3+,  4+,  5+,  6+,  O emocjach,  O przyjaźni i relacjach,  Opowiadania,  Serie

„Leśniaki przedszkolaki. Opowiadania na pogodę i niepogodę” – ciepłe historie dla dzieci.

Wiem, że właśnie na takie książki czekacie. Polujecie na zbiory opowiadań, które można czytać wspólnie wieczorami, zwłaszcza teraz, gdy robią się one coraz dłuższe, chłodniejsze i bardziej szare. Szukacie historii, które otulą, uspokoją i zrozumieją – Was, ale przede wszystkim Wasze dzieci. Dlatego dziś mam doskonałą propozycję. Być może znacie już „Leśniaki przedszkolaki” Barbary Kosmowskiej. Teraz przyszła pora na „Leśniaki przedszkolaki. Opowiadania na pogodę i niepogodę”. I już sam podtytuł jest tutaj znaczący.

Na pogodę, niepogodę i wszystkie emocje pomiędzy

Możemy rozumieć go dosłownie. To historie dobre bez względu na to, czy za oknem świeci słońce, pada deszcz albo śnieg, czy może świat otula jesienna mrzawka. Ale pogoda może oznaczać także to, co dzieje się w nas: uczucia, emocje i nastrój, z którym budzimy się rano i wędrujemy przez cały dzień.

Leśniaki to fantastyczne leśne stworki. Wśród nich spotkamy między innymi Grzybiaszka z Zielonej Polany, Jagodziaka, Mechatkę, Poziomkę Wesołkę i Słodyczkę. Wszystkie dzieci chodzą do przedszkola Ruda Kita, gdzie pani Luba Huba i pan Borek Humorek towarzyszą im w codziennych doświadczeniach, opowiadają, uczą i zachęcają do odkrywania świata.

A jak to w przedszkolu, dzieje się dużo! Te opowiadania są o codziennych wydarzeniach i emocjach. O dniach pełnych szczęścia, ale też o małych i większych niepowodzeniach. Są tutaj historie o współpracy, wzajemnej pomocy, wsparciu i empatii. Jest też opowiadanie o zawstydzeniu, emocji, która przecież bardzo często towarzyszy dzieciom w wieku przedszkolnym. A powód może być zupełnie prozaiczny: ktoś puścił bąka. Czy to coś nadzwyczajnego? Nie. Tyle że w tej historii Dębek tak naprawdę żadnego bąka nie puścił, tylko… go wypuścił. I to prawdziwego, dużego, brązowego bąka, który zaplątał się w tataraku. I nawet z tej zabawnej pomyłki rodzi się ważna rozmowa, bo przecież nawet gdyby chodziło o „zwykłego” bąka, nie ma powodu, żeby kogokolwiek z tego powodu zawstydzać czy wyśmiewać.

Do grupy Leśniaków dołączy też Kalinka – nowa i bardzo nieśmiała dziewczynka. Jak zostanie przyjęta? Co pomoże jej odnaleźć się w grupie? Barbara Kosmowska pokazuje dzieciom, że w trudnych chwilach nie musimy zostawać sami ze swoimi emocjami. Gdzieś obok jest przyjaciel, mama, tata albo inna bliska osoba, która może wysłuchać, zrozumieć, wesprzeć i pomóc znaleźć rozwiązanie.

Opowiadania, które wzmacniają dzieci

Uwielbiam też motyw Serduszek Dobra, które otrzymują dzieci. Są symbolem dobra, życzliwości i serdeczności. Gestem, który wzmacnia. I mam poczucie, że właśnie taki cel mają wszystkie te opowiadania Barbary Kosmowskiej.

Choć ich bohaterami są fantastyczne leśniaki, każde dziecko może zobaczyć w nich cząstkę siebie: swoje obawy, lęki, potrzeby, pragnienia i emocje. To również piękna lekcja empatii. Jak zareagować, gdy komuś jest przykro? Gdy ktoś się wstydzi, smuci albo czuje się onieśmielony? Jak pocieszyć, pomóc i wesprzeć?

Z tych opowiadań wylewają się ciepło, życzliwość i serdeczność. Możemy wyobrazić sobie, że razem z leśniakami obserwujemy las otulany pierwszymi oznakami jesieni, a później wypatrujemy pierwszych płatków śniegu. Bo historie zahaczają również o zimę i czas świąteczny. A wiadomo, że kiedy nadchodzą święta, pojawia się cała masa emocji.

I właśnie o nich wszystkich są te opowiadania: o radości i smutku, zawstydzeniu i nieśmiałości, o potrzebie akceptacji, bliskości, przyjaźni i poczuciu, że dobrze mieć obok siebie kogoś, kto nas rozumie.

To idealne opowiadania dla dzieci już od około trzeciego roku życia. Do wspólnego czytania, przytulasów i późniejszych leśnych spacerów, podczas których można wypatrywać leśniaków ukrytych pod mchem albo za drzewami. Jest w tych historiach dużo spokoju, humoru i uważności na dziecięce emocje.

Barbara Kosmowska nie robi z nich wielkich problemów do rozwiązania – po prostu pozwala im wybrzmieć. Pokazuje, że można się wstydzić, zezłościć, zasmucić, czegoś przestraszyć, ale też cieszyć się drobiazgami, śmiać, pomagać sobie i być razem. I chyba właśnie za tę zwyczajność w niezwyczajnym, leśnym świecie najbardziej polubiłam „Leśniaki przedszkolaki”.

Tu znajdziesz recenzję pierwszego tomu „Leśniaki przedszkolaki. Opowiadania na radości i smutki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *