-
„Charlie Thorne i równanie Einsteina” – sensacyjna książka dla młodzieży od 12 lat
„Charlie Thorne i równanie Einsteina” to jedna z tych książek, które wciągają młodych czytelników od pierwszych stron i nie pozwalają odetchnąć aż do samego końca. Jeśli Twoje dziecko kocha sensację, pościgi, tajemnice i zwroty akcji, a do tego znają już serię „Szkoła szpiegów” autorstwa Stuarta Gibbsa, to jestem przekonana, że historia Charlie Thorne również zrobi na nim ogromne wrażenie. Choć od razu zaznaczę — to książka dla trochę starszych czytelników. „Szkołę szpiegów” polecam już dziewięciolatkom, natomiast „Charlie Thorne i równanie Einsteina” widzę raczej jako lekturę dla dzieci od około 12 roku życia. To naprawdę gruba, intensywna powieść, w której dzieje się bardzo dużo. Stuart Gibbs połączył tutaj sensację, historię, naukę i…
-
„Kapibara Barbara i małpie figle” – książka dla dzieci o stawianiu granic.
Nie każda lekcja o granicach musi zaczynać się od wielkich słów. Czasem wystarczy małpka, która wchodzi komuś na głowę. A potem jeszcze siada na plecach, ciągnie za uszy i ani myśli dać chwili spokoju. W najnowszym tomie „Kapibary Barbary” – „Kapibara Barbara i małpie figle” – Eliza Piotrowska bierze pod lupę temat, który dzieci znają zaskakująco dobrze: co zrobić, kiedy ktoś przekracza naszą cierpliwość, przestrzeń i dobre serce? „Kapibara Barbara i małpie figle” to trzecie spotkanie z bohaterką, którą dzieci zdążyły już pokochać za spokój, łagodność i uważność. Tym razem jednak nie będzie tylko miękko i przytulnie, choć nadal będzie ciepło, bezpiecznie i z humorem. Bo Barbara, najbardziej serdeczna kapibara…
-
„Kocia Szajka”: Kolorowanka z pazurem i Kociastyczne łamigłówki, czyli sposób na nudę!
Znasz już serię o Kociej Szajce? Jeśli Twoje dziecko ma w sobie nutkę detektywistycznej ciekawości, a Ty szukasz czegoś, co zajmie je na dłużej niż na pięć minut, to koniecznie musisz poznać tę nową serię książek aktywnościowych. To coś absolutnie kociastycznego nie tylko dla młodych fanów i fanek serii „Kocia Szajka”. Kolorowanki z pazurem – czyli więcej niż tylko kredki Zacznę od kolorowanek, bo totalnie mnie zauroczyły. Są narysowane dokładnie w tym samym stylu retro, co ilustracje do całej serii „Kocia Szajka”. Pełne charakteru, klimatyczne, ze specyficznym humorem, który tak lubię. To nie są puste strony do kolorowania, tu naprawdę sporo się dzieje. Jest tekst, są dialogi, pojawiają się bohaterowie,…
-
„Kapibara Barbara i karnawał” – czyli książka o tym, jak być sobą.
Z Barbarą nie da się nudzić – wie ten, kto już czytał pierwszy tom książki „Kapibara Barbara”. Jest w niej coś takiego, że świat od razu wydaje się bardziej kolorowy, a codzienność trochę lżejsza. W najnowszym tomie, „Kapibara Barbara i karnawał”, znów weźmiemy głębszy oddech i poprzyglądamy się egzotycznym zwierzakom i ich zwyczajom. A te każdy z nich ma inne. To tak jak z ludźmi – każdy z nas jest inny. I to właśnie jest piękne! Kapibara, która po prostu jest sobą Jestem pewna, że taką kapibarę jak Barbarę chciałoby mieć każde dziecko za przyjaciółkę. Barbara jest pogodna, ciekawa świata i bardzo otwarta. Nie ocenia, nie poprawia, za to słucha,…
-
„Bibuła w tapczanie” – historia Solidarności oczami dziecka.
Próbowałaś już opowiadać dziecku o czasach, gdy nie było kolorowych telewizorów, mąkę kupowało się na kartki, a papier toaletowy nosiło się na szyi jak korale? Ja tak. Średnio mi poszło. Na szczęście z pomocą przychodzi Michał Rusinek i „Bibuła w tapczanie”. Czy można dzieciom opowiadać o Solidarności, stanie wojennym czy strajkach w taki sposób, by nie straszyć, a jednocześnie nie spłycać tematu? Michał Rusinek pokazuje, że tak. Jego książka „Bibuła w tapczanie o Solidarności dla dzieci” z kolażowymi ilustracjami Joanny Rusinek (siostra autora), to pierwsza lektura dla młodych czytelników, która wprost opowiada o tamtych wydarzeniach, ale robi to w sposób lekki i bliski dziecku. Michał Rusinek, zainspirowany niedawno odnalezionymi zdjęciami rodzinnymi,…
-
„Szkoła Szpiegów. Projekt X” – 10 tom serii dla dzieci.
Bywa tak, że dzieci wolą oglądać. (Może nawet częściej niż rzadziej). I ja to naprawdę rozumiem. Łatwo jest dać się porwać wybuchom na ekranie, sensacyjnym serialom, filmom, w których akcja goni akcję. To atrakcyjne, bo kino też jest sztuką (kocham!), i to taką, która potrafi wciągnąć bez reszty. Ale myślę też, że ogromną wartością jest przeplatanie tych ekranowych emocji z książkami. Bo przecież książki także mogą dostarczyć tempa, dynamiki, zagadek i tajemnic, które trzymają w napięciu jak najlepszy serial.Jedną z takich serii jest „Szkoła Szpiegów” Stuarta Gibbsa, czyli cykl, który pokazuje, że literatura dla dzieci nie musi być wcale wolniejsza ani mniej ekscytująca niż to, co dzieje się na ekranie. Ben…