3+,  4+,  5+,  O emocjach,  Serie

„Titek” – seria, która pomaga dzieciom zrozumieć świat. Dwa nowe tomy dla przedszkolaków.

Seria o Titku autorstwa Uli Młodnickiej i Agi Waligóry, twórczyń uwielbianego bestsellerowego „Pinka”, od samego początku robi na mnie bardzo dobre wrażenie. To jedna z tych serii dla przedszkolaków, które nie tylko opowiadają ciekawe historie, ale przede wszystkim pomagają dzieciom lepiej zrozumieć siebie, swoje emocje, relacje z innymi i codzienne sytuacje. Teraz do kolekcji dołączyły dwa nowe tytuły: „Titek na placu zabaw” oraz „Titek i kłótnia z Tosią” – i oba doskonale wpisują się w to, za co tak lubię tę serię.

„Titek na placu zabaw” – o zasadach, emocjach i dobrej zabawie

Razem z Titkiem, jego siostrą i tatą wybieramy się na plac zabaw. Będzie mnóstwo radości, ruchu, zabawy i dziecięcej ekscytacji. Ale pojawią się też emocje mniej przyjemne: rozczarowanie, złość czy frustracja. Zwłaszcza wtedy, gdy okazuje się, że Titek zapomniał zabawek do piaskownicy albo gdy przychodzi moment powrotu do domu.

W tej historii ważną rolę odgrywa tata, który przypomina dzieciom zasady obowiązujące na placu zabaw. Dzieci oczywiście dobrze je znają, ale tata zwraca uwagę na coś bardzo istotnego, pewne rzeczy powtarzamy nie dlatego, że lubimy powtarzać, ale dlatego, że są ważne. A są ważne przede wszystkim dlatego, że pomagają dzieciom być bezpiecznymi.

Doceniam, że ta książka skupia się na konkrecie (zasady i wspólne ustalenia dotyczące zabawy) oraz na emocjach, które mogą pojawić się niespodziewanie i być wyzwaniem dla dziecka. Dzięki temu całość jest życiowa i bliska małym czytelnikom.

Titek i kłótnia z Tosią – rodzeństwo, sprzeczka i ważna lekcja samodzielności

Jeśli wychowujecie rodzeństwo, doskonale wiecie, że kłótnie są po prostu częścią codzienności. Czasem chodzi o zabawkę, czasem o miejsce na kanapie, a czasem (jak w tej historii) o żółtą kredkę potrzebną do narysowania banana na laurce dla babci.

Tosia właśnie używa żółtej kredki, aby narysować kwiatki, a Titek bardzo chciałby teraz pokolorować banany. Tosia nie zamierza oddać kredki, więc konflikt rozkręca się w moment. To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to sposób, w jaki reaguje mama. Nie narzuca rozwiązania, nie rozstrzyga sporu i nie wybiera strony. Zamiast tego daje dzieciom przestrzeń, pomaga znaleźć moment na oddech i pomaga opaść emocjom.

I okazuje się, że dzieci naprawdę potrafią same dojść do porozumienia. Wystarczy chwila czasu i trochę spokoju. Można przecież najpierw narysować niebo, a po kilku minutach wrócić do banana. Problem, który chwilę wcześniej wydawał się ogromny, nagle okazuje się całkiem prosty do rozwiązania.

To cenna lekcja zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Seria, która wspiera dzieci i rodziców

Uwielbiam tę serię za to, jacy są rodzice Titka. Oczywiście głównym bohaterem jest sam Titek i to jego przygody śledzimy, ale ogromną pracę wykonują tutaj właśnie dorośli. Pokazują uważne, pełne szacunku podejście do dziecięcych emocji i problemów. Są mądrzy, ciepli i spokojni.

Dlatego myślę, że te książki naprawdę warto czytać razem z dziećmi. Mali czytelnicy dostają historie bliskie swojej codzienności, a rodzice – inspirację, wsparcie i konkretne wskazówki.

Na końcu każdego tomu znajdziemy kilka stron skierowanych właśnie do dorosłych. To krótkie, praktyczne podpowiedzi dotyczące danego tematu. W „Titku i kłótni z Tosią” autorki zachęcają między innymi do tego, by nie ingerować zbyt szybko w dziecięce konflikty i pozwolić dzieciom samodzielnie dochodzić do porozumienia. To niby prosta rada, ale każdy rodzic wie, jak trudno czasem powstrzymać się przed natychmiastowym rozwiązaniem problemu za dziecko.

Bardzo spodobał mi się też pomysł na listę zasad i wskazówek, które można wykorzystać we własnym domu. To świetna inspiracja do rozmów i wspólnego ustalania rodzinnych reguł.

Seria liczy już sześć tomów: „Titek i sprzątanko”, „Titek i wulkan złości”, „Titek i sposób na zasypianie”, „Titek chce jeszcze jedną bajkę”, a teraz także „Titek na placu zabaw” i „Titek i kłótnia z Tosią”. Wszystkie łączy jedno – wspierają dzieci i rodziców w budowaniu relacji opartych na szacunku, bliskości, zrozumieniu i uważności.

To książki, do których naprawdę warto wracać. Nie tylko wtedy, gdy pojawia się konkretny problem, ale także po prostu po to, by lepiej rozumieć siebie nawzajem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *