2+,  3+,  4+,  O emocjach

„Czuciaki idą do przedszkola” – książka, która pomaga w adaptacji do przedszkola

„Czuciaki idą do przedszkola” to książka, po którą warto sięgnąć, jeśli czeka Was adaptacja w przedszkolu. Zwłaszcza jeśli dziecko nie wyczekuje tej zmiany z radosną ekscytacją, a raczej podchodzi do niej ze strachem i niepewnością.

Historia opowiedziana w książce nie jest skomplikowana ani szczególnie zaskakująca. I wcale nie musi taka być.

Zuzię poznajemy w bardzo ważnym dla niej dniu – właśnie dziś po raz pierwszy idzie do przedszkola. Z jednej strony jest ciekawa tego, co czeka ją w nowym miejscu, z drugiej – po prostu się boi. Czy inne dzieci nie będą się śmiały z tego, że lubi bawić się dinozaurami? Czy ktoś ją polubi? A co, jeśli źle się poczuje?

Takie wątpliwości nie są niczym dziwnym. Wystarczy przypomnieć sobie sytuację, w której sami próbowaliśmy czegoś nowego. Nowa praca? Nowe znajomości? Pierwszy dzień w nieznanym miejscu? Umysł potrafi wtedy podsuwać najróżniejsze scenariusze i skutecznie nakręcać nasze lęki. Najważniejsze jest jednak to, co robimy z tymi myślami i trudnymi emocjami. Czy potrafimy je zauważyć? Nazwać? Dać sobie prawo, by je poczuć?

Czuciaki w Krainie Emocji

Natalia Łasocha i Monika Majewska zapraszają czytelników do świata Zuzi i Czuciaków. To „małe stworki o wielkiej mocy”, które na co dzień mieszkają w Krainie Emocji, ale pojawiają się wtedy, gdy są potrzebne, by pomóc zrozumieć to, co właśnie czujemy.

Do Zuzi przychodzi więc Bojek, który symbolizuje jej strach i niepewność. Pojawia się także Tremek, który zdecydowanie nie ułatwia wejścia do nowej grupy. Ale są też Empatek, Śmieszka, Pan Lał czy Brawojka. Każdy Czuciak reprezentuje inną emocję, a tych w przedszkolu, szczególnie pierwszego dnia, z pewnością nie zabraknie.

Ktoś będzie o coś zazdrosny, ktoś poczuje obrzydzenie na widok brokuła (swoją drogą, dlaczego brokuły mają w książkach dla dzieci taką złą reputację?!), a ktoś zatęskni za mamą. Dzięki temu dziecko może zobaczyć, że w przedszkolu nie trzeba przez cały czas czuć się dobrze, pewnie i radośnie. Jest tam miejsce na bardzo różne emocje.

To, co szczególnie podoba mi się w tej historii, to sposób pokazania relacji między rodzeństwem. Brat Zuzi jest wspierający i uważny. Zauważa jej emocje, potrafi ją pocieszyć albo podpowiedzieć, co może zrobić w trudnej chwili. Co ważne, on również ma swoje Czuciaki. Emocje nie są przecież czymś, z czego się wyrasta.

Wskazówki dla rodziców

Na końcu książki znalazło się również miejsce na wskazówki dla rodziców. Autorki piszą między innymi o tym, jak ważne jest akceptowanie emocji dziecka, dawanie mu poczucia bezpieczeństwa oraz wzmacnianie jego sprawczości. To rady, które naprawdę warto wziąć sobie do serca, nie tylko podczas pierwszych dni w przedszkolu.

Prosty, przyjazny tekst uzupełniają kolorowe, ale nieprzeładowane ilustracje. Dobrze podkreślają emocje bohaterów i pomagają dziecku je zobaczyć, rozpoznać i lepiej zrozumieć.

„Czuciaki idą do przedszkola” mogą być bardzo pomocną książką dla dzieci, które właśnie wkraczają w przedszkolny świat. Szczególnie dla tych, którym zamiast ekscytacji towarzyszą lęk, niepewność czy wycofanie. Nie obiecują, że pierwszy dzień będzie łatwy i pełen uśmiechów. Pokazują za to coś znacznie ważniejszego, że wszystkie emocje, które się wtedy pojawiają, są w porządku i można nauczyć się sobie z nimi radzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *