6+,  7+,  8+,  9+,  O emocjach,  Picturebook,  Wierszyki

„Połezja” – nietuzinkowa książka dla dzieci o emocjach

Mogłabym napisać, że Połezja” to książka z wierszami i ciekawostkami o łzach. Ale byłby to zaledwie wierzchołek góry lodowej – pod jej powierzchnią kryje się coś znacznie głębszego. To liryczna opowieść o uczuciach, emocjach, o wrażliwości i czułości. Książka kompletna, bo łącząca dwie skrajności: to, co nienamacalne, z tym, co naukowe; to, co odczuwalne, z tym, co widoczne dopiero pod mikroskopem.

I wciąż zastanawiam się, jak autorce, Judycie Nadziejko-Walter, udało się tak błyskotliwie spleść temat subtelny i delikatny z naukowymi ciekawostkami o ludzkich (i nie tylko) łzach. To połączenie jest prawdziwym majstersztykiem — już sam pomysł budzi uznanie. A wykonanie? Tu naprawdę brakuje słów.

„Połezja” to bowiem wiersze opowiadane przez łzy. I nie chodzi o to, że ktoś je opowiada, płacząc. Chodzi o coś bardziej niezwykłego, to łzy stają się podmiotem lirycznym. Łza odruchowa. Łza radości. Łza wzruszenia. Łza smutku — królowa wszystkich łez.

„Połezja” to doskonałe połączenie słowa i obrazu.

Te wiersze przeplatają się z nauką, wiedzą i fascynującymi ciekawostkami. Nigdy nie pomyślałabym, że łzy mogą być aż tak intrygujące. Że każda z nich jest unikatowa jak płatek śniegu. I może właśnie dlatego zasłużyły na to, by opowiadać o nich w najpiękniejszej z form. W „Połezji” otrzymują wyjątkową, czułą otulinę.

Dlaczego dzieci powinny sięgnąć po tę książkę? Bo jest nieszablonowa. Bo uwrażliwia. I uczy czułości — także wobec samego siebie. Zachwyca słowem i obrazem. Ilustracje są oniryczne, subtelne, pełne symboliki. Nadają tej historii lekkość, a może nawet kruchość — jakby cała książka była zbudowana z czegoś bardzo delikatnego, co łatwo przeoczyć, ale trudno zapomnieć.

„Połezja” zostawia czytelnika z czymś więcej niż tylko zachwytem, z uważnością. To książka, która nie narzuca emocji, ale pozwala je zauważyć, nazwać i oswoić. Pokazuje, że w tym, co kruche i ulotne, kryje się siła, a w tym, co naukowe jest też miejsce na zachwyt. I może właśnie dlatego zostaje w czytelniku na dłużej, jak cichy ślad po łzie, której znaczenie odkrywamy dopiero po czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *