5+,  6+,  7+,  8+,  9+,  Edukacyjne

„Przejścia nie ma”

Bezdyskusyjnie to jedna z najbardziej zaskakujących i nieoczywistych książek, jakie ostatnio wpadły mi w ręce. „Bezdyskusyjnie” – tak powiedziałby sam generał Alcazar, bohater książki „Przejścia nie ma”. Jednak ten bohater bohaterski nie jest. Jest za to samozwańczym dyktatorem, który zadecydował w bardzo poważnej sprawie. Otóż prawa strona książki musi być zawsze pusta, aby w każdej chwili mógł zostać jej bohaterem. Postawił nawet wartownika na skraju lewej strony. Sam/a widzisz, że to nie żart.

Przejścia nie ma
Przejścia nie ma

Wartownik pilnuje, aby nikt nie przekroczył granicy prawej strony. Nie wzrusza go więc krzyczący starszy pan z laską, zdziwiony kosmita, który pilnie musi zadzwonić, ani kobieta w ciąży. Nie ustępuje rowerzystom, biegaczom, tańczącej parze. Nawet duch musi wstrzymać się ze straszeniem ludzi po prawej stronie.

Zdarzy się jednak pewna absurdalna sytuacja (jakby do tej pory było mało absurdu). Otóż mała czerwona piłeczka przeturla się na prawą stronę. Jednak nie może się tak bezwstydnie panoszyć po pustej stronie. Wartownik przepuszcza więc dwóch chłopców. I psa. Za nimi pobiegną koszykarze, przemknie rodzina zielonych stworków, nawet więźniom uda się uciec. Wartownik kłania się każdemu z osobna. Zostaje bohaterem. Co na to generał? Może sobie jedynie pokrzyczeć („A co to ma być? Bunt?!”, Mówiłem: przejścia nie ma!”), bo okazuje się, że w jedności tkwi siła.

Przejścia nie ma
Przejścia nie ma

„Przejścia nie ma” to książka ważna i niech nie zwiedzie Cię jej lekka forma

„Przejścia nie ma” to zawadiacki manifest, w którym tyrania i dyktatura zostają odarte z masek. W tej książce despotyzm został wyśmiany, ludzie go nie rozumieją, ich oczy są wielkie ze zdziwienia. Niektórzy oniemieli, inni zaś krzyczą – „Pan chyba oszalał!”, „To nie jest tylko wasza historia”, „Ta książka należy do wszystkich”. Ostatecznie nawet koń generała zrzuci go ze swego grzbietu i pogalopuje na prawą stronę.

Przejścia nie ma

Dla mnie to książka idealna: mądry przekaz, zwięzła i sprytna forma, dowcip, bystrość. I bohaterowie, tak dynamicznie, ekspresyjnie i wariacko namalowani. Żaden nie jest anonimy, każdy ma imię i wielki, zazwyczaj, purpurowy nos. A na koniec pojawi się jeszcze jeden malutki bohater, Clara urodzi Vivę!

„Przejścia nie ma”, Isabel Minhós Martins

Ilustracje:Bernardo P. Carvalho

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2017

Liczba stron: 32

Wiek: 5+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.