„Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu” – sposób na notatki, które pomagają się uczyć
Jeśli Twoje dziecko nie przepada za robieniem notatek albo zwyczajnie nie bardzo wie, jak robić je dobrze, mam dla Ciebie książkę, która może sporo zmienić. „Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu” Agnieszki Jachymek, wydana przez Znak Emotikon, pokazuje, że szkolny zeszyt wcale nie musi być ścianą tekstu zapisywaną od lewej do prawej.
I bardzo mi się takie podejście podoba!
Bo przecież notatki mają nam przede wszystkim pomagać zrozumieć i zapamiętać informacje. A kiedy otwieramy zeszyt i widzimy kilka stron jednakowego tekstu, znalezienie konkretnej daty, definicji czy nazwiska potrafi być naprawdę nużące.
Sketchnoting, czyli notatki, które chce się oglądać
A gdyby tak do notatek wprowadzić kolory, strzałki, ramki, ikonki, dymki komiksowe, różne rodzaje pisma i proste rysunki? Właśnie na tym bazuje sketchnoting. Informacje nadal są najważniejsze, ale zostają przedstawione w bardziej wizualny i uporządkowany sposób.
Dzięki temu już podczas tworzenia notatki musimy zastanowić się, co jest najważniejsze, co z czym się łączy i co warto wyróżnić. A później znacznie łatwiej odnaleźć na stronie potrzebną informację. Kolor, symbol czy charakterystyczna ramka mogą stać się dla naszej pamięci dodatkową podpowiedzią.




I od razu uspokajam: nie trzeba umieć rysować! Naprawdę. Proponowane przez autorkę ikonki, strzałki, ramki czy litery są proste, a książka pokazuje krok po kroku, jak je tworzyć. Można ćwiczyć, podpatrywać pomysły, a potem bawić się nimi po swojemu.
Bo ta książka jest przede wszystkim inspiracją. Sketchnoting można wykorzystać podczas lekcji, tworzenia map myśli, planowania projektu, przygotowywania plakatu czy porządkowania własnych pomysłów. Mnie szczególnie spodobał się przykład kartki na Dzień Mamy „Za co kocham moją mamę”. Od razu człowiek ma ochotę działać!

Pozwólmy dzieciom trochę pobazgrać!
Bardzo ważny jest dla mnie również przekaz skierowany do rodziców i nauczycieli: pozwólmy dzieciom bazgrać w zeszytach. Nie wszystko musi być od linijki. Nie każda litera musi wyglądać identycznie i nie wszystkie „b” muszą mieć równe brzuszki.
Czasami właśnie odrobina swobody pozwala dziecku znaleźć własny sposób uczenia się, rozwinąć kreatywność i poczuć się pewniej. Agnieszka Jachymek pokazuje konkretne przykłady, dzieli się swoim doświadczeniem oraz doświadczeniami uczniów i innych osób korzystających ze sketchnotingu. Dzięki temu nie mamy poczucia, że czytamy o pięknej metodzie istniejącej wyłącznie w teorii. To jest sposób, który naprawdę można przenieść do szkolnego zeszytu.
Sketchnoting może pomagać w koncentracji, zapamiętywaniu, wyszukiwaniu najważniejszych informacji, logicznym myśleniu i organizowaniu wiedzy. Rozwija też pomysłowość i samodzielność. A przy okazji sprawia, że robienie notatek może dawać zwyczajnie więcej frajdy.





Dlatego „Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu” to według mnie świetny pomysł na prezent na początek roku szkolnego. I wcale nie ograniczałabym jej tylko do uczniów! Skorzystają z niej również studenci, nauczyciele, a nawet dorośli, którzy dużo planują, organizują, tworzą i zapisują pomysły.
Bo może problem wcale nie polega na tym, że ktoś nie lubi robić notatek. Może po prostu jeszcze nie odkrył sposobu notowania, który naprawdę mu odpowiada?




„Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu”, Agnieszka Jachymek
Wydawnictwo Znak Emotikon, 2026
Wiek: 9+


