„Szkoła eksperymentowania”
Ależ to było zaskoczenie! Byłam przekonana, że „Szkoła eksperymentowania” to po prostu zestaw kilku prostych domowych doświadczeń, które najprawdopodobniej już znam z innych książek (bo przecież nie ze szkoły, he he he). A co się okazało? Że ta książka to bilet do najciekawszej akademii chemii, fizyki i matematyki dla dziewięciolatków (i dla starszych też!).



Eksperymenty w domowych warunkach
Darek Aksamit, fizyk, popularyzator nauki, nauczyciel, nie tylko rozsuwa przed nami kotary do tajemnego świata nauk ścisłych (niektórzy nadal próbują się wyplątać z tych zasłon), ale od razu łapie nas za rękę, i wołając „chodź, będzie fajnie!”, wciąga do środka. A w środku czeka… nie laboratorium, a twój własny dom. Serio. Bo okazuje się, że najlepsze eksperymenty można przeprowadzić w kuchni, na stole w salonie albo na biurku w pokoju dziecka.
Ale, ale, nie tak prędko. Zanim rzucimy się w wir eksperymentów, trzeba się do nich odpowiednio przygotować i liznąć nieco teorii (najlepiej w praktyce). Autor wyjaśni nam najpierw czym są błędy poznawcze i jak odróżniać fakty od opinii. Opowie o tym, czym jest hipoteza, na czym polega obserwacja i jak prowadzić notatki. Pokaże, jak dobrze zaplanować eksperyment i kontrolować jego warunki. Podpowie, jaki sprzęt będzie potrzebny i wprowadzi nieco matematyki, abyśmy wiedzieli, co zrobić z danymi. A potem zaczyna się to, na co wszyscy czekają — czysty fun.



Eksperymentów jest naprawdę sporo, a wszystkie są opisane i poprowadzone szczegółowo, ale też przystępnie. Będziemy więc mierzyć gęstość przypadkowej cegły, sprawdzimy, czy woda może utonąć, zaobserwujemy, co szybciej rozpuszcza się w wodzie: cukier czy sól. Będziemy karmić drożdże, sprawdzać, jak długo stygnie woda i ile czasu trzeba gotować jajko na miękko. I najważniejsze: czy można zrobić kwadratową bańkę?
Do każdego eksperymentu autor podchodzi na poważnie — stawia pytania i hipotezy, odpowiednio się przygotowuje, objaśnia chemiczne reakcje i wyjaśnia naukowe pojęcia. Czasami podważa i kwestionuje. Bo czy można uznać wyniki eksperymentu za wiarygodne, jeśli rzucamy monetą tylko jeden raz i na tej podstawie stwierdzamy, że moneta zawsze ląduje orłem do góry?



Nauka przez zabawę ma największy sens
„Szkoła eksperymentowania” to książka, która uczy przez zabawę. Pobudza ciekawość, otwiera głowy, uczy logicznego myślenia, wyciągania wniosków i stawiania hipotez. Pokazuje, że nauki ścisłe mogą być fascynujące i wcale nie tak bardzo skomplikowane, jakby mogło się niektórym wydawać.
Jestem nią szczerze zachwycona, bo to doskonała okazja do rodzinnego eksperymentowania. A kto wie, co wspólnie odkryjecie — może nie tylko odpowiedzi na naukowe pytania, ale też zupełnie nową pasję i mnóstwo powodów, żeby zadawać kolejne.


„Szkoła eksperymentowania”, Darek Aksamit
Ilustracje: Konrad Guliński
Wydawnictwo Wilga, 2026
Wiek: 9+


