„Czary Klary. Nowy uczeń” – magiczna przygoda z drugim dnem
Bardzo się cieszę, że „Czary Klary” doczekały się drugiego tomu. Pierwszą część, „Niezwykły prezent”, wspominam naprawdę dobrze, dlatego z przyjemnością wróciłam do świata małej czarodziejki. Tym razem Marta Dębowska zabiera nas razem z Klarą do Leśnej Szkoły Czarodziejów.
Nowi znajomi, nauczycielka, nieznane przedmioty, mnóstwo emocji i ekscytacji. Do klasy Klary dołącza też nowy uczeń, Arkadiusz. Chłopiec jest trochę tajemniczy, niezbyt sympatyczny i od początku wzbudza podejrzenia niektórych dzieci. Klara wraz z przyjaciółką postanawiają sprawdzić, o co właściwie chodzi.
I słusznie, bo Arkadiusz nie jest zwyczajnym uczniem. To czarnoksiężnik, który na polecenie potężnej władczyni czarownic ma wykraść Klarze magiczną różdżkę. A to dopiero początek całej intrygi.




„Czary Klary. Nowy uczeń” – czy zły bohater może stać się dobrym?
Świetne w tej historii jest to, że choć od początku wiemy, jakie zamiary ma Arkadiusz, z czasem zaczynamy mu kibicować. Bo okazuje się, że nawet ktoś, kto początkowo wybiera źle, może zmienić zdanie. Może spróbować naprawić to, co zrobił, i zdecydować, kim chce być dalej.
I to jest dla mnie najciekawszy wątek tej książki. Nie sam podział na dobro i zło, ale właśnie możliwość wyboru. To, że jeden błąd nie musi przekreślać wszystkiego, co zrobimy później.
Oczywiście nie brakuje tu też przygody. Jest tajemnica, magiczna różdżka, groźna czarownica, a nawet sprytny podstęp, który dzieci wspólnie obmyślają. Akcja rozwija się dynamicznie, więc całość naprawdę dobrze się czyta. A przy okazji, zupełnie naturalnie, pojawiają się tematy przyjaźni, współpracy, lojalności i przebaczenia.
Lubię takie książki. Takie, po których można jeszcze chwilę porozmawiać z dzieckiem. Nie po to, żeby sprawdzić, czy wyciągnęło właściwy morał, ale żeby posłuchać, co samo myśli o decyzjach bohaterów.



„Czary Klary. Nowy uczeń” polecam dzieciom od szóstego roku życia. Rozdziały są krótkie, historia nie jest skomplikowana, a wydarzenia szybko następują po sobie. Do tego dochodzą piękne, baśniowe ilustracje Joanny Czarneckiej, które świetnie oddają klimat tego magicznego świata.
Bardzo podoba mi się kierunek, w którym rozwija się ta seria. Marta Dębowska potrafi połączyć czary, szkolne przygody i całkiem życiowe dylematy, nie odbierając dzieciom przyjemności z czytania.
Z ogromną radością patronuję drugiemu tomowi „Czarów Klary”. I mam nadzieję, że na tej części przygody małej czarodziejki się nie skończą.



„Czary Klary. Nowy uczeń”, Marta Dębowska
Ilustracje: Joanna Czarnecka
Wydawnictwo Dwukropek, 2026
Wiek: 6+


