-
„Wiosna w Dolinie Tumilu” – książki dla przedszkolaków o emocjach.
To jeden z najbardziej błyskotliwych pomysłów na książki dla dzieci. Naprawdę! „Wiosna w Dolinie Tumilu” właśnie dołączyła do jednej z najbardziej ulubionych serii dla przedszkolaków. Połączenie mądrych opowiadań o emocjach z wciągającą wyszukiwanką to strzał w dziesiątkę. Jasne, możesz sięgnąć tylko po wyszukiwankę albo tylko po opowiadania — ale moim zdaniem te książki najpełniej wybrzmiewają w duecie. Ewa Dahlig i Marta Dahlig do trzech tytułów („Lato w Dolinie Tumilu”, „Jesień…”, „Zima…”) dołożyły brakujący element — „Wiosnę w Dolinie Tumilu”. Dzięki temu powstała kompletna, piękna seria: nie tylko o zmieniających się porach roku i wszystkim, co się z nimi wiąże, lecz także o emocjach, relacjach, nowych doświadczeniach i ważnych życiowych wartościach.…
-
„Radość”
Gwiazdki z nieba nie spadają, ale kurki już tak. A przynajmniej kiedyś jedna spadła w miasteczku o nazwie Radość. A gdzie to miasteczko się znajduje? To wiedzą tylko Ewa Dahlig i Marta Dahlig, twórczynie jednej z najczulszych książek świątecznych tego roku – „Radość„. Ja wiem tylko tyle, że takie radosne miejsce każdy z nas ma w swoim sercu. Wystarczy je tylko otworzyć i zaprosić do środka. „Radość” to książka, która pokazuje, jak wiele znaczy ludzka życzliwość i współpraca. Wróćmy jednak na chwilę do kurki. Pewnego razu malutka kureczka przybyła do miasteczka okrytego ciemnością. Choć żyli w nim ludzie, na ich twarzach brakowało uśmiechu, a w gestach – życzliwości. Wyglądali na smutnych…
-
„Lato w Dolinie Tumilu”
Tu kupisz książki „Lato w Dolinie Tumilu” to książki, które zapraszają na wakacje! Będą tu więc historie radosne, głośne od dziecięcych śmiechów i wypełnione ciepłem lipcowego słońca. Ale będą też takie, które część rodziców zna już z doświadczenia i nie chciałoby ich przeżywać ponownie. Dzieci zresztą też. Bo gdy dziecko niemal wbiega pod samochód, to z pewnością jest to sytuacja stresująca i dla rodziców, i dla dziecka. Tak samo, gdy mały człowiek nagle znika nam z oczu. To chyba najtrudniejsze wakacyjne przypadki. Ale pomyśl jeszcze o samym pakowaniu, podróży, szaleństwie przy nadmorskich straganach i kłótniach między rodzeństwem. A przy tym wszystkim dobrze byłoby wspierać dziecko, gdy w nowych sytuacjach poczuje…
-
„My”
Mogłabym napisać, że to jedna z najbardziej wzruszających książek, jakie ostatnio czytałam. Mogłabym Ci zdradzić, że łzami pochlapałam kilka stron. I mogłabym też powiedzieć, jak wielka jest moja wdzięczność za to, ile różnorodności w niej jest. W końcu mogłabym po prostu zachwycać się czułym tekstem i rozbrajającymi ilustracjami. Ale wiesz co? Pewnie wystarczy, jak sam/a spojrzysz na zdjęcia tej książki. „My” nie wymaga bowiem długich recenzji, przekombinowanych komentarzy czy opinii silących się na oryginalność. Ta książka mówi sama za siebie. Dlatego napiszę Ci tylko o smaczkach, w których przepadłam. Bo tego, że to książka o sile rodzinnej, bezwarunkowej miłości, na pewno już się domyślasz. Nie będę się więc zagłębiać w…