O emocjach
-
„Mama się złości”
Czytając tę książkę, widziałam siebie. W głowie miałam przede wszystkim kadry z początków pandemii, gdy pokracznie próbowałam łączyć pracę zdalną, opiekę nad Basią, gotowanie obiadów i dbanie o zdrowie psychiczne. To ostatnie jednak najbardziej dostało w kość. Frustracja była wtedy moim permanentnym stanem. Gdy więc zobaczyłam tytuł tej książki, „Mama się złości”, wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. W książce Katarzyny Mikulskiej poznajemy Tinę i jej mamę. (Tata dołączy w kolejnej części). Jest wcześnie rano, Tina właśnie się obudziła i pędzi do sypialni mamy. Jest podekscytowana, bo mama obiecała dziś wycieczkę na plac zabaw. Jednak mama nie ma tyle energii, co jej córka. Pracowała do późna w nocy i…
-
„Linka w mysim mieście”
W domu Michaliny i jej mamy co jakiś czas pojawia się Pani De. Mama nie idzie wtedy do pracy, nie jest w stanie nawet zaprowadzić córkę do szkoły. W tych dniach głównie śpi. Linka (tak mówi na nią mama) sama więc idzie na zakupy, sama robi sobie kolację, sama chodzi na plac zabaw. Choć inne dzieci w jej wieku raczej nie robią tego wszystkiego samodzielnie. Smutek mamy rozlewa się na całe mieszkanie. Też na Michalinę. Będzie tak dojmujący, że pewnego dnia wydarzy się tragedia. Jej konsekwencją będzie pobyt dziewczynki w domu zastępczym, a mamy w szpitalu. Oto „Linka w mysim mieście” – metaforyczna opowieść o depresji, która przychodzi znienacka i…
-
„Henry and Hannah. An autumn weekend”
Pokażę Ci dziś książkę nietypową, bo dwujęzyczną. Jeśli więc akurat zastanawiasz się nad wprowadzeniem do Waszego domu dwujęzyczności lub po prostu chcesz, aby Twoje dziecko miało kontakt z angielskim nie tylko w szkole lub przedszkolu, to jest to post dla Ciebie. Będzie o książce, która język angielski wprowadza naturalnie, radośnie i swobodnie. Oto „Henry and Hannah. An autumn weekend” autorstwa Justyny Rusnak z ilustracjami Daniela Włodarskiego. „Henry and Hannah” to historia jednego dnia z życia pewnej rodziny, Hani, Henryka i ich rodziców. Odnajdzie się w niej każdy młody czytelnik, który dopiero poznaje świat. Zobaczymy więc poranne szykowanie się całej rodziny, sprzątanie po śniadaniu, jesienny spacer w deszczu czy urodzinową zabawę…
-
„Precelek idzie do fryzjera”, „Precelek i pierwszy śnieg”
Precelek powraca! Kolejne dwa tytuły z serii o kocim przyjacielu Pani Wieczorynki i Kociej Szajki już na Ciebie czekają. Tym razem Precelek odwiedzi fryzjerkę (ale nie obędzie się bez strachu i obaw), a także pierwszy raz w życiu zobaczy śnieg (a może to jednak zmielone chmury?). Przed Tobą „Precelek idzie do fryzjera” oraz „Precelek i pierwszy śnieg”. Seria o Precelku odpowiada na potrzeby najmłodszych, którzy jeszcze nie sięgnęli po „Kocią Szajkę. Dzięki przygodom Precelka przy okazji poznają bohaterów głównej serii, ale przede wszystkim oswoją się z trudnymi emocjami i sytuacjami, które mogą być jeszcze nieznane. Na przykład taka wizyta u fryzjera może okazać się stresująca. Jakaś pani albo pan z…
-
„Niesamowita Betty”
Ta książka jest niesamowita! Tak samo, jak jej autorka oraz tytułowa bohaterka. Oto „Niesamowita Betty”, opowieść o tym, że warto wierzyć w siebie i iść przez życie z optymizmem w sercu. Takie przesłanie zdecydowała się nieść dzieciom na całym świecie Reese Witherspoon, to ona jest autorką tej wesołej i inspirującej książki. Betty to dziewczynka pełna energii i zwariowanych pomysłów. Wszędzie jej pełno i zawsze jest czymś zajęta. Gdy więc pewnego dnia ma ją odwiedzić jej najlepsiejsza przyjaciółka, a Frank, jej pies śmierdzi tak bardzo, że aż szczypią oczy, to dziewczynka postanawia wykąpać pupila. Przecież nie będą się bawić z takim brudnym psem. Plan jest świetny, ale jak go zrealizować, gdy…
