Wiek
-
„Megawystrzałowe wynalazki”
„Megawystrzałowe wynalazki” to propozycja dla wszystkich, którzy lubią w książkach sporą dawkę szaleństwa, odjechanego humoru i wiedzy podanej w sposób zwariowany, a przy tym fascynujący. Adam Kay powraca z kolejną książką, która zadziwia i skłania do przyjrzenia się otaczającym nas przedmiotom z innej, bardziej zakręconej strony. Wystrzałowym wynalazkiem może być wszystko – papier toaletowy, dżinsy, winda, ciastolina, samoloty, budzik, kaloryfer czy puzzle. I fajerwerki też są oczywiście wystrzałowe. Trudno zliczyć wszystkie wynalazki z tej książki i fakty o nich, choć sam autor twierdzi, że może ich być nawet 48 762 851 208, dasz wiarę? 😉 Tak naprawdę czyta się o nich, jakby to była powieść z gatunku fantasy albo sci-fiction.…
-
Seria „Ruchome bajki” – „Pinokio”, „Trzy małe świnki”, „Kot w butach”
Oto klasyka bajek w wersji dla najmłodszych, szczególnie dla tych, którzy lubią czuć książki pod palcami. A najlepiej, gdy można w nich coś poruszyć, przekręcić i odkryć. Seria „Ruchome bajki” od wydawnictwa Harperkids spełnia te oczekiwania. „Kot w butach”, „Pinokio” i „Trzy małe świnki” to historie, które zabiorą Twoje dziecko w świat wyobraźni i podstawowych wartości, a przy tym będą bawić i wzbudzać emocje. O czym są te bajki? Na pewno dobrze wiesz, więc nie będę ich tu streszczać. Wspomnę tylko, że wszystkie są przetłumaczone przez Emilię Kiereś, uznaną autorkę i tłumaczkę, która doskonale dostosowuje tekst do najmłodszych odbiorców i wie, jak wzbudzić ich ciekawość. To ważne, aby od najmłodszych…
-
„Plemię Śmierdziaków”
„Plemię Śmierdziaków” to opowieść o dziecięcej swobodzie, o nieskrępowanej radości, o potrzebie wolności, sprawczości i zaufania ze strony dorosłych. Gdy te pragnienia nie są zaspokojone, wtedy lepiej wyprowadzić się za Sosnową Górę i tam rozbić obóz. Wdrapywać się na drzewa, rozpalać ogniska, skakać po kałużach i zaprzyjaźnić się z lisami albo zaskrońcem. A przede wszystkim pozbyć się sztywnych ubrań, wykrochmalonych majtek i uwierających skarpetek. Poczuć wiatr we włosach i zjednoczyć się z naturą. Zgadłam, że to jedno z marzeń Twojego dziecka (może tego, które nosisz głęboko w sercu)? Elise Gravel (tekst) i Magali Le Huche (ilustracje) wyjmują nas z wyprasowanego świata i wrzucają w dziki las – głośny, żywy i…
-
„Jak się czują dinozaury?”
To niezwykłe jak różnorodnie książki dla dzieci poruszają temat emocji. I za każdym razem, gdy chcę Ci pokazać kolejny świetny tytuł w tej tematyce, to mam ochotę napisać – „takiej książki o emocjach jeszcze nie było” – bo naprawdę tak czuję. I za każdym razem towarzyszy mi wdzięczność, że rodzice mogą wybierać spośród tak wielu znakomitych książek o emocjach. A jeśli Twoje dziecko jest miłośnikiem lub miłośniczką dinozaurów, to obok książki, o której zaraz przeczytasz, nie możesz przejść obojętnie. Przed Tobą książka z serii „Opowieści 5 minut przed snem” – „Jak się czują dinozaury”. Ta książka to swobodne zaproszenie do świata emocji, do bezpiecznego i pogodnego miejsca, w którym jest…
-
„Czy to już depresja?”
