-
„Pola i Franek odkrywają świat” – książki, które rozbudzają w dzieciach miłość do podróży
Nie wyobrażam sobie podróżowania bez książkowego przewodnika. Ale nie mymyśl sobie, że jestem jedną z tych osób, które mają każdy dzień wyjazdu rozpisany od A do Z. Wręcz przeciwnie. Często ruszam w drogę bez konkretnego planu. Za to zawsze z przewodnikiem pod ręką. To on daje mi poczucie spokoju, a bardzo często plan podróży krystalizuje się dopiero w samolocie. Wtedy zaznaczam miejsca, atrakcje i wydarzenia, które wydają mi się ciekawe. Bez presji odhaczania. Na spokojnie. Najbardziej lubię przewodniki, które opowiadają historie. Takie, które budują klimat miejsca i rozpalają wyobraźnię. Ostatnio zauważyłam, że podobnie działa to na moją córkę. Coraz chętniej przegląda przewodniki, ogląda zdjęcia, czyta ciekawostki i wypatruje miejsc, które…