6+
-
Pierwsza podróż samolotem z dzieckiem? Poznaj książkę „Myszonek leci samolotem”
Przed Wami pierwsza podróż samolotem? Dziecko zadaje milion pytań? Może trochę się boi? Z pomocą przychodzi wspaniała seria o Myszonku i najnowszy tom „Myszonek leci samolotem”. Myszonek będzie leciał samolotem po raz pierwszy. Pobudka o piątej rano, szybkie śniadanie i taksówka na lotnisko. A tam nadanie bagaży, odprawa, sklepy bezcłowe i w końcu można zająć miejsce w samolocie. Najlepiej jest przy oknie. Szkoda tylko, że podczas startu uszy się zatykają, ale mama Myszonka ma na to sposób. Myszonek jest trochę zdenerwowany, zresztą nie tylko on, jakieś dziecko kilka rzędów za nim trochę popłakuje. W końcu podają ciepły posiłek. Potem jeszcze wizyta w toalecie, podziwianie widoków za oknem i lądowanie. A…
-
„Basia. Wielka księga zmysłów”. Dlaczego warto ją czytać z dzieckiem?
Są takie książki, które zaskakują mnie już od pierwszych stron. Książki, po których spodziewam się jednego, a dostaję znacznie więcej. Tak właśnie było w przypadku książki „Basia. Wielka Księga Zmysłów”. I chyba właśnie dlatego jest to jedna z moich ulubionych części z serii Wielkich Ksiąg. Bo choć tytuł sugeruje, że będzie to przede wszystkim książka o zmysłach, o wzroku, słuchu, smaku czy dotyku, to w rzeczywistości dostajemy znacznie szerszą, głębszą i bardziej poruszającą opowieść. To nie jest zbiór edukacyjnych ciekawostek o tym, jakie zmysły posiada człowiek i do czego one służą. To przede wszystkim książka o ludziach. O różnicach między nami. O tym, że każdy z nas doświadcza świata trochę…
-
„Pola i Franek odkrywają świat” – książki, które rozbudzają w dzieciach miłość do podróży
Nie wyobrażam sobie podróżowania bez książkowego przewodnika. Ale nie mymyśl sobie, że jestem jedną z tych osób, które mają każdy dzień wyjazdu rozpisany od A do Z. Wręcz przeciwnie. Często ruszam w drogę bez konkretnego planu. Za to zawsze z przewodnikiem pod ręką. To on daje mi poczucie spokoju, a bardzo często plan podróży krystalizuje się dopiero w samolocie. Wtedy zaznaczam miejsca, atrakcje i wydarzenia, które wydają mi się ciekawe. Bez presji odhaczania. Na spokojnie. Najbardziej lubię przewodniki, które opowiadają historie. Takie, które budują klimat miejsca i rozpalają wyobraźnię. Ostatnio zauważyłam, że podobnie działa to na moją córkę. Coraz chętniej przegląda przewodniki, ogląda zdjęcia, czyta ciekawostki i wypatruje miejsc, które…
-
„Sandra i Kruki Zmartwiuki” – książka dla dzieci o lękach
Bardzo się cieszę, że po „Lucku i Dzikich Nieśpikach” Agnieszka Misiak kontynuuje cykl „Moc emocji” i tym razem bierze na tapet dziecięce lęki oraz zmartwienia. „Sandra i Kruki Zmartwiuki” to opowieść o tym wszystkim, co dzieje się w głowie małego człowieka, gdy za sterami siadają niepokój, czarne scenariusze i nadmierny lęk. Bo gdy dziecko raz zgubi się w sklepie, to później może niechętnie do niego wracać. Gdy nie dołącza do zabawy na placu zabaw, bo paraliżuje je nieśmiałość albo obawa przed nieznanymi dziećmi, łatwo uwierzyć, że coś jest z nim nie tak. A przecież do tego może dojść jeszcze lęk przed nowym rokiem szkolnym, upadkiem na rowerze czy gryzącymi owadami.…
-
„Tolek i Ciociulka” – książka o wyjątkowej relacji dziecka z ciocią.
