7+,  8+,  9+

„Najpiękniejsza Para Roku” Agnieszki Tyszki – baśń o dezinformacji, fake newsach i świecie ekranów

Klasyczna baśń, w której królują księżniczki, wróżki i magia? Owszem. Ale dorzućmy do tego najnowsze technologie, manipulację i fake newsy, a otrzymamy opowieść niepokojąco podobną do naszej rzeczywistości.

„Najpiękniejsza Para Roku” Agnieszki Tyszki to błyskotliwa, słodko-gorzka satyra na współczesność. Pełna humoru, ironii i zaskakująco celnych obserwacji. Bo choć rzecz dzieje się w baśniowym królestwie, trudno oprzeć się wrażeniu, że autorka opowiada właśnie o nas.

Królestwo Kalendarii, czyli baśń w czasach fake newsów

W Kalendarii trwają gorączkowe przygotowania do dorocznego konkursu na Najpiękniejszą Porę Roku. O zwycięstwo rywalizują cztery królewskie córki: Wiosna, Lato, Jesień i Zima.

Tymczasem król Rok ma ważniejsze zajęcie niż doglądanie królestwa. Jest bez reszty pochłonięty swoim Pudełeńkiem-Cudeńkiem, które nieustannie utwierdza go w przekonaniu, że jest władcą doskonałym. A gdy on zachwyca się własną wielkością, tuż pod jego nosem sąsiednia Pleksilandia szykuje się do przejęcia Kalendarii.

Na szczęście królewny, dzielna Różyczka i sprzymierzone z nimi wróżki nie zamierzają bezczynnie przyglądać się katastrofie.

Książka dla dzieci o dezinformacji i sile samodzielnego myślenia

Agnieszka Tyszka po mistrzowsku żongluje słowami, tworząc przewrotne nazwy i postacie, które brzmią podejrzanie znajomo. Z humorem i sarkazmem pokazuje, jak łatwo dać się zmanipulować, gdy przestajemy myśleć samodzielnie. I jak trudno dostrzec prawdę, kiedy ekran podsuwa nam wyłącznie to, co chcemy zobaczyć.

W tej groteskowej, uwspółcześnionej baśni jest jednak miejsce także na naturę, bliskość, rozmowę i zwyczajne bycie razem.

Całości dopełniają ilustracje Eli Wasiuczyńskiej. Barwne, żartobliwe, pełne baśniowej fantazji i humorystycznych szczegółów. Przyciągają wzrok, pobudzają wyobraźnię i zapraszają do świata, w którym nawet najbardziej absurdalne pomysły okazują się zaskakująco prawdziwe.

To jedna z tych książek, które bawią dzieci, a dorosłych potrafią boleśnie uszczypnąć.

Bo może największym zagrożeniem wcale nie jest technologia, lecz to, jak chętnie oddajemy jej własny rozum?

Przeczytajcie tę baśń razem. A potem odłóżcie telefony, wyjdźcie na spacer, porozmawiajcie. Popatrzcie na świat bez żadnego ekranu pomiędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *