5+,  6+,  7+

„Ida z Północy. Wiatr, błoto i badyle” – książka o dzieciństwie pełnym swobody i skandynawskiego hygge

Jest takie duńskie słowo hygge, które trudno jednoznacznie przetłumaczyć na polski. To taki stan przytulności, ciepła, swobody i zwyczajnego bycia szczęśliwym. I ja właśnie tak się czułam, kiedy czytałam książkę „Ida z Północy. Wiatr, błoto i badyle” Agnieszki Komosy-Styczeń, z ilustracjami Anny Oparkowskiej. Choć przecież w tej książce wiatr plącze włosy, błoto wyrywa kalosze ze stóp, a badyle potrafią porządnie podrapać!

I nawet powiem więcej. Po przeczytaniu książki „Ida z Północy” stwierdzam, że jeśli miałabym się kiedyś z Polski wyprowadzić, to właśnie do Jutlandii. Żadne palmy, turkusowe morze i trzydzieści stopni w cieniu. Poproszę wiatr, kalosze i te wszystkie badyle.

Tam, gdzie błoto wyrywa kalosze, a dzieci mogą być dziećmi

Ida mieszka w Højer, w południowej Jutlandii, niedaleko Morza Wattowego. Tam, gdzie wiatr potrafi nieźle dać się we znaki, a podczas odpływu można ruszyć na poszukiwanie ostryg. Agnieszka Komosa-Styczeń zna te okolice doskonale, bo mieszka tam od kilku lat. I to się czuje. W każdym opowiadaniu.

A ja tej książki właściwie nie czytałam. Ja w niej byłam.

Byłam koleżanką Idy z przedszkola. Poszłam z nią do lasu i zbierałam grzyby, które nauczycielka zaraz usmażyła na polowej kuchence. Brodziłam w błocie, szukając ostryg i jadłam największe i najsłodsze lody na świecie. Jechałam halloweenową kolejką przez miasto i z niepokojem zerkałam na kościotrupa, któremu chyba właśnie poruszyła się noga. Niby wiadomo, że to tylko zabawa, ale jednak człowiek wolałby mieć pewność. I siedziałam z nią w przyczepce przypiętej do roweru jej mamy i razem gnałyśmy przez szare pola.

I tak sobie z tą Idą wędrowałam przez jutlandzkie plaże, bagna, lasy. Trochę mokłam, trochę marzłam, ale w ogóle nie chciało mi się wracać.

Może to przez tą zwyczajność, której człowiek jakoś podświadomie pragnie. W tej książce Idą nie ratuje świata, nie rozwiązuje wielkich zagadek i nie przeżywa przygód, od których zależą losy ludzkości. Ona po prostu jest dzieckiem. Takim, które obserwuje bezdomne ślimaki, które czasem boi się leśnej wiedźmy, a kiedy przyjeżdża babcia, wie, że to doskonała okazja, żeby namówić ją największe lody na świecie.

W tej zwyczajności chcę się rozkokosić.

Zwyczajność i swoboda, do których się tęskni

Jest też ta duńska swoboda, która tak bardzo mnie pociąga. Dzieci wychodzą do lasu, niezależnie od tego, jaka jest pogoda. Mogą się ubrudzić, zmoknąć, przewrócić. Mogą próbować. A dorośli nie stoją nad nimi bez przerwy z ostrzeżeniem na ustach. Dają im nawet noże do wykrawania dyń. Oczywiście są zasady i jeśli się ich nie przestrzega (i na przykład biega z nożem), to się ponosi tego konsekwencje (nóż trzeba oddać i wykrawać dynię dłutem).

I pewnie dzięki takiemu podejściu dzieci uczą się odpowiedzialności, odwagi i zaufania do samych siebie. Nie z pogadanek, tylko z życia. Jeśli dorosły im wierzy i ufa, to one potem ufają same sobie.

Agnieszka Komosa-Styczeń opowiada o tym wszystkim krótkimi opowiadaniami. Pozornie niewiele się w nich dzieje, a przecież mieści się całe dzieciństwo. Takie, za którym my, dorośli, chyba trochę tęsknimy.

Ta książka jest niesamowicie przytulna. Choć przecież wieje w niej jak diabli! Otula tym chłodnym, jutlandzkim wiatrem, który niczego nie udaje. Jest prawdziwy. Tak samo jak błoto, deszcz i radość z małych rzeczy.

Czytajcie „Idę z Północy”. Z pięciolatkami, sześciolatkami, siedmiolatkami, ze starszymi i młodszymi też. A najlepiej przeczytajcie ją również dla siebie. I zachwyćcie się ilustracjami. Tak pełnymi radości i swobody. Doskonale uzupełniają tekst.

Ja już chciałabym wrócić do Højer. Mam nadzieję, że będą kolejne tomy, bo czuję, że z Idą mogłabym się jeszcze długo włóczyć po Jutlandii.

Nawet jeśli po drodze jakiś badyl podrapie mnie po ręce. Trudno. Jakoś to przeżyję.

Inne książki o radości z małych rzeczy: „Radość”, „Leśniaki Przedszkolaki”, „Felusia”, „Wielkie małe rzeczy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *