Książki dla dzieci – recenzje.

Na tej stronie znajdziesz opinie i recenzje książek dla dzieci. Jakie książki dla dzieci? Tu znajdziesz odpowiedź.

Książki dla dzieci – recenzje.
  • Książki
    • Według wieku
      • 1+
      • 2+
      • 3+
      • 4+
      • 5+
      • 6+
      • 7+
      • 8+
      • 9+
      • Dla nastolatków
    • O emocjach
    • O przyjaźni i relacjach
    • Detektywistyczne
    • Kartonówki
    • Picturebook
    • Serie
    • Edukacyjne
    • Z humorem
    • O zwierzętach
    • O przyrodzie
    • O sztuce
    • Biografie dla dzieci
    • O ekologii
    • Komiks
    • Poezja dla dzieci
    • Świąteczne
    • Detektywistyczne
  • O mnie
  • Kontakt
  • Blog
  • Oferta
  • Newsletter
  • Dla rodziców
  • Książki
    • Według wieku
      • 1+
      • 2+
      • 3+
      • 4+
      • 5+
      • 6+
      • 7+
      • 8+
      • 9+
      • Dla nastolatków
    • O emocjach
    • O przyjaźni i relacjach
    • Detektywistyczne
    • Kartonówki
    • Picturebook
    • Serie
    • Edukacyjne
    • Z humorem
    • O zwierzętach
    • O przyrodzie
    • O sztuce
    • Biografie dla dzieci
    • O ekologii
    • Komiks
    • Poezja dla dzieci
    • Świąteczne
    • Detektywistyczne
  • O mnie
  • Kontakt
  • Blog
  • Oferta
  • Newsletter
  • Dla rodziców

Archiwa

Kategorie

  • 1+
  • 2+
  • 3+
  • 4+
  • 5+
  • 6+
  • 7+
  • 8+
  • 9+
  • Biografie dla dzieci
  • Detektywistyczne
  • Dla nastolatków
  • Dla rodziców
  • Edukacyjne
  • Kartonówki
  • Komiks
  • Kontakt
  • Na luzie o czytaniu
  • O ekologii
  • O emocjach
  • O mnie
  • O przyjaźni i relacjach
  • O przyrodzie
  • O sztuce
  • O zwierzętach
  • Objaśniające świat
  • Oferta
  • Opowiadania
  • Picturebook
  • Powieść
  • Serie
  • Świąteczne
  • Uncategorized
  • Warto czytać dziecku
  • Wierszyki
  • Z humorem

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org
  • 1+,  2+,  3+,  4+,  5+,  6+,  7+,  8+,  9+,  Dla nastolatków,  Edukacyjne,  Kartonówki,  O emocjach,  O przyjaźni i relacjach,  O przyrodzie,  O zwierzętach,  Picturebook,  Powieść,  Z humorem

    Najpiękniejsze książki na prezent mikołajkowy

    2021-11-21 / Brak komentarzy

    Przed Wami najpiękniejsze książki na prezent mikołajkowy! Najlepszy prezent dla dziecka na Mikołajki to książka, oczywiście! Przed Wami subiektywne zestawienie propozycji prezentowych z podziałem na kategorie wiekowe. Nie przejmujcie się jednak za bardzo sugerowanym wiekiem. Często czytamy z Basią książki, które są zalecane powyżej jej wieku, a także takie, z których niby powinna już wyrosnąć ( a my dalej je maglujemy 😉 ). Wszystko zależy od dziecka, a wiadomo, że każde jest inne 🙂 To lecimy! Książki dla dzieci w wieku od 0-3 lat cz. I W tej grupie wiekowej najlepiej sprawdzą się atrakcyjne, kolorowe i przede wszystkim kartonowe książki obrazkowe (zakładamy, że etap czarno-białych książeczek dziecko ma już za…

    dowiedz się więcej

Jakiej książki szukasz?

Facebook

Instagram

mamabasiczyta

Najlepsze książki dla Twojego dziecka.

Dziewczyna w paczce chłopaków? Co na to chłopaki? Dziewczyna w paczce chłopaków? Co na to chłopaki? 

Wnerwiusz nie jest zachwycony, gdy do jego grupy chce dołączyć Zośka. Bo przecież dziewczyny mają swoje sprawy, chłopaki swoje i po co to wszystko mieszać? Tyle że życie rzadko przejmuje się naszymi wyobrażeniami. I całe szczęście. 

„Oswoić intruza” Niny Bylickiej-Karczewskiej to druga część przygód Wnerwiusza i jego dość osobliwej rodzinki. (Pierwszy tom: „To nie fair”). 

Jest Nieferka, dla której wszystko jest nie fair, babcia Wnikliwka, która lubi mieć wszystko pod kontrolą, i dziadek Poradeusz, który na każdą okazję ma jakąś radę. Możecie sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy wszyscy spotykają się pod jednym dachem.

Ale tytułowy intruz to nie tylko Zośka. To także każda zmiana, która wchodzi w nasze życie bez pukania. Nowe znajomości, rodzinne zamieszanie, nieznane emocje. Nawet dorastanie, które daje o sobie znać w najmniej spodziewanych momentach. Choćby wtedy, gdy chłopaki zaczynają zaglądać sobie pod pachy i sprawdzać, kto już jest bardziej dorosły.

Lubię tę serię za to, że nie robi z dziecięcej codzienności wielkiej filozofii, choć można z niej całkiem sporo wyciągnąć. Są szkolne wygłupy, kłótnie, pomyłki, pierwsze zauroczenia i dorośli, którym wydaje się, że wiedzą najlepiej. 

A Wnerwiusz? Niby trafia do popularnej paczki, ale sam najchętniej pozostałby trochę z boku, ze swoimi dziwactwami, pytaniami i własnym sposobem patrzenia na świat. I właśnie za tę jego nieoczywistość bardzo go lubię.

Dla dzieci od około 9 lat.

A jak jest u Was? Twoje dziecko ma swoją paczkę?

Zapisz sobie ten post, to gotowy pomysł na książkowy prezent.

Pełna recenzja i więcej zdjęć środa na blogu. 

#wspólpracareklamowa #oswoićintruza #książkidladzieci #książkanaprezent
Jedną z najbardziej inspirujących kobiet zawsze by Jedną z najbardziej inspirujących kobiet zawsze była dla mnie Frida Kahlo.
Za odwagę, bezkompromisowość, życie na własnych zasadach i tworzenie sztuki mimo przeciwności losu.

A w tej książce takich niezwykłych kobiet znajdziemy ponad sto!

Kto inspirował Ciebie, kiedy dorastałaś? A kto inspiruje dziś Twoją córkę? A syna? 🙂

„Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” to światowy bestseller, który powraca w nowej, rozszerzonej i uaktualnionej edycji!
Ponad sto krótkich historii kobiet, które nie czekały, aż ktoś pozwoli im spełniać marzenia. Przełamywały schematy, przesuwały granice i udowadniały, że nie trzeba żyć według cudzych zasad.

Hatszepsut, Florence Nightingale, Margaret Hamilton, Jessica Watson, Tamara Łempicka, Virginia Woolf czy Taylor Swift. 
Władczynie, naukowczynie, sportsmenki, artystki, lekarki i działaczki społeczne. Kobiety z różnych epok i zakątków świata.

Nie wszystkie miały łatwy start. Mierzyły się z uprzedzeniami, ograniczeniami i oczekiwaniami społeczeństwa. A jednak miały odwagę próbować, nawet gdy świat przekonywał je, że czegoś im nie wolno.

I właśnie takich historii potrzebują dzieci!
Nie kolejnych zapewnień, że mogą wszystko, ale prawdziwych przykładów odwagi, determinacji i nieszablonowego myślenia.

Zachwyca mnie też różnorodność ilustracji, tworzonych przez wiele artystek. Każdy portret jest inny, tak jak inne są bohaterki tej książki.

I choć tytuł sugeruje lekturę dla dziewczynek, ja zdecydowanie polecam ją również chłopcom. Bo odwaga, marzenia i inspiracja nie mają płci!

Pełna recenzja i mnóstwo zdjęć ze środka książki czekają na moim blogu. Link w bio.

#współpracareklamowa #opowieścinadobranocdlamłodychbuntowniczek #ksiażkidladzieci #książkanaprezent
Przed Tobą świąteczna historia w najcieplejszej i Przed Tobą świąteczna historia w najcieplejszej i najczulszej odsłonie.

„Bałwanek Benio i zagubiony list” Barbary Wicher, z uroczymi ilustracjami Joanny Romańskiej, to moja propozycja dla przedszkolaków na świąteczny czas.

Książka ma 24 króciutkie rozdziały, więc możesz czytać ją dziecku jak kalendarz adwentowy. Tylko szczerze mówiąc, wątpię, żeby udało wam się rozłożyć tę przygodę na cały grudzień. Rozdziały są naprawdę krótkie, a historia tak wciągająca, że trudno będzie poprzestać na jednym.

Zwłaszcza że będzie tu pewne zamieszanie. 
Przez jeden zagubiony list, którego Mikołaj nie zdążył przeczytać. Napisała go dziewczynka, która marzy o kukiełkach, żeby przygotować teatrzyk dla swojego chorego brata. 
Lemonka, Fikus i bałwanek Benio (ożywiony magicznym pyłkiem Mikołaja) nie zamierzają zostawić tej sprawy bez rozwiązania. Nawet jeśli oznacza to złamanie kilku zasad wprowadzonych przez Grzymka. A tych jest już niemal tysiąc! 

Będą sanie, renifery, magia, kilka zwrotów akcji, a przez komin tym razem będzie się przeciskać sam bałwanek. 

Pod świąteczną przygodą kryje się opowieść o współpracy, empatii i życzliwości. 
O tym, że nie wszystkie zasady są potrzebne, a czasami ważniejsze od nich jest po prostu pomaganie innym.

To taka łagodna, ciepła, otulająca książka. Bez strachu i wielkich dramatów. Za to z humorem i dobrem, którego szczególnie w święta tak bardzo potrzebujemy. 

Wiek: 3+

Jak Ci się podoba taka świąteczna propozycja? 

Zapisz ten post na swoją świąteczną listę życzeń! 

#współpracareklamowa #bałwanekbenioizagubionylist #książkiświątecznedladzieci
Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądał pierwszy dz Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądał pierwszy dzień na Ziemi? Ale tak dokładnie. Co się wtedy wydarzyło? Kiedy pojawiło się życie? I kim właściwie był pierwszy człowiek?

Takie pytania zadaje mi czasem córka. I nie dziwię się temu, bo przecież jako ludzie uwielbiamy mieć wszystko uporządkowane, nazwane i poukładane w odpowiednich szufladkach. Tyle że z ewolucją nie jest tak prosto.

I właśnie o tym opowiada Krzysztof Poznański w książce „Jak działa natura. Fascynujące sekrety ewolucji”, której mam ogromną przyjemność patronować. Jupi!!!

Nigdy nie byłam wielką pasjonatką biologii. Ewolucja kojarzyła mi się raczej ze szkolnymi definicjami, doborem naturalnym i Karolem Darwinem. A tę książkę przeczytałam z takim zaangażowaniem, jak jedną z najlepszych powieści tej jesieni.

Bo autor nie wykłada wiedzy. On snuje opowieść. O świecie, zwierzętach, ludziach, przypadkach i odkryciach, które zmieniały nasze rozumienie natury.

Czy ptak jest gadem? A człowiek rybą? Czy ewolucję można zaplanować? I czy my nadal ewoluujemy?

To tylko kilka pytań, na które znajdziesz tutaj odpowiedzi. A przy okazji przekonasz się, jak wiele zagadek wciąż pozostaje nierozwiązanych.

Dla mnie to przede wszystkim książka, która otwiera głowę. Rozbudza ciekawość, zachęca do krytycznego myślenia i pokazuje, że nauka potrafi być fascynującą przygodą.

Świetna książka popularnonaukowa dla nastolatków, jako uzupełnienie szkolnej wiedzy o ewolucji, ale też dla dorosłych. Na prezent, do wspólnego odkrywania świata, rozbudzania pasji i poszerzania horyzontów.

Zapisz ten post, bo to książka, do której warto wrócić przy szukaniu mądrego prezentu!

Jak Ci się podoba? 🙂

Więcej o książce i moich ulubionych ciekawostkach z niej przeczytasz na moim blogu.

#współpracareklamowa #patronatmamabasiczyta #jakdziałanatura #książkipopularnonaukowe #książkidlanastolatków
Dwa roboty, które nie ogarniają życia. Dziewczynka Dwa roboty, które nie ogarniają życia. Dziewczynka, która musi im tłumaczyć oczywistości. I pies, który przygląda się temu wszystkiemu z boku.

A pośrodku tego zamieszania dziecko, które uczy się czytać. Sprytnie, prawda? 

Nie zapomnij zostawić 🩷

Seria „Rob&Ot. Nauka czytania to przygoda” robi coś genialnego: sprawia, że początkujący czytelnik może poczuć się ekspertem. 

Bo choć dopiero składa litery w słowa, to o świecie wie zdecydowanie więcej niż tytułowe roboty. I takie poczucie sprawczości od razu dodaje mu pewności. 

Te książki to wyborne połączenie zabawnej przygody, uroczych bohaterów i komiksowej formy. 
Każdy tom to sześć krótkich rozdziałów, w których zwyczajne sprawy urastają do rangi nie lada wyzwań. Są tu błyskotliwe dialogi w dymkach, krótkie zdania, mnóstwo ilustracji i humor, który działa nie tylko w słowach, ale też w obrazkach. Wszystko pomyślane tak, żeby dziecko mogło czytać samodzielnie i mieć poczucie sukcesu.

📣Seria liczy już siedem tytułów, a teraz właśnie premierę ma najnowsza część: „Malujemy”. 

A jak jest u Was z czytaniem? Na jakiem etapie jest Twoje dziecko? 

Zdjęcia wnętrza książek i pełną recenzję znajdziesz na blogu.

Koniecznie zapisz, żeby nie zgubić i udostępnij, bo na pewno komuś się przyda. Dziękuję ❤️

#współpracareklamowa #robiot #naukaczytaniatoprzygoda #książkidonaukiczytania #ksiazkidladzieci
Ta książka naprawdę mnie zaskoczyła! I to jak! My Ta książka naprawdę mnie zaskoczyła! I to jak!

Myślałam, że będzie po prostu zabawną historią na Halloween. A dostałam coś znacznie lepszego. Książkę, przy której szeroko się uśmiechałam, wzruszałam, a na koniec zrobiło mi się cieplutko na sercu.

Poznajcie Jamnikulę. Jamnika, który ma wielkie ambicje. Chce być naprawdę straszny. Ma złowrogo długi nos, ostre kły, pajęczynowy tatuaż na zadku i zamierza siać postrach wśród królików i hydrantów.

Problem w tym, że duże, groźne psy nie traktują go poważnie. Dla nich jest tylko małym hot-dogiem na krótkich łapkach.
I co teraz? Czy złośliwy rottweiler wystarczy, żeby jamnik zwątpił w siebie? 

„Jamnik Drakula” to książka o odwadze bycia sobą, nawet gdy ktoś chcę ją nam podkopać. 
O przyjaźni, która dodaje pewności siebie. O empatii i o tym, żeby nie oceniać nikogo po wyglądzie.
Ale też o wyśmiewaniu i wykluczaniu. O tym, jak ważne jest stanąć po czyjejś stronie i zaprosić do zabawy tego, kto stoi z boku.
A wszystko z ogromną dawką humoru, świetnym tekstem i kapitalnymi ilustracjami Merle Goll.

Na Halloween? Jasne! Ale ja bym tę książkę czytała przez cały rok. Najlepiej z dziećmi od trzech lat.

Miał straszyć, a skradł mi serce. Ode mnie 11/10!

Jak Ci się podoba Jamnik Drakula, czyli Jamnikula? 🙂

Na moim blogu znajdziesz pełną recenzje i więcej zdjęć środka. 

I nie zapomnij zapisać tej rolki i podesłać komuś, kto kocha jamniczki! 

#współpracareklamowa #jamnikdrakula #picturebooki #ksiazkidladzieci
PAŹDZIERNIK KOŃCZYMY ROZDANIEM! 🎁 A skoro jesienn PAŹDZIERNIK KOŃCZYMY ROZDANIEM! 🎁

A skoro jesienne wieczory najlepiej smakują z dobrą książką, mam dla Was coś wyjątkowego!

Do wygrania jest zestaw aż 20 książek dla dzieci, które umilą długie jesienne wieczory. 

✨Co zrobić, żeby zgarnąć cały zestaw?✨

💬 W komentarzu pod tym postem odpowiedz na pytanie:
Gdyby jesień była tytułem książki dla dzieci, jak by on brzmiał? 

❤️ Nie jest tajemnicą, że książki najchętniej oddaję w ręce osób, które są tutaj ze mną na co dzień. 
Dlatego zajrzyj do moich wcześniejszych postów i sprawdź, czy nie brakuje pod nimi Twoich serduszek❤️

A może jakiś wpis szczególnie Ci się spodobał i masz ochotę zostawić komentarz albo udostępnić go dalej? Śmiało! Każda taka aktywność ogromnie mnie cieszy! 🥰

Zabawa trwa do 7 listopada.

Wyniki ogłoszę w komentarzu pod tym postem.

To co, kto ma ochotę przygarnąć 20 książkowych skarbów?

Powodzenia!

#rozdanie #rozdanieksiazkowe #ksiazkidladzieci #literaturadziecieca #jesienneczytanie
U Rodomiłów wszystko po staremu. Czyli absolutnie U Rodomiłów wszystko po staremu. Czyli absolutnie nic nie jest w porządku 😱

Srebrna kula utknęła w przeszłości, tajemniczy klucz do niczego nie pasuje, a dziadek Gerard konstruuje portal, który wygląda jak koszmar pracownika prosektorium. Do tego upiory, rodzinne zawirowania, miłosne rozterki, pierogi i gofry.

„Pożrekadło” Marcina Szczygielskiego, z ilustracjami Marty Krzywickiej, to szósty tom „Domu Rodomiłów”. Serii, w której makabra sąsiaduje z codziennością, a najostrzejszą bronią okazuje się nie magia, tylko język.

A dialogi? Kapitalne. Pełne ironii, sarkazmu i ciętych ripost. Autor ma niesamowite wyczucie języka i potrafi tak zakpić z sytuacji, że nawet największa makabra robi się zabawna, a teksty w stylu: „Nie wchodzi się dwa razy do tego samego grobu” zostają już w głowie na zawsze.

Pod tym całym upiornym zamieszaniem kryje się opowieść o rodzinie. Nieidealnej, ekscentrycznej, czasem nieznośnej, za to trzymającej się razem, kiedy robi się naprawdę niebezpiecznie.

Ważne: tę serię czytaj po kolei. W szóstym tomie bez znajomości wcześniejszych wydarzeń łatwo stracić orientację. I to nie tylko w czasie.

Znasz już „Dom Rodomiłów”? Masz ochotę poznać?

Pełna recenzja „Pożrekadła” i dużo zdjęć wnętrza książki czekają na blogu Mama Basi Czyta.

Ach, i jeszcze jedno, zapisz tę rolkę, bo o takich książkach warto pamiętać. 
I udostępnij ją znajomym – to duże wsparcie dla twórców książki i dla mnie. 

Wiek: 7+

#współpracareklamowa #domrodomiłów #książkidladzieci
ŻYCZLIWOŚĆ ❤️ To jedno słowo, które moim zdaniem ŻYCZLIWOŚĆ ❤️

To jedno słowo, które moim zdaniem najlepiej oddaje charakter najnowszej części przygód Emi i Tajnego Klubu Superdziewczyn. I słowo, które ostatnio mocno za mną chodzi.

Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie życzliwość, serdeczność i uważność na drugiego człowieka są nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Agnieszka Mielech w „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. 10 sekretów świąt” pokazuje, jak wielką moc mają małe gesty. I że dobro naprawdę lubi się mnożyć.

A zaczyna się od niezłego zamieszania. Babcia Emi łamie rękę, a organizacja bożonarodzeniowego jarmarku w Żabim Rogu wisi na włosku. Tajny Klub Superdziewczyn rusza więc na ratunek.

Przy okazji dzieci odkrywają na strychu starą skrzynię pełną listów, zdjęć i pamiątek. A wraz z nią 10 sekretów świąt i pewną rodzinną tajemnicę.
I tym razem do misji zaproszony jest również czytelnik.

Może pomożesz komuś bezinteresownie? 
Nauczysz kogoś czegoś nowego? 
Zaprosisz do zabawy osobę, która zwykle stoi z boku? 
Może przyjrzysz się swoim supermocom?
A może stworzysz kapsułę wspomnień?

To nie jest jednak książka oblana wyłącznie pierniczkowym lukrem. Są przygody, plotki, małe dramy, walentynkowy bal i zamieszanie wokół sukienki. Czyli po prostu życie.

Ale przede wszystkim jest tu dobro, empatia i współpraca. Wartości, które ta seria od lat pięknie przemyca do dziecięcych serc.

Wierzysz, że jeden drobny gest życzliwości może uruchomić prawdziwy łańcuszek dobra?🩷

Z ogromną przyjemnością patronuję tej książce!

Pełną recenzję i DUŻO ZDJĘĆ ŚRODKA znajdziesz na blogu Mama Basi Czyta.

Zapisz ten post, bo to świetny pomysł na świąteczny prezent! 

A jeśli chcesz komuś delikatnie podsunąć ten pomysł, po prostu wyślij mu ten wpis.

#współpracareklamowa #emiitajnyklubsuperdziewczyn10sekretówświąt #emiitajnyklubsuperdziewczyn #książkiświąteczne
Łatwo wybaczasz czy masz pamięć absolutną do cudzy Łatwo wybaczasz czy masz pamięć absolutną do cudzych przewinień?😅

Pytam nie bez powodu, bo w drugim tomie „Czarów Klary” Marty Dębowskiej pojawia się bohater, któremu początkowo naprawdę trudno zaufać.

Klara rozpoczyna naukę w Leśnej Szkole Czarodziejów, a do jej klasy dołącza tajemniczy Arkadiusz. Szybko okazuje się, że chłopak nie trafił tam przypadkiem. Jest czarnoksiężnikiem, który ma wykraść Klarze magiczną różdżkę.

I choć od początku wiemy, że ma niecne zamiary, z czasem zaczynamy mu kibicować. 

Lubię takie historie! W których bohaterowie nie są po prostu dobrzy albo źli, a ich decyzje dają do myślenia. Zwłaszcza że wcale nie trzeba od razu wyciągać z nich morału. Można po prostu poczytać, przeżyć przygodę, a potem pogadać o tym, co się wydarzyło. A jest o czym: o przyjaźni, współpracy, wybaczaniu, lojalności, o naprawianiu błędów. Dużo jest o życzliwości (kartki urodzinowe z życzeniami od kolegów i koleżanek Arka - cudne!).

„Czary Klary. Nowy uczeń” to drugi tom magicznej serii dla dzieci od sześciu lat. Są tu krótkie rozdziały, sporo przygód i piękne, baśniowe ilustracje Joanny Czarneckiej. 

Bardzo się cieszę, że mogę patronować tej serii!

Jeśli masz w domu miłośnika lub miłośniczkę magii i przygód, zapisz tę rolkę, żeby tytuł Ci nie umknął. 

A jeśli znasz kogoś, komu taka historia mogłaby się spodobać, podeślij mu ją dalej. 

Będę wdzięczna za Twoje zaangażowanie ❤️

Więcej zdjęć środka znajdziesz na moim blogu. 

#współpracareklamowa #czaryklary #czaryklarynowyuczeń #ksiazkidladzieci
Lubisz książki, z którymi nie do końca wiadomo, co Lubisz książki, z którymi nie do końca wiadomo, co zrobić? Niby czytasz baśń, niby wszystko jest na swoim miejscu, a jednak czujesz, że pod powierzchnią dzieje się znacznie więcej. I potem chodzisz z tą historią w głowie, wracasz do niej, obracasz ją sobie na różne strony.

Ja takie książki uwielbiam. Nawet jeśli nie zawsze potrafię powiedzieć, o co mi z nimi właściwie chodzi. Dlatego musiałam trochę pochodzić z baśniami z książki „Między sytością a wiecznością”, zanim coś o nich napisałam.

Kiedy czytam baśnie Katarzyny Jackowskiej-Enemuo, świat wokół mnie jakby się kurczy. Robi się duszno, trochę niespokojnie, jakby ktoś otulił mnie szalem z woalu, który zamiast tylko otulać, zaczyna lekko osaczać. A za chwilę przez tę mgłę przebija się światło. I okazuje się, że powietrza jest pod dostatkiem. I dobra w ludziach też całkiem sporo.

„Między sytością a wiecznością” to sześć baśni, w których wszystko kręci się wokół jedzenia.

Jajko, mleko, sól, mak, jęczmień, miód. 
Niby zwyczajne pokarmy, a ile w nich ludzkich lęków, pragnień, wierzeń i nadziei! Ile magii, ile historii! Autorka snuje z nich opowieści, w których człowiek jest tak mocno spleciony z naturą, że trudno powiedzieć, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Może tu jest ukryta ta tytułowa wieczność. 

I jeszcze te ilustracje Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej! Syte kolorami, trochę mroczne, momentami dziwne i niepokojące. Nie mizdrzą się do czytelnika. I całe szczęście.

Ta książka mnie wzrusza, niepokoi, daje mi radość. Nie wszystko w niej rozumiem i wcale nie zamierzam rozkładać każdej baśni na czynniki pierwsze. Wolę, żeby trochę we mnie pomieszkały. Może jeszcze kiedyś odezwą się czymś zupełnie nowym.

Myślę, że jesień jest dla tych historii wymarzonym czasem. 

Zapisz sobie ten tytuł, bo to może być piękny prezent. Dla dziecka od około 9–10 lat, ale też dla dorosłego, który lubi, kiedy literatura trochę nim potrząśnie.

Na blogu Mama Basi Czyta czeka pełna recenzja. Rozpisałam się tam o tym, co ta książka ze mną wyprawia, i pokazałam znacznie więcej zdjęć ze środka.

Zajrzyj koniecznie. Bo tych baśni naprawdę szkoda na szybkie przekartkowanie.

#wspolpracareklamowa #międzysytościąawiecznością #baśnie
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! ❤️ I to Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! ❤️ 

I to jeszcze zanim wzięłam tę książkę do ręki. Wypatrzona w internecie, trochę musiałam na nią poczekać. Ale w końcu jest!

Mam wydanie hiszpańskie. Czy znam hiszpański? Ni w ząb! 
Moja córka się uczy, więc możemy uznać, że kupiłam tę książkę w celach edukacyjnych. 

Na szczęście są apki do tłumaczenia tekstu i już wiem, że to również przepiękna opowieść. 
O Jacominusie Gainsborough, który wyrusza w podróż statkiem i czeka na swoją przyjaciółkę, a może ukochaną? Ma nadzieję, że zdąży jeszcze przybiec do portu, żeby mogli się pożegnać.

I właśnie przez kolejne, misternie wycięte strony obserwujemy, jak ona przemierza miasto, mija przechodniów i próbuje dotrzeć do portu na czas.

Co ciekawe, tekst nie opisuje tego, co widzimy na ilustracjach. Jest zapisem myśli Jacominusa, a obrazy opowiadają nam drugą część tej historii, miasta, które przemierza jego przyjaciółka. 

Dla mnie to jest po prostu dzieło sztuki! Te misterne wycinanki, nakładające się na siebie warstwy, kolejne strony, które zmieniają to, co widzieliśmy wcześniej. Jestem totalnie zachwycona.

I bardzo, bardzo chciałabym polskie wydanie. Żeby móc się w tej historii jeszcze bardziej zanurzyć, pobyć w niej po swojemu. Chociaż muszę przyznać, że nawet to hiszpańskie daje mi ogromną satysfakcję.

Co ciekawe, podczas wizyty w Royal Academy of Arts w Londynie wypatrzyłam tę książkę również w muzealnym sklepie. 
Było wydanie angielskie, ale ja już miałam swoje hiszpańskie. Na polskie na pewno się skuszę!

Może jakieś polskie wydawnictwo chciałoby ją wydać? Mam nawet kilka typów, ale nie będę nikogo wywoływać do tablicy 😉

A tymczasem może po prostu pozachwycacie się nią razem ze mną?

Co myślicie o takich książkach? Jak Wam się podoba? ❤️

Autorka: Rebeca Dautremer @rebeccadautremer 

#jacominusgainsborough #książkidladzieci #najpiękniejszeksiążkidladzieci
Obserwuj na Instagramie

Najświeższe wpisy

  • „Basia i prezenty”, „Basia. Bajki na dobranoc” – recenzja nowości 2026-11-06
  • „Oswoić intruza” – o przyjaźni, uprzedzeniach i zmianach, które potrafią zaskoczyć 2026-11-06
  • Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek – ponad 100 historii kobiet, które zmieniały świat 2026-11-05

Archiwum wpisów

Tagi

Babaryba Bajka Czytalisek detektywistyczne Dwukropek emocje fantasy Harperkids Jedność dla dzieci kartonówki komiks magia przyjaźń przyroda recenzja ToTamto Wilga Wydawnictwo Agora dla dzieci Wydawnictwo Albus Wydawnictwo Babaryba Wydawnictwo Bajka Wydawnictwo Bis Wydawnictwo Bona Wydawnictwo Druganoga Wydawnictwo Dwie Siostry Wydawnictwo Dwukropek Wydawnictwo EZOP wydawnictwo frajda Wydawnictwo HarperCollins Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Mamania Wydawnictwo Nasza Księgarnia wydawnictwo olesiejuk Wydawnictwo Papilon Wydawnictwo Polarny Lis Wydawnictwo Tako Wydawnictwo Tatarak Wydawnictwo Wilga Wydawnictwo Zakamarki Wydawnictwo Znak Emotikon śmierć świetlik świąteczne święta

Jakiej książki szukasz?

Facebook

Instagram

mamabasiczyta

Najlepsze książki dla Twojego dziecka.

Dziewczyna w paczce chłopaków? Co na to chłopaki? Dziewczyna w paczce chłopaków? Co na to chłopaki? 

Wnerwiusz nie jest zachwycony, gdy do jego grupy chce dołączyć Zośka. Bo przecież dziewczyny mają swoje sprawy, chłopaki swoje i po co to wszystko mieszać? Tyle że życie rzadko przejmuje się naszymi wyobrażeniami. I całe szczęście. 

„Oswoić intruza” Niny Bylickiej-Karczewskiej to druga część przygód Wnerwiusza i jego dość osobliwej rodzinki. (Pierwszy tom: „To nie fair”). 

Jest Nieferka, dla której wszystko jest nie fair, babcia Wnikliwka, która lubi mieć wszystko pod kontrolą, i dziadek Poradeusz, który na każdą okazję ma jakąś radę. Możecie sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy wszyscy spotykają się pod jednym dachem.

Ale tytułowy intruz to nie tylko Zośka. To także każda zmiana, która wchodzi w nasze życie bez pukania. Nowe znajomości, rodzinne zamieszanie, nieznane emocje. Nawet dorastanie, które daje o sobie znać w najmniej spodziewanych momentach. Choćby wtedy, gdy chłopaki zaczynają zaglądać sobie pod pachy i sprawdzać, kto już jest bardziej dorosły.

Lubię tę serię za to, że nie robi z dziecięcej codzienności wielkiej filozofii, choć można z niej całkiem sporo wyciągnąć. Są szkolne wygłupy, kłótnie, pomyłki, pierwsze zauroczenia i dorośli, którym wydaje się, że wiedzą najlepiej. 

A Wnerwiusz? Niby trafia do popularnej paczki, ale sam najchętniej pozostałby trochę z boku, ze swoimi dziwactwami, pytaniami i własnym sposobem patrzenia na świat. I właśnie za tę jego nieoczywistość bardzo go lubię.

Dla dzieci od około 9 lat.

A jak jest u Was? Twoje dziecko ma swoją paczkę?

Zapisz sobie ten post, to gotowy pomysł na książkowy prezent.

Pełna recenzja i więcej zdjęć środa na blogu. 

#wspólpracareklamowa #oswoićintruza #książkidladzieci #książkanaprezent
Jedną z najbardziej inspirujących kobiet zawsze by Jedną z najbardziej inspirujących kobiet zawsze była dla mnie Frida Kahlo.
Za odwagę, bezkompromisowość, życie na własnych zasadach i tworzenie sztuki mimo przeciwności losu.

A w tej książce takich niezwykłych kobiet znajdziemy ponad sto!

Kto inspirował Ciebie, kiedy dorastałaś? A kto inspiruje dziś Twoją córkę? A syna? 🙂

„Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” to światowy bestseller, który powraca w nowej, rozszerzonej i uaktualnionej edycji!
Ponad sto krótkich historii kobiet, które nie czekały, aż ktoś pozwoli im spełniać marzenia. Przełamywały schematy, przesuwały granice i udowadniały, że nie trzeba żyć według cudzych zasad.

Hatszepsut, Florence Nightingale, Margaret Hamilton, Jessica Watson, Tamara Łempicka, Virginia Woolf czy Taylor Swift. 
Władczynie, naukowczynie, sportsmenki, artystki, lekarki i działaczki społeczne. Kobiety z różnych epok i zakątków świata.

Nie wszystkie miały łatwy start. Mierzyły się z uprzedzeniami, ograniczeniami i oczekiwaniami społeczeństwa. A jednak miały odwagę próbować, nawet gdy świat przekonywał je, że czegoś im nie wolno.

I właśnie takich historii potrzebują dzieci!
Nie kolejnych zapewnień, że mogą wszystko, ale prawdziwych przykładów odwagi, determinacji i nieszablonowego myślenia.

Zachwyca mnie też różnorodność ilustracji, tworzonych przez wiele artystek. Każdy portret jest inny, tak jak inne są bohaterki tej książki.

I choć tytuł sugeruje lekturę dla dziewczynek, ja zdecydowanie polecam ją również chłopcom. Bo odwaga, marzenia i inspiracja nie mają płci!

Pełna recenzja i mnóstwo zdjęć ze środka książki czekają na moim blogu. Link w bio.

#współpracareklamowa #opowieścinadobranocdlamłodychbuntowniczek #ksiażkidladzieci #książkanaprezent
Przed Tobą świąteczna historia w najcieplejszej i Przed Tobą świąteczna historia w najcieplejszej i najczulszej odsłonie.

„Bałwanek Benio i zagubiony list” Barbary Wicher, z uroczymi ilustracjami Joanny Romańskiej, to moja propozycja dla przedszkolaków na świąteczny czas.

Książka ma 24 króciutkie rozdziały, więc możesz czytać ją dziecku jak kalendarz adwentowy. Tylko szczerze mówiąc, wątpię, żeby udało wam się rozłożyć tę przygodę na cały grudzień. Rozdziały są naprawdę krótkie, a historia tak wciągająca, że trudno będzie poprzestać na jednym.

Zwłaszcza że będzie tu pewne zamieszanie. 
Przez jeden zagubiony list, którego Mikołaj nie zdążył przeczytać. Napisała go dziewczynka, która marzy o kukiełkach, żeby przygotować teatrzyk dla swojego chorego brata. 
Lemonka, Fikus i bałwanek Benio (ożywiony magicznym pyłkiem Mikołaja) nie zamierzają zostawić tej sprawy bez rozwiązania. Nawet jeśli oznacza to złamanie kilku zasad wprowadzonych przez Grzymka. A tych jest już niemal tysiąc! 

Będą sanie, renifery, magia, kilka zwrotów akcji, a przez komin tym razem będzie się przeciskać sam bałwanek. 

Pod świąteczną przygodą kryje się opowieść o współpracy, empatii i życzliwości. 
O tym, że nie wszystkie zasady są potrzebne, a czasami ważniejsze od nich jest po prostu pomaganie innym.

To taka łagodna, ciepła, otulająca książka. Bez strachu i wielkich dramatów. Za to z humorem i dobrem, którego szczególnie w święta tak bardzo potrzebujemy. 

Wiek: 3+

Jak Ci się podoba taka świąteczna propozycja? 

Zapisz ten post na swoją świąteczną listę życzeń! 

#współpracareklamowa #bałwanekbenioizagubionylist #książkiświątecznedladzieci
Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądał pierwszy dz Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądał pierwszy dzień na Ziemi? Ale tak dokładnie. Co się wtedy wydarzyło? Kiedy pojawiło się życie? I kim właściwie był pierwszy człowiek?

Takie pytania zadaje mi czasem córka. I nie dziwię się temu, bo przecież jako ludzie uwielbiamy mieć wszystko uporządkowane, nazwane i poukładane w odpowiednich szufladkach. Tyle że z ewolucją nie jest tak prosto.

I właśnie o tym opowiada Krzysztof Poznański w książce „Jak działa natura. Fascynujące sekrety ewolucji”, której mam ogromną przyjemność patronować. Jupi!!!

Nigdy nie byłam wielką pasjonatką biologii. Ewolucja kojarzyła mi się raczej ze szkolnymi definicjami, doborem naturalnym i Karolem Darwinem. A tę książkę przeczytałam z takim zaangażowaniem, jak jedną z najlepszych powieści tej jesieni.

Bo autor nie wykłada wiedzy. On snuje opowieść. O świecie, zwierzętach, ludziach, przypadkach i odkryciach, które zmieniały nasze rozumienie natury.

Czy ptak jest gadem? A człowiek rybą? Czy ewolucję można zaplanować? I czy my nadal ewoluujemy?

To tylko kilka pytań, na które znajdziesz tutaj odpowiedzi. A przy okazji przekonasz się, jak wiele zagadek wciąż pozostaje nierozwiązanych.

Dla mnie to przede wszystkim książka, która otwiera głowę. Rozbudza ciekawość, zachęca do krytycznego myślenia i pokazuje, że nauka potrafi być fascynującą przygodą.

Świetna książka popularnonaukowa dla nastolatków, jako uzupełnienie szkolnej wiedzy o ewolucji, ale też dla dorosłych. Na prezent, do wspólnego odkrywania świata, rozbudzania pasji i poszerzania horyzontów.

Zapisz ten post, bo to książka, do której warto wrócić przy szukaniu mądrego prezentu!

Jak Ci się podoba? 🙂

Więcej o książce i moich ulubionych ciekawostkach z niej przeczytasz na moim blogu.

#współpracareklamowa #patronatmamabasiczyta #jakdziałanatura #książkipopularnonaukowe #książkidlanastolatków
Dwa roboty, które nie ogarniają życia. Dziewczynka Dwa roboty, które nie ogarniają życia. Dziewczynka, która musi im tłumaczyć oczywistości. I pies, który przygląda się temu wszystkiemu z boku.

A pośrodku tego zamieszania dziecko, które uczy się czytać. Sprytnie, prawda? 

Nie zapomnij zostawić 🩷

Seria „Rob&Ot. Nauka czytania to przygoda” robi coś genialnego: sprawia, że początkujący czytelnik może poczuć się ekspertem. 

Bo choć dopiero składa litery w słowa, to o świecie wie zdecydowanie więcej niż tytułowe roboty. I takie poczucie sprawczości od razu dodaje mu pewności. 

Te książki to wyborne połączenie zabawnej przygody, uroczych bohaterów i komiksowej formy. 
Każdy tom to sześć krótkich rozdziałów, w których zwyczajne sprawy urastają do rangi nie lada wyzwań. Są tu błyskotliwe dialogi w dymkach, krótkie zdania, mnóstwo ilustracji i humor, który działa nie tylko w słowach, ale też w obrazkach. Wszystko pomyślane tak, żeby dziecko mogło czytać samodzielnie i mieć poczucie sukcesu.

📣Seria liczy już siedem tytułów, a teraz właśnie premierę ma najnowsza część: „Malujemy”. 

A jak jest u Was z czytaniem? Na jakiem etapie jest Twoje dziecko? 

Zdjęcia wnętrza książek i pełną recenzję znajdziesz na blogu.

Koniecznie zapisz, żeby nie zgubić i udostępnij, bo na pewno komuś się przyda. Dziękuję ❤️

#współpracareklamowa #robiot #naukaczytaniatoprzygoda #książkidonaukiczytania #ksiazkidladzieci
Ta książka naprawdę mnie zaskoczyła! I to jak! My Ta książka naprawdę mnie zaskoczyła! I to jak!

Myślałam, że będzie po prostu zabawną historią na Halloween. A dostałam coś znacznie lepszego. Książkę, przy której szeroko się uśmiechałam, wzruszałam, a na koniec zrobiło mi się cieplutko na sercu.

Poznajcie Jamnikulę. Jamnika, który ma wielkie ambicje. Chce być naprawdę straszny. Ma złowrogo długi nos, ostre kły, pajęczynowy tatuaż na zadku i zamierza siać postrach wśród królików i hydrantów.

Problem w tym, że duże, groźne psy nie traktują go poważnie. Dla nich jest tylko małym hot-dogiem na krótkich łapkach.
I co teraz? Czy złośliwy rottweiler wystarczy, żeby jamnik zwątpił w siebie? 

„Jamnik Drakula” to książka o odwadze bycia sobą, nawet gdy ktoś chcę ją nam podkopać. 
O przyjaźni, która dodaje pewności siebie. O empatii i o tym, żeby nie oceniać nikogo po wyglądzie.
Ale też o wyśmiewaniu i wykluczaniu. O tym, jak ważne jest stanąć po czyjejś stronie i zaprosić do zabawy tego, kto stoi z boku.
A wszystko z ogromną dawką humoru, świetnym tekstem i kapitalnymi ilustracjami Merle Goll.

Na Halloween? Jasne! Ale ja bym tę książkę czytała przez cały rok. Najlepiej z dziećmi od trzech lat.

Miał straszyć, a skradł mi serce. Ode mnie 11/10!

Jak Ci się podoba Jamnik Drakula, czyli Jamnikula? 🙂

Na moim blogu znajdziesz pełną recenzje i więcej zdjęć środka. 

I nie zapomnij zapisać tej rolki i podesłać komuś, kto kocha jamniczki! 

#współpracareklamowa #jamnikdrakula #picturebooki #ksiazkidladzieci
PAŹDZIERNIK KOŃCZYMY ROZDANIEM! 🎁 A skoro jesienn PAŹDZIERNIK KOŃCZYMY ROZDANIEM! 🎁

A skoro jesienne wieczory najlepiej smakują z dobrą książką, mam dla Was coś wyjątkowego!

Do wygrania jest zestaw aż 20 książek dla dzieci, które umilą długie jesienne wieczory. 

✨Co zrobić, żeby zgarnąć cały zestaw?✨

💬 W komentarzu pod tym postem odpowiedz na pytanie:
Gdyby jesień była tytułem książki dla dzieci, jak by on brzmiał? 

❤️ Nie jest tajemnicą, że książki najchętniej oddaję w ręce osób, które są tutaj ze mną na co dzień. 
Dlatego zajrzyj do moich wcześniejszych postów i sprawdź, czy nie brakuje pod nimi Twoich serduszek❤️

A może jakiś wpis szczególnie Ci się spodobał i masz ochotę zostawić komentarz albo udostępnić go dalej? Śmiało! Każda taka aktywność ogromnie mnie cieszy! 🥰

Zabawa trwa do 7 listopada.

Wyniki ogłoszę w komentarzu pod tym postem.

To co, kto ma ochotę przygarnąć 20 książkowych skarbów?

Powodzenia!

#rozdanie #rozdanieksiazkowe #ksiazkidladzieci #literaturadziecieca #jesienneczytanie
U Rodomiłów wszystko po staremu. Czyli absolutnie U Rodomiłów wszystko po staremu. Czyli absolutnie nic nie jest w porządku 😱

Srebrna kula utknęła w przeszłości, tajemniczy klucz do niczego nie pasuje, a dziadek Gerard konstruuje portal, który wygląda jak koszmar pracownika prosektorium. Do tego upiory, rodzinne zawirowania, miłosne rozterki, pierogi i gofry.

„Pożrekadło” Marcina Szczygielskiego, z ilustracjami Marty Krzywickiej, to szósty tom „Domu Rodomiłów”. Serii, w której makabra sąsiaduje z codziennością, a najostrzejszą bronią okazuje się nie magia, tylko język.

A dialogi? Kapitalne. Pełne ironii, sarkazmu i ciętych ripost. Autor ma niesamowite wyczucie języka i potrafi tak zakpić z sytuacji, że nawet największa makabra robi się zabawna, a teksty w stylu: „Nie wchodzi się dwa razy do tego samego grobu” zostają już w głowie na zawsze.

Pod tym całym upiornym zamieszaniem kryje się opowieść o rodzinie. Nieidealnej, ekscentrycznej, czasem nieznośnej, za to trzymającej się razem, kiedy robi się naprawdę niebezpiecznie.

Ważne: tę serię czytaj po kolei. W szóstym tomie bez znajomości wcześniejszych wydarzeń łatwo stracić orientację. I to nie tylko w czasie.

Znasz już „Dom Rodomiłów”? Masz ochotę poznać?

Pełna recenzja „Pożrekadła” i dużo zdjęć wnętrza książki czekają na blogu Mama Basi Czyta.

Ach, i jeszcze jedno, zapisz tę rolkę, bo o takich książkach warto pamiętać. 
I udostępnij ją znajomym – to duże wsparcie dla twórców książki i dla mnie. 

Wiek: 7+

#współpracareklamowa #domrodomiłów #książkidladzieci
ŻYCZLIWOŚĆ ❤️ To jedno słowo, które moim zdaniem ŻYCZLIWOŚĆ ❤️

To jedno słowo, które moim zdaniem najlepiej oddaje charakter najnowszej części przygód Emi i Tajnego Klubu Superdziewczyn. I słowo, które ostatnio mocno za mną chodzi.

Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie życzliwość, serdeczność i uważność na drugiego człowieka są nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Agnieszka Mielech w „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. 10 sekretów świąt” pokazuje, jak wielką moc mają małe gesty. I że dobro naprawdę lubi się mnożyć.

A zaczyna się od niezłego zamieszania. Babcia Emi łamie rękę, a organizacja bożonarodzeniowego jarmarku w Żabim Rogu wisi na włosku. Tajny Klub Superdziewczyn rusza więc na ratunek.

Przy okazji dzieci odkrywają na strychu starą skrzynię pełną listów, zdjęć i pamiątek. A wraz z nią 10 sekretów świąt i pewną rodzinną tajemnicę.
I tym razem do misji zaproszony jest również czytelnik.

Może pomożesz komuś bezinteresownie? 
Nauczysz kogoś czegoś nowego? 
Zaprosisz do zabawy osobę, która zwykle stoi z boku? 
Może przyjrzysz się swoim supermocom?
A może stworzysz kapsułę wspomnień?

To nie jest jednak książka oblana wyłącznie pierniczkowym lukrem. Są przygody, plotki, małe dramy, walentynkowy bal i zamieszanie wokół sukienki. Czyli po prostu życie.

Ale przede wszystkim jest tu dobro, empatia i współpraca. Wartości, które ta seria od lat pięknie przemyca do dziecięcych serc.

Wierzysz, że jeden drobny gest życzliwości może uruchomić prawdziwy łańcuszek dobra?🩷

Z ogromną przyjemnością patronuję tej książce!

Pełną recenzję i DUŻO ZDJĘĆ ŚRODKA znajdziesz na blogu Mama Basi Czyta.

Zapisz ten post, bo to świetny pomysł na świąteczny prezent! 

A jeśli chcesz komuś delikatnie podsunąć ten pomysł, po prostu wyślij mu ten wpis.

#współpracareklamowa #emiitajnyklubsuperdziewczyn10sekretówświąt #emiitajnyklubsuperdziewczyn #książkiświąteczne
Łatwo wybaczasz czy masz pamięć absolutną do cudzy Łatwo wybaczasz czy masz pamięć absolutną do cudzych przewinień?😅

Pytam nie bez powodu, bo w drugim tomie „Czarów Klary” Marty Dębowskiej pojawia się bohater, któremu początkowo naprawdę trudno zaufać.

Klara rozpoczyna naukę w Leśnej Szkole Czarodziejów, a do jej klasy dołącza tajemniczy Arkadiusz. Szybko okazuje się, że chłopak nie trafił tam przypadkiem. Jest czarnoksiężnikiem, który ma wykraść Klarze magiczną różdżkę.

I choć od początku wiemy, że ma niecne zamiary, z czasem zaczynamy mu kibicować. 

Lubię takie historie! W których bohaterowie nie są po prostu dobrzy albo źli, a ich decyzje dają do myślenia. Zwłaszcza że wcale nie trzeba od razu wyciągać z nich morału. Można po prostu poczytać, przeżyć przygodę, a potem pogadać o tym, co się wydarzyło. A jest o czym: o przyjaźni, współpracy, wybaczaniu, lojalności, o naprawianiu błędów. Dużo jest o życzliwości (kartki urodzinowe z życzeniami od kolegów i koleżanek Arka - cudne!).

„Czary Klary. Nowy uczeń” to drugi tom magicznej serii dla dzieci od sześciu lat. Są tu krótkie rozdziały, sporo przygód i piękne, baśniowe ilustracje Joanny Czarneckiej. 

Bardzo się cieszę, że mogę patronować tej serii!

Jeśli masz w domu miłośnika lub miłośniczkę magii i przygód, zapisz tę rolkę, żeby tytuł Ci nie umknął. 

A jeśli znasz kogoś, komu taka historia mogłaby się spodobać, podeślij mu ją dalej. 

Będę wdzięczna za Twoje zaangażowanie ❤️

Więcej zdjęć środka znajdziesz na moim blogu. 

#współpracareklamowa #czaryklary #czaryklarynowyuczeń #ksiazkidladzieci
Lubisz książki, z którymi nie do końca wiadomo, co Lubisz książki, z którymi nie do końca wiadomo, co zrobić? Niby czytasz baśń, niby wszystko jest na swoim miejscu, a jednak czujesz, że pod powierzchnią dzieje się znacznie więcej. I potem chodzisz z tą historią w głowie, wracasz do niej, obracasz ją sobie na różne strony.

Ja takie książki uwielbiam. Nawet jeśli nie zawsze potrafię powiedzieć, o co mi z nimi właściwie chodzi. Dlatego musiałam trochę pochodzić z baśniami z książki „Między sytością a wiecznością”, zanim coś o nich napisałam.

