9+,  Detektywistyczne,  Dla nastolatków,  Serie

„Agata Szajba. Srebrny wąż” – recenzja trzeciego tomu serii detektywistycznej dla dzieci

To, co teraz napiszę, może się nie spodobać fanom i fankom „Agaty Szajby”. Otóż „Agata Szajba. Srebrny Wąż” to ostatni tom detektywistycznej trylogii Leny Jones. Auć! Mnie też to zabolało, bo Agata to taka bohaterka, którą po prostu chce się mieć za koleżankę. Nawet jeśli ma się czterdzieści lat. 😉

I chyba właśnie dlatego to rozstanie uwiera mnie jeszcze bardziej, że „Srebrny Wąż” jest moim zdaniem najbardziej emocjonalną i poruszającą częścią całej serii. To tutaj Agata wreszcie dowie się, co stało się z jej mamą. Zmierzy się nie tylko z tajemnicami londyńskich podziemi, ale też z rodzinnymi ranami, które zdecydowanie trudniej rozgryźć niż najbardziej skomplikowany szyfr. Zostanie zdradzona, ale dostanie też wsparcie i zrozumienie, a jej przyjaźń z Lianem i Brianną stanie się jeszcze mocniejsza.

Jest też oczywiście zagadka kryminalna. I to jaka! Tym razem w samym jej środku znajdą się „Słoneczniki” van Gogha, a właściwie szerzej – malarstwo i świat sztuki. Nie zdradzę za dużo, bo w tej serii frajdą jest właśnie odkrywanie kolejnych elementów układanki razem z Agatą.

„Agata Szajba” to seria spowita tajemnicą i mrokiem. Wilgotne londyńskie uliczki, ukryte przejścia i podziemia, zagadkowe symbole i znaki. Napotkanym ludziom nie można ufać, a piękne fasady rezydencji potrafią namieszać w głowie. Tu nic nie jest do końca takie, jak wygląda na pierwszy rzut oka. A w „Srebrnym Wężu” robi się już naprawdę poważnie.

Idealna seria na prezent!

Ale spokojnie – autorka doskonale wie, kiedy balonik dreszczyku i emocji jest już napompowany do granic możliwości. I właśnie wtedy podrzuca żartobliwy dialog albo lżejszą scenę, spuszcza z niego trochę powietrza i robi miejsce na… kolejną porcję emocji. Dzięki temu historia nie przygniata. Tajemnice, niebezpieczeństwo i trudniejsze tematy przeplatają się ze zwyczajną codziennością nastolatki, przyjaźnią, przekomarzaniem z tatą i humorem. I to połączenie jest naprawdę dobrze wyważone.

Dla kogo jest ta seria? Dla młodych czytelników i czytelniczek, którzy lubią zagadki, tajemnice, trochę mroku i bohaterów, z którymi można się zżyć. I od razu zaznaczę: choć na okładce mamy Agatę i to ona gra tutaj pierwsze skrzypce, to absolutnie nie jest seria tylko „dla dziewczyn”. Jeśli ktoś lubi detektywistyczne historie, sekrety, pościgi, szyfry i londyński klimat, płeć naprawdę nie ma tu nic do rzeczy. Warto tylko zacząć od początku. To nie jest seria, do której wskakiwałabym od „Srebrnego Węża”, bo poza kolejnymi zagadkami rozwija się tu historia Agaty, jej rodziny i przyjaźni. Trzeci tom zbiera wiele rozsianych wcześniej nitek i dopiero wtedy naprawdę czuć ciężar niektórych odkryć.

I trochę zazdroszczę tym, którzy dopiero mają poznać Agatę Szajbę. Przed nimi trzy tomy zagadek, londyńskich sekretów, przyjaźni, humoru i całkiem sporej dawki emocji. Ja tymczasem zamykam „Srebrnego Węża” z poczuciem, że dostałam finał, na jaki ta seria zasługiwała. Satysfakcjonujący, emocjonalny, domykający najważniejsze sprawy. Tylko to wcale nie znaczy, że miałam ochotę żegnać się z Agatą

Wcześniejsze tomy: „Tajemniczy klucz”, „Spisek w metrze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *