5+
-
„Stefcia w przedszkolu” – recenzja książki dla dzieci.
„Stefcia w przedszkolu” – czyli jak wrócić do przedszkola z uśmiechem. Ten poranek nie zapowiadał się dobrze. Stefcia wraca do przedszkola po dwóch tygodniach chorowania. Wolałaby więc zostać w domu. I jakby tego było mało – nie ma przy sobie ukochanej lalki Felusia. Katastrofa? Być może. Ale w grupie „Sówek” już czekają koledzy, koleżanki i cały ten przedszkolny mikroświat, w którym dzieje się więcej niż w niejednym biurze. Czy mimo obaw i niepewności, Stefcia się rozchmurzy? To książka, którą warto mieć pod ręką przy każdej powroto-adaptacyjnej okazji: po wakacjach, po przeziębieniu, po urlopie rodziców, po „mamoooo, ja nie chcę!”. Krótki tekst, dużo ilustracji i sporo emocji – czyli dokładnie to,…
-
Książki dla dzieci o emocjach, wartościach i relacjach.
Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądałoby dzieciństwo, gdyby od początku uczono nas, że każda emocja jest w porządku? Że złość nie wymaga „opanowania”, tylko zrozumienia. Że smutek nie psuje dnia, lecz podpowiada, co naprawdę dla nas ważne. I że radość nie musi być cicha i grzeczna. A gdyby jeszcze ktoś pokazał nam, jak mówić własnym głosem, być sobą i budować dobre relacje? Brzmi jak przepis na szczęśliwe dorastanie, prawda? Wydawnictwo Parasolka tworzy książki, które właśnie tego uczą. Z czułością, lekkością i humorem. Bez moralizowania i zadęcia. Zostawiają przy tym przestrzeń na rozmowę, śmiech, łzy i wzruszenie. I na to najważniejsze pytanie: co czujesz i co Ci to mówi o Tobie? Każda z tych historii…
-
„Mopsorożek i fruliczki”
Zapraszam do Sklepiku z Magicznymi Zwierzętami! Może znasz już La La Lamę? Albo uroczą Pandarinę? A może słyszałaś o Błyszczałce albo Błyskolisku? Ale o Mopsorożku to już na pewno! Do tej pełnej czaru i fantazji serii właśnie dołącza nowy, wyjątkowy tytuł, który rozpoczyna zupełnie nowy cykl nieco dłuższych historii, z bardziej rozbudowaną fabułą. Idealnych dla dzieci, które stawiają pierwsze kroki w samodzielnym czytaniu. To „Mopsorożek i fruliczki”, czyli historia pełna magii, blasku, a przede wszystkim dobra i życzliwości. Księżniczka Ala i Mopsorożek zawsze są chętni do pomocy. Dlatego, gdy pani Łapka, właścicielka Sklepiku z Magicznymi Zwierzętami, potrzebuje wsparcia, ten wyjątkowy duet od razu rusza do działania. Przed Alą i Mopsorożkiem stoi nie lada wyzwanie…
-
„Myszonek wyrusza w rejs”
Przed Wami pierwszy wakacyjny wyjazd? Pierwsza zagraniczna wyprawa? A może po prostu rodzinna podróż, która budzi ekscytację, lekkie nerwy i sto pytań na minutę? W oswojeniu tych emocji świetnie pomoże najnowsza część myszonkowych przygód: „Myszonek wyrusza w rejs”. Tym razem Myszonek, jego mama i ciocia ruszają w zagraniczny rejs wielkim statkiem. Ale zanim jeszcze postawią łapki na pokładzie, trzeba przebrnąć przez rytuał pakowania, krótką, nieco niezręczną rozmowę z dawno niewidzianą ciocią i uporządkować kłębiące się w uszatej głowie myśli. A tych, jak to przed podróżą, nie brakuje: czy wszystko zabrane? A jaka tam będzie pogoda? I w ogóle, czym ta cała zagranica się różni od naszego domu? „Zagranica! To chyba…
-
„Dobrosia i pluszaki. Morza wydumane” – recenzja książki dla dzieci.
Marcin Mortka znów to zrobił. Jego najnowsza książka, „Dobrosia i pluszaki. Morza Wydumane”, ponownie (po „Tappim”) sprawiła mi autentyczną frajdę. Taką, która wywołuje uśmiech pod nosem i niespodziewanie przenosi w czasy dzieciństwa. A wszystko przez jedno łóżko i garść pluszaków. Dobrosia, główna bohaterka, patrzy na swoje łóżko i rozrzucone na nim maskotki dokładnie tak, jak kiedyś ja – jak na statek przecinający wzburzone morza..Też miałam swoją załogę. Misia, słonika z krótką trąbą i pieska z naderwanym uchem: wszyscy dzielnie towarzyszyli mi w nocnych rejsach. Pilnowałam, żeby nikt nie wypadł za burtę i moczyłam stopy w wyimaginowanej wodzie. I oczywiście ratowałam świat. U Marcina Mortki jest podobnie, choć z uroczym twistem, bo…
-
„Anielka i Felek odkrywają świat” – recenzja książki dla dzieci.
To dla mnie ogromny przywilej, że mogę wspierać Cię w książkowych wyborach dla Twojego dziecka. Tak samo wyjątkowe jest dla mnie wspieranie młodych pisarek i pisarzy na starcie ich drogi. A dziś właśnie nadarza się okazja, by pokazać Ci książkę, z którą dzieci odważą się odkrywać świat, i której autorka stawia pierwsze literackie kroki z pasją, wrażliwością i niezwykłą wyobraźnią. To książka „Anielka i Felek odkrywają świat”, autorstwa Magdaleny Karlikowskiej-Pąsiek (być może pamiętasz pierwszą książkę tej autorki – „Tacy sami, czyli jacy?”). „Anielka i Felek odkrywają świat” to ciepła i zabawna opowieść o niecodziennej parze przyjaciół: świnki Anielki i bociana Felka. Obserwujemy rodzącą się między nimi relację, choć początkowo nie…
-
„Cuda w morzu” – Opowieści 5 minut przed snem. Recenzja książki dla dzieci.
A gdyby tak, tuż przed snem, zamknąć oczy i zamiast zwykłego łóżka zobaczyć pokład starego żaglowca, który cicho sunie po oceanie? Zamiast leżeć w miękkiej pościeli, jesteśmy w hamaku rozwieszonym między dwoma masztami, a ciepły wiatr smyra nas po policzkach? Stopy nie wystają spod kołdry, a zwisają swobodnie nad wodą, w której dzieje się magia. A może to jednak nie magia, a prawdziwy podwodny świat, który tylko czeka, aż go odkryjesz? „Cuda w morzu. Opowieści 5 minut przed snem” to książka, która zabiera gdzieś daleko, ale tam, gdzie zawsze jest bezpiecznie (nawet, gdy rekin szczerzy swoje zębiska). To opowiadania, które są krótkie, bo sen nie lubi rozwlekłych historii, ale wystarczająco…
-
„Martynka i kotki”, „Martynka i kucyki” – recenzja serii w nowym tłumaczeniu.
„Martynka” powraca na dziecięce półki w pięknym stylu! Łączy bowiem w sobie nostalgiczny nastrój beztroskiego dzieciństwa, niepowtarzalne ilustracje i mądry tekst, który aż prosi się, by go czytać na głos. „Martynka i kotki” oraz „Martynka i kucyki” zostały na nowo przetłumaczone przez Lilianę Fabisińską, co dało im świeżość i lekkość współczesnego języka, bez utraty uroku oryginału. To jak odświeżenie ukochanej sukienki mamy z lat 80, która nadal jest piękna, ale jakby szyta na nowo. Książki o Martynce pamiętam z własnego dzieciństwa, gdy godzinami wpatrywałam się w te bajkowe ilustracje – jakby były nie z tego świata. Potem na punkcie „Martynki” oszalała moja córka. Dlatego cieszę się bardzo, że wydawnictwo Papilon wznawia…
-
„Sklep dla żab” – recenzja kartonówki dla dzieci
Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze, potrzebują w książkach dobrych rymów, humoru i treści, które nie będą infantylne. Bo nawet opowieść o żabach, które na widok przeceny w sklepie z ubraniami dostają kociego (żabiego?) rozumu, może być mądra i na poziomie. „Sklep dla żab”, najnowszy tytuł z serii kartonowych książek wydawnictwa Bajka, doskonale to udowadnia. Dorota Gellner (tekst) i Piotr Rychel (ilustracje) otwierają przed nami drzwi pewnego sklepu, w którym dzieją się rzeczy niesłychane. Zatem jedna żaba nieudolnie próbuje wyplątać się z długiego szalika. Inna „skacze z wrzaskiem, opasana złotym paskiem”. A kolejna podziwia swoje odbicie w lustrze – właśnie przymierzyła suknię z falbanami we wzór w kijanki. A to dopiero początek!…
-
Książki z okienkami i układankami z serii „Akademia mądrego dziecka” – recenzja
Nauka przez zabawę – jeśli śledzisz moje działania od jakiegoś czasu, to na pewno dobrze znasz to podejście do edukacji. Uważam, że warto uczyć się właśnie w ten sposób, a najlepiej zacząć jak najwcześniej, tak by zdobywanie wiedzy kojarzyło się wyłącznie z frajdą, przyjemnością i nieustanną ciekawością. Dlatego z ogromną radością obserwuję, jak wydawnictwo HarperKids konsekwentnie rozwija serię „Akademia Mądrego Dziecka” i wprowadza tytuły stworzone z myślą o najmłodszych, już dwu- i trzylatkach. Dziś pokażę Ci kilka nowości z cykli „Uczymy się i bawimy” oraz „Znajdź, otwórz, zobacz”. „Uczymy się i bawimy” to sprytne połączenie książki i prostej układanki. W zestawie znajdziesz solidnie wydaną, kartonową książkę oraz 20 elementów, które dziecko dopasowuje do odpowiednich miejsc na stronach. Do wyboru…




