-
„Teatr po sąsiedzku”
„Teatr po sąsiedzku” to książka, która całą sobą wpisuje się w moje pojmowanie nietuzinkowej i zapadającej w pamięć literatury dziecięcej. Taka, przy której chcę się zatrzymać na dłużej i podziwiać. Która przywołuje obrazy raz już widziane i roztacza niepowtarzalną atmosferę dziecięcych sekretów. Czytając „Teatr po sąsiedzku”, czułam się, jakbym przez dziurkę od klucza zaglądała do świata zarezerwowanego wyłącznie dla niedorosłych. Wypełnionego beztroską, radością i zabawą, ale też takiego, w którym jest miejsce na niepewność, zazdrość izłość. W książce Sonji Danowski początkowo obserwujemy dwójkę rodzeństwa, Pię i Pabla, którzy spędzają czas na zabawie pacynkami. Są w ogrodzie, wydaje się, że to początek jesieni. W pewnym momencie dzieci zauważają zabawkowy helikopter, który…
-
„Ja, Motyl”
„Ja, Motyl” to opowieść o pokonywaniu lęku, o potrzebie wolności i mocy, jaką daje wsparcie przyjaciół. Ta książka nie jest odkrywcza, bo strach i odwaga to tematy, które często pojawiają się w literaturze dziecięcej. Jednak jest w niej coś, co powoduje, że mam ochotę zabrać ją do szkoły mojej córki i przeczytać całej grupie. Myślę, że siłą tej książki jest jej prostota. To krótka historia pewnego Motyla, któremu brakuje wiary w siebie. Boi się zmian i nie wierzy, że jego piękne skrzydła mogą dać mu wolność, o której czyta w przeróżnych poradnikach. Motyl bardzo chce latać, ale się boi. Pewnie wiesz, jak to jest chcieć, ale się bać. Okaże się…
-
„Już nie chcę być wiewiórką”
Tej wiewiórki nie da się nie lubić. Choć czasem bywa samolubna („To jest moje drzewo”), zachłanna („Trochę dużo”) i zazdrosna („Już nie chcę być wiewiórką”), to w tej swojej neurotyczności wydaje się też bezbronna i zagubiona. Dlatego pewnie wzbudza tak ciepłe uczucia i potrafi rozbawić. „Już nie chcę być wiewiórką” to trzecia część serii, która przebojem wdarła się do naszej domowej biblioteczki. Tym razem ruda bohaterka czuje, że lepiej by jej było w skórze kogoś innego. Może bobra, może jelenia, a może jeża. Próbuje więc ścinać drzewa zębami zupełnie jak bobry, przemierza leśne połacie niczym rogaty jelonek i zajada dorodne jeżyny, jakby była jeżem. Jednak w żadnym z tych wcieleń…
-
„Królowa w jaskini”
Jest taki moment w życiu człowieka, gdy odnajduje jaskinię, z której echo przyzywa go do siebie. To pogłos pragnień, dążeń, marzeń, skrytych fantazji. Gdy już wyjdzie się z tej jaskini, jest się trochę kimś innym. Może dojrzalszym, a może bardziej dzikim, niezależnym. Bardziej sobą samym. Ta pociągająca jaskinia często pojawia się w okresie dojrzewania, ale nie zawsze. Czasem trzeba na nią poczekać nieco dłużej. Pokażę Ci dziś książkę, która w metaforyczny i baśniowy sposób opowiada właśnie o poszukiwaniu samego siebie, o dojrzewaniu i zmianie. To „Królowa w jaskini”, najbardziej magnetyzująca książka, jaką ostatnio miałam w rękach. Czasami mam tak, że bardziej czuję ilustracje w jakieś książce, a innym razem mocniej…
-
„Basia” ma już 15 lat!
Książki z serii „Basia” są z nami od lat. Pamiętam, że bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że moja córka ma imienniczkę w postaci zadziornej bohaterki, którą stworzyła Zofia Stanecka. Gdy przeczytałyśmy pierwszy tytuł, obie wiedziałyśmy, że podobieństw między Basiami jest jeszcze więcej. A i w pozostałych członkach książkowej rodziny Basi można przeglądać się jak w lustrze. W tym roku „Basia” obchodzi 15 urodziny! I nie oznacza to, że z każdym nowym tytułem bohaterka robi się coraz starsza. Otóż wciąż ma 5 lat i dzięki temu bawi, uwrażliwia i rozkochuje w sobie kolejne pokolenia przedszkolaków i nie tylko. A niedawno do kolekcji ponad 80 tytułów dołączyły kolejne dwa – „Basia…