4+
-
„Muminki szukają domu”, „Poczta z Doliny Muminków” – recenzja
Dziś zapraszam Cię do świata muminkowych cudeńek! To książki, od których trudno oderwać wzrok i do których ręce same się rwą. Poznaj „Muminki szukają domu” – niezwykłą książkę w wersji pop-up – oraz „Pocztę z Doliny Muminków”, czyli interaktywną przygodę pełną magii z Muminkami. „Muminki szukają domu” to historia, w której dowiadujemy się, jak to się w ogóle stało, że te sympatyczne trolle zamieszkały w pewnym niebieskim domu nad brzegiem rzeki w malowniczej dolinie. Choć opowieść nie jest długa, trójwymiarowe elementy sprawiają, że wciąga na dłużej. Kiedy nagle przed oczami rozpościera się wzburzone morze albo widzimy Muminki siedzące na drzewach podczas powodzi, trudno przejść obok tych scen obojętnie. Ilustracje dosłownie…
-
„Wigilia u lisa” – recenzja
Książka „Wigilia u lisa” naprawdę mnie zaskoczyła! Dlaczego? Bo oprócz ciepłej i spokojnej opowieści w świątecznym klimacie, dostałam też wesołą rymowankę, która bawi i daje pstryczka w nos, gdy już mocno odlecimy w bajkowy świat leśnych przyjaciół. Co dokładnie mam na myśli? Czytaj dalej, a się dowiesz. Historia nie wydaje się skomplikowana – otóż zbliża się zima i niektórzy z leśnych mieszkańców szykują się do długiego snu. Inni natomiast wyruszają w podróż tam, gdzie jest cieplej, a jeszcze inni planują sutą Wigilię. I właśnie podczas snucia tych planów, lis wpada na pomysł, aby w tym roku wszystkie zwierzęta spędziły wigilijny wieczór razem. A to oznacza, że tego wyjątkowego wieczoru nie…
-
„Cztery pory roku w Stumilowym Lesie” – recenzja
A może zacząć zimę w towarzystwie Kubusia Puchatka? Potem wspólnie z nim poczekać na wiosnę i łagodnie wkroczyć w lato? Aż pojawią się kolorowe liście na drzewach, a my przywitamy jesień. To doskonały pomysł! Do takiej podróży zaprasza książka „Cztery pory roku w Stumilowym Lesie”. To przepiękne wydanie, w którym zmieściło się aż 18 opowiadań o Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach, którzy doświadczają zmieniających się pór roku. Razem z nimi obserwujemy pierwsze płatki śniegu i sprawdzamy, czy każde zwierzę ma odpowiednie schronienie na zimę. Wspólnie wypatrujemy pierwszych oznak wiosny i zachwycamy się kwiatami na łące. Bawimy się w deszczu i chowamy przed letnią burzą. A potem wybierzemy się na jesienne…
-
„Fajny Cieciorek i prezent wszech czasów” – recenzja
Mam ogromną słabość do Cieciorka. A właściwie do całej serii „Smaczna Banda i emocje”. Cenię bowiem te książki za oryginalne zaproszenie młodych czytelników do przyjrzenia się swoim emocjom, a także do zauważania ich u innych. Robią to z humorem, zadziornie i bardzo naturalnie. Spójrz tylko na ilustracje – ile w nich jest ekspresji! A dziś pokażę Ci najnowszą część, „Fajny Cieciorek i prezent wszech czasów”, która doskonale wpisuje się w atmosferę nadchodzących świąt. Zbliżają się święta i co roku o tej porze wszystkie fasolki uczestniczą w wielkiej świątecznej imprezie, na której wręczają sobie prezenty. Wygląda to trochę jak mikołajki. W tym roku Cieciorek wylosował Fasolinę J. – jak twierdzi, najfajniejszą…
-
„W lesie” – recenzja
Wiele jest książek o lasach. Jednak niewiele z nich oddaje to wyjątkowe uczucie, które pojawia się za każdym razem, gdy wkraczamy w ten zielony świat. Najnowsza książka Marii Dek — „W lesie” — przywołała we mnie tę ulotną emocję, towarzyszącą mi zawsze podczas leśnych spacerów. To specyficzne poczucie bycia gościem, który przekracza granicę między tym, co znane, a tym, co owiane lekką tajemnicą, co nieco dzikie. Maria Dek łagodnie zaprasza nas do wejścia do lasu, który może trochę onieśmiela, ale jednocześnie wzbudza ciekawość i przyciąga do siebie. Pierwsze dwie strony tej książki to wspaniała ilustracja tego, jak las wzywa do siebie, a jednocześnie budzi respekt. Bo czy las to jedynie gęsto rosnące…
-
„Gwiazdka krasnoludków” – recenzja | patronat
