„Sandra i Kruki Zmartwiuki” – książka dla dzieci o lękach
Bardzo się cieszę, że po „Lucku i Dzikich Nieśpikach” Agnieszka Misiak kontynuuje cykl „Moc emocji” i tym razem bierze na tapet dziecięce lęki oraz zmartwienia. „Sandra i Kruki Zmartwiuki” to opowieść o tym wszystkim, co dzieje się w głowie małego człowieka, gdy za sterami siadają niepokój, czarne scenariusze i nadmierny lęk.
Bo gdy dziecko raz zgubi się w sklepie, to później może niechętnie do niego wracać. Gdy nie dołącza do zabawy na placu zabaw, bo paraliżuje je nieśmiałość albo obawa przed nieznanymi dziećmi, łatwo uwierzyć, że coś jest z nim nie tak. A przecież do tego może dojść jeszcze lęk przed nowym rokiem szkolnym, upadkiem na rowerze czy gryzącymi owadami. Powodów do zmartwień dziecięca wyobraźnia potrafi znaleźć całe mnóstwo.

Niektóre z nich dopadną także Sandrę, bohaterkę książki. Pewnego dnia, tuż po tym, jak zgubi się w sklepie, dziewczynka zaczyna czuć, jakby dźwigała na plecach ogromny worek pełen kamieni i żwiru. A następnego ranka w jej pokoju zjawiają się Kruki Zmartwiuki, które alarmują o każdej, dosłownie każdej sytuacji mającej choćby cień szansy na to, by coś poszło nie tak. To one kraczą jej do ucha: „A jeśli się zgubię?”, „Ktoś zaraz na mnie wpadnie”, „Nie poradzę sobie”.
Jak je uciszyć? Jak w ogóle zauważyć, że to właśnie lęk przejął kontrolę? I czy ktoś może pomóc Sandrze odzyskać spokój?



O dziecięcych lękach i zmartwieniach
Agnieszka Misiak w lekki, zabawny i pełen wyobraźni sposób tworzy historię, w której młody czytelnik bez trudu odnajdzie własne emocje. Niepewność, strach, brak wiary w siebie czy niepokój. Co ważne, nie tylko je rozpozna i nazwie, ale również nauczy się je oswajać. Razem z Pandologiem, który wspiera Sandrę, pozna sposoby radzenia sobie z czarnymi myślami. A może okaże się, że już samo wypowiedzenie swoich obaw na głos przynosi ulgę? Że rozmowa z bliską osobą pomaga zrzucić z ramion ciężki worek niepokoju?
Dzieci dostają w tej książce przygodę, humor, świetne ilustracje i bohaterkę, której łatwo kibicować. Przede wszystkim jednak dostają przestrzeń do przyjrzenia się własnym emocjom, zrozumienia ich i oswojenia.




„Sandra i Kruki Zmartwiuki” to jednak książka do wspólnego czytania. Agnieszka Misiak, psycholożk, nie zostawia bowiem rodziców samych z trudnymi tematami. Na ostatnich stronach wyjaśnia mechanizmy stojące za dziecięcymi lękami, tłumaczy działanie wewnętrznego systemu alarmowego i pomaga spojrzeć głębiej na zachowania dziecka. Nie zatrzymuje się na gotowych radach czy prostych wskazówkach. Dociera do źródeł emocji i pokazuje, dlaczego lęk może objawiać się właśnie w taki, a nie inny sposób.
To ogromna wartość tej książki. Wspiera nie tylko dzieci, ale całe rodziny. Pomaga lepiej rozumieć dziecięcy świat, a dzięki temu mądrzej towarzyszyć dziecku w jego codziennych zmaganiach.
Książki, które wspierają dzieci i rodziców
Podobnie jak „Lucek i Dziki Nieśpiki”, jest to książka niezwykle czuła, bliska i pełna zrozumienia dla dziecięcych emocji. Taka, która mówi do dzieci ich własnym językiem. Bawi słowem, uruchamia wyobraźnię, rozładowuje napięcie humorem, a jednocześnie trafia prosto do dziecięcych serc.
To książki, które nie rozwiązują wszystkich problemów. Ale sprawiają, że łatwiej o nich rozmawiać. Łatwiej je zrozumieć. Łatwiej przez nie przejść.
I może właśnie dlatego są tak potrzebne. Bo czasami jedna dobra historia nie zmienia całego świata, ale potrafi sprawić, że jeden trudny dzień staje się odrobinę łagodniejszy.



„Sandra i Kruki Zmartwiuki”, Agnieszka Misiak
Ilustracje: Nika Jaworowska-Duchlińska
Wydawnictwo: Druganoga, 2026
Wiek: 5+


