• 3+,  4+,  5+,  Edukacyjne,  O zwierzętach

    „Świnki morskie same w domu. Ogródek”- recenzja książki dla dzieci o świnkach morskich

    O świnkach morskich jest zdecydowanie za mało książek dla dzieci, a przecież to jedne z tych zwierzaków, które doskonale znamy. Kto ich nie miał w dzieciństwie? A dziś też niejeden przedszkolak marzy o tym, żeby taka mała, piszcząca lokatorka zamieszkała w jego domu. Dlatego bardzo ucieszyła się na premierę książki „Świnki morskie same w domu„. Zwłaszcza że ta książka nie tylko bawi, ale też w bardzo przystępny sposób oswaja dzieci ze światem tych sympatycznych zwierząt. To książka niewielkiego formatu, poręczna i lekka, idealna do zabrania na spacer, w podróż czy do poczekalni. W środku czeka historia dwóch świnek morskich — Lisi i Lusi — które pewnego dnia postanawiają sprawdzić, co właściwie…

  • 3+,  4+,  5+,  6+,  O emocjach,  Serie

    „Kazik i obowiązki domowe” – nowy tytuł serii książek dla dzieci w wieku od trzech lat.

    Mam poczucie, że na polskim rynku książek dla dzieci dzieje się naprawdę dużo dobrego, szczególnie jeśli chodzi o serie dla przedszkolaków, które pomagają oswajać codzienność. Taką zwyczajną, dziecięcą codzienność pełną nowych doświadczeń, małych wyzwań i sytuacji, które dla dorosłych bywają oczywiste, ale dla dzieci są czymś zupełnie nowym. A skoro nowe sytuacje, to i emocje. Wiadomo – czasem trudne, czasem intensywne i wymagające wsparcia. I bardzo się cieszę, że ten wybór jest coraz szerszy, bo dobrze napisane książki potrafią być w takich momentach naprawdę ogromną pomocą. Jedną z serii, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę, jest seria o Kaziku autorstwa Aleksandry Belty-Iwacz. Jeśli kojarzycie profil Mamologia, to pewnie dobrze wiecie, że autorka…

  • Dla rodziców

    „Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu” – książka

    To książka na miarę naszych czasów. Czasów, w których – jak pisze Anna Colton – „jesteśmy świadkami epidemii zaburzeń odżywiania na niespotykaną dotąd skalę”. Te zaburzenia nie biorą się znikąd, nie spadają na nas z nieba. Rozwijają się w nas powoli, niemal niezauważalnie – jak wirus. Bo jak wirusy rozprzestrzeniają się również szkodliwe przekonania na temat jedzenia, a także komunikaty, które kształtują naszą i naszych dzieci relację z jedzeniem. Często przekazujemy je dalej – z pokolenia na pokolenie. Dlatego jesteśmy dziś w momencie, w którym warto tej relacji przyjrzeć się uważnie i krytycznie. A przede wszystkim zastanowić się, jak w ogóle o jedzeniu mówimy. „Nie dostaniesz deseru, dopóki nie zjesz wszystkich warzyw”…