„Czy to już depresja?” to książka, która w rzeczowy, konkretny i solidny sposób mówi o depresji. Nie klepie po ramieniu, nie pociesza, nie rzuca pustych słów. Tu każde zdanie jest poparte naukowymi badaniami, każde ma logiczne uzasadnienie i każde niesie ze sobą istotną wiedzę. Autorzy, dr hab. Ryszard Stach i dr hab. Krystyna Golonka, oddają w nasze ręce poradnik autoterapii, który może wesprzeć, dać narzędzia i zmotywować do przyjrzenia się swojemu życiu, a przede wszystkim swoim myślom. Zdecydowałam się pokazać tę książkę ze względu na to, że przynajmniej 1,2 miliona Polaków cierpi na depresję. Rośnie też liczba zachorowań wśród dzieci i młodzieży, a prognozy pokazują, że w 2030 roku depresja…
-
„Cześć, tu Amundsen”
Pięknie rozrasta się seria „Genialni odkrywcy” od wydawnictwa Frajda. „Cześć, tu Amundsen” to już czwarty tom cyklu, który nie tylko przybliża biografie naukowców, odkrywców, podróżników, ale również rozbudza marzenia i dodaje odwagi do ich realizacji. Tym razem będziemy towarzyszyć Roaldowi Amundsenowi i wspólnie z nim zdobędziemy biegun południowy. To będzie wyprawa, w której mróz przenika do kości, a lodowaty wiatr potrafi zmrozić wszystkie łzy. Popłyniemy przez kry, wzbijemy się w niebo sterowcem, staniemy oko w oko z niedźwiedziem. Jednak najpierw będziemy musieli pokonać lęki nie własne, a najbliższych. I jeszcze wyprzedzić konkurentów. A przede wszystkim udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych. Seria „Genialni odkrywcy” pobudza wyobraźnię, inspiruje i po prostu…
-
„Gotu Gotu”
Jestem zdania, że od najmłodszych lat należy otaczać dzieci pięknymi, starannie dobranymi książkami. Dzięki temu od samego początku przyzwyczajają się do wartościowej literatury i kształtuje się ich gust czytelniczy. Gdybym miała polecić Ci właśnie takie pozycje, z pewnością byłaby to seria „Gotu Gotu” — cztery tytuły poświęcone naleśnikom, jajkom, kaszkom i ciastkom. To mogą być pierwsze książki kulinarne Twojego dziecka, a na pewno pierwsze, które zaangażują niemal wszystkie jego zmysły. Ciekawi Cię, czym te książki urzekły mnie najbardziej? Przede wszystkim oprawą graficzną, ilustracjami i kolorystyką. Są proste, a zarazem artystyczne. Stonowane barwy przyciągają uwagę najmłodszych, nie będąc przy tym zbyt intensywne. Kształty są nieskomplikowane, ale dynamiczne — mam wrażenie, że…
-
„Aveline Jones i przeklęty kurhan”
„Avelina Jones” powróciła! To już trzeci tom serii pełnej dreszczu (bo dreszczyk to za mało powiedziane), która wciąga od pierwszych stron. Autor nie traci czasu na rozwlekłe wprowadzenia i od razu wrzucają nas w wir tajemnic, mrocznych zagadek i podszeptów. Mimo że każda z tych historii przeraża, nie sposób się od nich oderwać. Nie inaczej jest w najnowszej części – „Aveline Jones i przeklęty kurhan”. To doskonały wybór dla dzieci, które uwielbiają straszne opowieści (a takich nie brakuje). Dobra historia powinna wywoływać emocje i pobudzać wyobraźnię, a w tej książce tego nie brakuje. Akcja przenosi nas do Scarbury, niewielkiej wioski, gdzie 10 lat temu zaginął wujek głównej bohaterki. Okoliczności jego zniknięcia…
-
„Skowronka Hopka” – recenzja
„Byłoby cudownie, gdyby każdy od czasu do czasu przeczytał książkę” – mówi ślimak Błyskawica w książce „Skowronka Hopka. Na ratunek zimie”. A ja dodam jeszcze: niech to będzie dobra książka, taka jak „Skowronka Hopka”, czyli po brzegi wypełniona wartościami, dodająca pewności siebie i wzmacniająca poczucie sprawczości. Nie będę ukrywać – gdy czytałam pierwszy tom, „Nie ma rzeczy niemożliwych”, co kilka stron miałam łzy w oczach. Wzruszeń nie brakuje, ponieważ wkraczamy w świat małej skowronki, która urodziła się bez skrzydeł i z bardzo krótkimi nogami. Jakby tego było mało, jesteśmy również świadkami jej porzucenia przez mamę i rodzeństwo (spokojnie, ten wątek zostanie dobrze zaopiekowany i zakończy się szczęśliwie). Jednak paradoksalnie to…
-
„Jak różnie mieszkamy”
„Niezależnie od tego, jak się prezentuje, dom powinien być bezpiecznym miejscem, w którym czujesz się dobrze, jak u siebie.” Może masz ochotę napisać w komentarzu, w jakim niecodziennym miejscu zdarzyło Ci się mieszkać? Jaki najciekawszy dom widziałaś/eś? Jestem ogromnie ciekawa. Zaczynam ten wpis cytatem z jednej z pierwszych stron książki „Jak różnie mieszkamy”, bo właśnie teraz, w sytuacji tak trudnej dla wielu Polaków mieszkających na południu kraju, ma on jeszcze mocniejszy wydźwięk – staje się bardziej namacalny. Myślę, że ta książka może być subtelnym pretekstem do uważnych rozmów z dziećmi na temat skutków powodzi. Bo przecież dzieci o to pytają, chcą wiedzieć, a my, rodzice, nie zawsze wiemy, jak poruszyć…