Kiedy czytam baśnie Katarzyny Jackowskiej-Enemuo, świat wokół mnie jakby się kurczy. Robi się duszno, trochę niespokojnie, jakby ktoś otulił mnie szalem z woalu, który zamiast tylko otulać, zaczyna lekko osaczać. A za chwilę przez tę mgłę przebija się światło. I okazuje się, że powietrza jest pod dostatkiem. I dobra w ludziach też całkiem sporo.

„Między sytością a wiecznością” to sześć baśni, w których wszystko kręci się wokół jedzenia.

Jajko, mleko, sól, mak, jęczmień, miód. 
Niby zwyczajne pokarmy, a ile w nich ludzkich lęków, pragnień, wierzeń i nadziei! Ile magii, ile historii! Autorka snuje z nich opowieści, w których człowiek jest tak mocno spleciony z naturą, że trudno powiedzieć, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Może tu jest ukryta ta tytułowa wieczność. 

I jeszcze te ilustracje Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej! Syte kolorami, trochę mroczne, momentami dziwne i niepokojące. Nie mizdrzą się do czytelnika. I całe szczęście.

Ta książka mnie wzrusza, niepokoi, daje mi radość. Nie wszystko w niej rozumiem i wcale nie zamierzam rozkładać każdej baśni na czynniki pierwsze. Wolę, żeby trochę we mnie pomieszkały. Może jeszcze kiedyś odezwą się czymś zupełnie nowym.

Myślę, że jesień jest dla tych historii wymarzonym czasem. 

Zapisz sobie ten tytuł, bo to może być piękny prezent. Dla dziecka od około 9–10 lat, ale też dla dorosłego, który lubi, kiedy literatura trochę nim potrząśnie.

Na blogu Mama Basi Czyta czeka pełna recenzja. Rozpisałam się tam o tym, co ta książka ze mną wyprawia, i pokazałam znacznie więcej zdjęć ze środka.

Zajrzyj koniecznie. Bo tych baśni naprawdę szkoda na szybkie przekartkowanie.

#wspolpracareklamowa #międzysytościąawiecznością #baśnie
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! ❤️ I to Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! ❤️ 

I to jeszcze zanim wzięłam tę książkę do ręki. Wypatrzona w internecie, trochę musiałam na nią poczekać. Ale w końcu jest!

Mam wydanie hiszpańskie. Czy znam hiszpański? Ni w ząb! 
Moja córka się uczy, więc możemy uznać, że kupiłam tę książkę w celach edukacyjnych. 

Na szczęście są apki do tłumaczenia tekstu i już wiem, że to również przepiękna opowieść. 
O Jacominusie Gainsborough, który wyrusza w podróż statkiem i czeka na swoją przyjaciółkę, a może ukochaną? Ma nadzieję, że zdąży jeszcze przybiec do portu, żeby mogli się pożegnać.

I właśnie przez kolejne, misternie wycięte strony obserwujemy, jak ona przemierza miasto, mija przechodniów i próbuje dotrzeć do portu na czas.

Co ciekawe, tekst nie opisuje tego, co widzimy na ilustracjach. Jest zapisem myśli Jacominusa, a obrazy opowiadają nam drugą część tej historii, miasta, które przemierza jego przyjaciółka. 

Dla mnie to jest po prostu dzieło sztuki! Te misterne wycinanki, nakładające się na siebie warstwy, kolejne strony, które zmieniają to, co widzieliśmy wcześniej. Jestem totalnie zachwycona.

I bardzo, bardzo chciałabym polskie wydanie. Żeby móc się w tej historii jeszcze bardziej zanurzyć, pobyć w niej po swojemu. Chociaż muszę przyznać, że nawet to hiszpańskie daje mi ogromną satysfakcję.

Co ciekawe, podczas wizyty w Royal Academy of Arts w Londynie wypatrzyłam tę książkę również w muzealnym sklepie. 
Było wydanie angielskie, ale ja już miałam swoje hiszpańskie. Na polskie na pewno się skuszę!

Może jakieś polskie wydawnictwo chciałoby ją wydać? Mam nawet kilka typów, ale nie będę nikogo wywoływać do tablicy 😉

A tymczasem może po prostu pozachwycacie się nią razem ze mną?

Co myślicie o takich książkach? Jak Wam się podoba? ❤️

Autorka: Rebeca Dautremer @rebeccadautremer 

#jacominusgainsborough #książkidladzieci #najpiękniejszeksiążkidladzieci
Obserwuj na Instagramie

Najświeższe wpisy

  • „Basia i prezenty”, „Basia. Bajki na dobranoc” – recenzja nowości 2026-11-06
  • „Oswoić intruza” – o przyjaźni, uprzedzeniach i zmianach, które potrafią zaskoczyć 2026-11-06
  • Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek – ponad 100 historii kobiet, które zmieniały świat 2026-11-05

Najnowsze komentarze

  • Pani z Przedszkola - Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
  • Edyta - Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
  • Estika - „Stefcia myje zęby” – mycie zębów bez walki – książka, która wspiera przedszkolaki i rodziców

Archiwum wpisów

Tagi

Babaryba Bajka Czytalisek detektywistyczne Dwukropek emocje fantasy Harperkids Jedność dla dzieci kartonówki komiks magia przyjaźń przyroda recenzja ToTamto Wilga Wydawnictwo Agora dla dzieci Wydawnictwo Albus Wydawnictwo Babaryba Wydawnictwo Bajka Wydawnictwo Bis Wydawnictwo Bona Wydawnictwo Druganoga Wydawnictwo Dwie Siostry Wydawnictwo Dwukropek Wydawnictwo EZOP wydawnictwo frajda Wydawnictwo HarperCollins Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Mamania Wydawnictwo Nasza Księgarnia wydawnictwo olesiejuk Wydawnictwo Papilon Wydawnictwo Polarny Lis Wydawnictwo Tako Wydawnictwo Tatarak Wydawnictwo Wilga Wydawnictwo Zakamarki Wydawnictwo Znak Emotikon śmierć świetlik świąteczne święta

Ostatnie wpisy

  • „Basia i prezenty”, „Basia. Bajki na dobranoc” – recenzja nowości
  • „Oswoić intruza” – o przyjaźni, uprzedzeniach i zmianach, które potrafią zaskoczyć
  • Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek – ponad 100 historii kobiet, które zmieniały świat
  • Bałwanek Benio i zagubiony list – świąteczna opowieść pełna ciepła, magii i życzliwości
  • „Jak działa natura. Fascynujące sekrety ewolucji” – recenzja

Najnowsze komentarze

  • Pani z Przedszkola - Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
  • Edyta - Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
  • Estika - „Stefcia myje zęby” – mycie zębów bez walki – książka, która wspiera przedszkolaki i rodziców
  • Natalia Muskała - Seria „Hooky”. „Król wiedźm”, „Zaginiony książę”
  • Misiu - „Czytam sobie” – recenzja nowości

Ostatnie wpisy

  • „Basia i prezenty”, „Basia. Bajki na dobranoc” – recenzja nowości

Tu znajdziesz starsze wpisy

Ashe Motyw przez WP Royal.
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zaakceptuj lub dowiedz się więcej.
Dowiedz się więcejAkceptuj
Manage consent

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT