwielbiam, kiedy dobre książki dostają drugą szansę. Bo wznowienie to nie tylko nowe wydanie. To szansa, żeby historię, którą kiedyś pokochało wielu czytelników, odkryły kolejne dzieci. I właśnie dlatego tak ucieszył mnie powrót pierwszego tomu serii „Franek i Finka” – „Cyrk martwych makabresek. A kiedy zobaczyłam, jak pięknie SQN WOW przygotowało to wydanie… przepadłam. Pamiętam, jak czytałam tę serię po raz pierwszy. Już wtedy miałam poczucie, że to jedna z tych historii, o których mówi się zdecydowanie za mało. Takich, które mają w sobie wszystko, czego szukam w dobrej literaturze dla młodszych czytelników – świetną przygodę, bohaterów, którym naprawdę się kibicuje, humor i emocje. A oprócz tego dużo wartości, mądrych…
-
„Chmurka i Burza” – łagodna seria dla przedszkolaków. Recenzja nowych tytułów.
Wcale się nie dziwię, że seria „Chmurka i Burza” powiększyła się o dwa tytuły. Do wcześniejszych części („Chmurka i Burza pieką ciasto” i „Chmurka i Burza chcą się bawić”) dołączyły właśnie „Chmurka i Burza uczą się pływać” i „Chmurka i Burza nie mówią prawdy”. A to jeszcze nie wszystko – serię uzupełniają książki aktywnościowe „Zagadki na cztery łapki”. Brzmi zachęcająco, prawda? To mogą być idealne książki na wakacyjne wyjazdy. Za co dzieci pokochały „Chmurkę i Burzę”? O czym są najnowsze części? „Chmurka i Burza uczą się pływać” to opowieść nie tylko o nauce pływania, ale przede wszystkim o emocjach, jakie to doświadczenie może wywoływać. Chmurka jest podekscytowana, radosna i pełna ciekawości.…
-
„Los Walizkos, czyli Piramidalne wakacje” – recenzja pełnej przygód książki dla dzieci
Kiedy trafiam na książkę, która potrafi rozbawić, zabrać mnie na drugi koniec świata i jeszcze mimochodem przemycić całkiem sporą porcję wiedzy, wiem, że to będzie dobra podróż. „Los Walizkos, czyli Piramidalne wakacje” właśnie takie są. Jest humor, jest przygoda, i wyobraźnia, która pracuje na najwyższych obrotach. No i są dwa kierunki, o których marzy niejeden mały podróżnik – Egipt i Meksyk. A wszystko zaczyna się od dwóch niemal identycznych walizek. Zuzka leci z rodziną do Egiptu. Na lotnisku poznaje chłopca wybierającego się do Meksyku. Oboje mają takie same walizki. Jeśli oglądałaś choć jedną komedię pomyłek, to już wiesz, co będzie dalej. Walizki zamieniają właścicieli. Manhattanka ląduje w Meksyku, Meksykanka w Egipcie i…
-
Czy konie da się lubić? Natasza Socha – piękna opowieść o wakacjach, przyjaźni i zwolnieniu tempa
Nie każda bohaterka dziecięcej książki od razu zdobywa sympatię czytelnika. Lena zdecydowanie nie jest wzorową uczennicą ani grzeczną dziewczynką, która zawsze postępuje właściwie. I właśnie dlatego tak dobrze się o niej czyta. W „Czy konie da się lubić?” Natasza Socha stworzyła postać pełną energii, pomysłów i dziecięcej przekory, której wakacje zmienią się w coś znacznie więcej niż tylko letni wyjazd. Dwunastoletnia Lena kończy rok szkolny z przytupem. Po jednym ze swoich niezbyt rozsądnych pomysłów trafia na dwa miesiące do ciotki Zuzy mieszkającej na wsi. Dla dziewczynki przyzwyczajonej do miejskiego życia nie brzmi to jak wymarzone wakacje. Nie ma tu galerii handlowych, nie ma wielu rozrywek, nie ma nawet zasięgu. Jest za to…