Jeśli szukasz książki świątecznej, która roztacza atmosferę ciepła, magii i życzliwości, to nie szukaj dalej, bo mam taką, która w parę chwil przeniesie Cię do gwiazdkowego wieczoru. „Gwiazdka krasnoludków” to opowieść, która wlewa w serca dobro, spokój i szczyptę czaru, w który wszyscy chcemy wierzyć. Zamknij więc oczy i wyobraź sobie, że w małej szparze między deskami w podłodze albo w tyci norce w pokoju obok mieszkają krasnoludki. Wyobraź sobie, że pewnego razu nawet je spotykasz (choć to niecodziennie, bo ludzie przecież nie widzą krasnoludków) i dowiadujesz się, że niedawno straciły swój dom, dlatego teraz pomieszkują w mysiej norce. Ach, i właśnie jest Wigilia, a ta maleńka rodzina musi opuścić…
-
„Pingwinek i Szczeniak. Idealne święta”
Czy jesteś zwariowany/a, niecierpliwy/a i uwielbiasz dobrą zabawę jak Szczeniak? A może cechuje Cię raczej powściągliwość, opanowanie, a w życiu doceniasz drobne przyjemności jak Pingwinek? Po lekturze książki „Pingwinek i Szczeniak. Idealne święta” z pewnością stwierdzisz, do którego z tych dwóch bohaterów jest Ci bliżej. Książka Hazel Gardner (tekst) i Nikki Dyson (ilustracje) to zabawna historia dwójki przyjaciół o zupełnie odmiennych charakterach. Śledzimy ich przygotowania do świąt, szczególnie w kontekście planowania świątecznych dekoracji. Szczeniak ma głowę pełną pomysłów — najchętniej cały dom udekorowałby tysiącem lampek i pomalował na świąteczne kolory. Do tego oczywiście musi być maszyna do śniegu, góra prezentów, stół uginający się od jedzenia, a także prawdziwy Mikołaj. Pingwinek natomiast marzy…
-
„Radość”
Gwiazdki z nieba nie spadają, ale kurki już tak. A przynajmniej kiedyś jedna spadła w miasteczku o nazwie Radość. A gdzie to miasteczko się znajduje? To wiedzą tylko Ewa Dahlig i Marta Dahlig, twórczynie jednej z najczulszych książek świątecznych tego roku – „Radość„. Ja wiem tylko tyle, że takie radosne miejsce każdy z nas ma w swoim sercu. Wystarczy je tylko otworzyć i zaprosić do środka. „Radość” to książka, która pokazuje, jak wiele znaczy ludzka życzliwość i współpraca. Wróćmy jednak na chwilę do kurki. Pewnego razu malutka kureczka przybyła do miasteczka okrytego ciemnością. Choć żyli w nim ludzie, na ich twarzach brakowało uśmiechu, a w gestach – życzliwości. Wyglądali na smutnych…
-
„Zawiłości miłości”
Wybornie bawiłam się przy tej książce, bo „Zawiłości miłości” to nie tylko opowiastki o miłosnych zawirowaniach, ale także słowne i językowe labirynty Doroty Gellner, w których aż przyjemnie się zagubić. Jakże można się zdziwić, gdy na ścianach tego labiryntu dostrzega się ilustracyjne odniesienia Adama Pękalskiego do dzieł sztuki z całego świata! Wtedy chcesz tylko, by ten labirynt dalej się plątał, gmatwał i motał. Byleby się nie kończył. „Zawiłości miłości” to 21 rymowanych historyjek, w których tematem przewodnim jest miłość. W każdej z 21 odsłon Dorota Gellner prezentuje różnorodne oblicza tego uczucia. Czasem jest to chwilowe zauroczenie, innym razem miłość na całe życie, a niekiedy miłosne spięcie, które zgaśnie szybciej, niż się zacznie.…
-
„Plemię Śmierdziaków”
„Plemię Śmierdziaków” to opowieść o dziecięcej swobodzie, o nieskrępowanej radości, o potrzebie wolności, sprawczości i zaufania ze strony dorosłych. Gdy te pragnienia nie są zaspokojone, wtedy lepiej wyprowadzić się za Sosnową Górę i tam rozbić obóz. Wdrapywać się na drzewa, rozpalać ogniska, skakać po kałużach i zaprzyjaźnić się z lisami albo zaskrońcem. A przede wszystkim pozbyć się sztywnych ubrań, wykrochmalonych majtek i uwierających skarpetek. Poczuć wiatr we włosach i zjednoczyć się z naturą. Zgadłam, że to jedno z marzeń Twojego dziecka (może tego, które nosisz głęboko w sercu)? Elise Gravel (tekst) i Magali Le Huche (ilustracje) wyjmują nas z wyprasowanego świata i wrzucają w dziki las – głośny, żywy i…

