Literatura dziecięca ma swoich stałych bywalców. Mama jest. Tata jest. Babcia jest obowiązkowo, najlepiej z szarlotką. Dziadek też się pojawi, zwykle z narzędziami albo historią z dawnych czasów. A ciocia? Ciocia najczęściej przemknie gdzieś bokiem, pomacha ręką i zniknie za kulisami. A przecież każdy zna taką ciocię, która dla dziecka jest kimś znacznie więcej niż tylko krewną z rodzinnego drzewa genealogicznego albo koleżanką mamy. Kimś pomiędzy przyjaciółką, wspólniczką w szalonych pomysłach i osobą, której można powiedzieć rzeczy, których czasem nie mówi się nawet rodzicom. Książka o pięknej relacji z ulubioną ciocią Właśnie dlatego „Tolek i Ciociulka” Moniki Korobowicz tak bardzo mnie ujęła. Bo zamiast kolejnej historii o relacji dziecka z…
-
Dagfrid – córka wikinga. Seria książek dla dzieci, którą pokochacie od pierwszej strony
Największym problemem Dagfrid nie są smoki, sztormy ani dalekie morskie wyprawy. Największym problemem Dagfrid są dorośli. A właściwie ich przekonanie, że wiedzą najlepiej, jak powinna wyglądać, co powinna robić i kim powinna zostać. Że na rodzinne spotkanie powinna zakładać długie suknie, układać włosy w nieszczęsne buły po bokach głowy, zajmować się domem i nie zadawać zbyt wielu pytań. Na szczęście Dagfrid ma na ten temat własne zdanie. I całe szczęście, bo właśnie dzięki temu jest jedną z najbardziej wyrazistych, zabawnych i prawdziwych bohaterek dziecięcych, jakie spotkałam w ostatnich latach. To dziewczynka, która nie buntuje się dla zasady. Ona po prostu uważnie przygląda się światu i próbuje go zrozumieć. A kiedy…
-
„Ninja księżniczki. Różowa masakra”- książka, która świetnie rozprawia się ze stereotypami.
Chyba jeszcze nigdy nie trafiłam na książkę, która ze stereotypami rozprawiałaby się w tak błyskotliwy, zabawny i absolutnie nienachalny sposób. „Ninja Księżniczki. Różowa Masakra” Agaty Komosy-Styczeń to fantastyczna propozycja dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym — zarówno dla dziewczynek, jak i dla chłopców. I to naprawdę chcę mocno podkreślić: dla chłopców także. Bo to właśnie oni równie mocno potrzebują historii pokazujących, że nie istnieją „dziewczyńskie” i „chłopięce” kolory, zainteresowania czy ubrania. Główną bohaterką jest Lotka, która razem z Zuzią i Elą tworzą ekipę superksiężniczek ninja. Ela kocha wszystko, co księżniczkowe, Lotce natomiast bliżej do tematów wojowników ninja. We trzy jednak uwielbiają zagadki, akcję i odrobinę chaosu, więc kompromis jest prosty i…
-
„Kazik i obowiązki domowe” – nowy tytuł serii książek dla dzieci w wieku od trzech lat.
Mam poczucie, że na polskim rynku książek dla dzieci dzieje się naprawdę dużo dobrego, szczególnie jeśli chodzi o serie dla przedszkolaków, które pomagają oswajać codzienność. Taką zwyczajną, dziecięcą codzienność pełną nowych doświadczeń, małych wyzwań i sytuacji, które dla dorosłych bywają oczywiste, ale dla dzieci są czymś zupełnie nowym. A skoro nowe sytuacje, to i emocje. Wiadomo – czasem trudne, czasem intensywne i wymagające wsparcia. I bardzo się cieszę, że ten wybór jest coraz szerszy, bo dobrze napisane książki potrafią być w takich momentach naprawdę ogromną pomocą. Jedną z serii, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę, jest seria o Kaziku autorstwa Aleksandry Belty-Iwacz. Jeśli kojarzycie profil Mamologia, to pewnie dobrze wiecie, że autorka…
-
Nowa „Gaja z Gajówki”! „Leśna zgraja” i „Mój Dziennik” – idealna seria dla dzieci
Niektóre serie naprawdę znają tajemny kod do dziecięcych serc. To takie książki, przy których od razu widać, że nie chodzi tylko o kolejne przygody, ale o stworzenie bohaterki, z którą dzieci po prostu chcą zostać na dłużej. I właśnie taką serią jest „Gaja z Gajówki” Anny Włodarkiewicz z przepięknymi ilustracjami Kasi Piątek, wydana przez wydawnictwo Świetlik. Ta seria ma już pięć tomów, a najnowszy — „Gaja z Gajówki. Leśna zgraja” — pachnie wiosną i nowymi przygodami. Tym razem Gaję czeka terenowa lekcja przyrody, tropienie tajemniczych śladów i niezwykłe odkrycie, bo okazuje się, że ślady należą do… rysia! Ale to oczywiście dopiero początek. Pojawi się też klub Leśnej Zgrai, a umówmy się, które dziecko…
-
„Mopsik, który chciał zostać tancerką” – recenzja książki dla dzieci do samodzielnego czytania
Bardzo cenię takie książki, a jeszcze bardziej serie, które potrafią dać dzieciom coś naprawdę dziś bezcennego: oddech. W świecie pełnym bodźców, emocji, pośpiechu i nieustannego „więcej”, szczególnie szukam historii, które nie dokładają, tylko wyciszają. Które nie podkręcają tempa, ale pomagają dziecku wrócić do siebie. I właśnie taka jest seria o Mopsiku. „Mopsik, który chciał zostać…” To jedna z tych serii, które od pierwszego tomu robią dokładnie to, co powinny robić dobre książki dla dzieci: dają poczucie bezpieczeństwa. Są ciepłe, łagodne, urocze, ale nie miałkie. Proste, ale nie banalne. To krótkie opowieści dla dzieci mniej więcej od piątego roku życia, napisane tak, by młody czytelnik i młoda czytelniczka naprawdę mogli w…