8+
-
„Wakacje pełne magii”
„Wakacje pełne magii” to książka, której główną bohaterkę polubiłam od pierwszych stron. I wcale nie dlatego, że mamy tak samo na imię (choć rzadko w książkach dla dzieci spotykam bohaterki o imieniu Magda). Magda przekonuje mnie bowiem tym, że mimo posiadania magicznych umiejętności, wcale nie jest tym faktem zachwycona. Nie skacze z radości, że umie czytać w myślach innym ludziom. Bo gdy się nad tym zastanowić, to czy na pewno chciałabyś/chciałabyś wiedzieć, co myślą ludzie dookoła Ciebie? Ja chyba nie. Trzynastoletnia Magda o swojej magicznej mocy nie może nawet powiedzieć mamie czy rodzeństwu, w których nie ma ani grama magii. O jej nietypowym talencie wie jedynie tata, który także jest…
-
„Tatu i Patu. Fantastyczna przygoda”
Od czasu „Nagiej broni”, czyli mojej ulubionej parodii filmów policyjnych, nie widziałam nic lepszego w tym gatunku. I oto kilka tygodni temu czytam sobie książkę „Tatu i Patu. Fantastyczna przygoda”, a przed moimi oczami od razu malowały się filmowe kadry. Bo ta zwariowana historia, to gotowy materiał na rysunkową parodię książek, akurat nie policyjnych, a fantasy. Szalona i przekomiczna! Tak bardzo lubię, że aż przybijam znak jakości z moim logo na tylnej okładce! Tu kupisz całą serię Aino Havukainen i Sami Toivonen ponownie zapraszają czytelnika do świata niesamowitych przygód dwójki braci, którzy „czasem nieco dziwnie się zachowują”. Tym razem zainspirowani przeczytaną właśnie książką, odkrywają w łazienkowej szafce tajemnicze światło, które…
-
„Strasznostwory”
Tu kupisz książkę „Strasznostwory” to książka dla dzieci, którym choć raz przez głowy przeszła myśl, że być może pod ich łóżkami mieszkają potwory. Które w nocnych cieniach rzucanych na ściany, widzą stwory, czy inne straszydła. I które sądzą, że w szafie, między ubraniami, na pewno skrywają się jakieś licha i czupiradła. Ach, i jeszcze się ich boją. Choć te, które się nie boja, a po prostu lubią historie o potworach, też będą zachwycone. Bo tych akurat tu nie zabraknie. „Strasznostwory” to historia o dwóch siostrach, Elence (starszej i odważniejszej) i Lisku (młodszej i nieco bardziej strachliwej). Dziewczynki właśnie idą spać, ale postanawiają jeszcze kilka minut pobawić się w chowanego. Lisek…
-
„Uszatek, pięcipiędek i dziura w uchu. Jak zmierzyć świat?”
Kim jest tytułowy, tajemniczy uszatek? Czy to jakiś miś? A pięcipiędek? Czy to jego przyjaciel? I o co chodzi z dziurą w uchu? Bardzo lubię, gdy tytuł książki jest taki nieoczywisty (choć podtytuł co nieco zdradza). Okazuje się bowiem, że te intrygująco brzmiące słowa to nie imiona postaci z jakiejś przygodowej opowieści, a bohaterowie książki o wszelkich miarach. Waldemar Kuligowski podjął się bowiem niełatwego zadania, jakim jest przybliżenie dzieciom (i dorosłym) zadziwiającego świata miar, a Paulina Daniluk zmalowała te miary pierwszorzędnie. „Uszatek, pięcipiedek i dziura w uchu” to książka, która łączy w sobie informacje o najróżniejszych jednostkach miar, stosowanych na całym świecie i w różnych okresach historycznych z ciekawym klimatem…
-
„Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach” – recenzja
Po raz kolejny zajrzałam do świata wrażliwej Marcelinki i ponownie wyszłam z niego pełna inspiracji, refleksji i wewnętrznego spokoju. „Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach” to bowiem trzeci tytuł autorstwa Katarzyny Kucewicz (psycholożki, psychoterapeutki, autorki poradników), w którym przyglądamy się codzienności dziewczynki o wysokim poziomie wrażliwości i empatii oraz najbliższym jej osobom. Tym razem znajdziemy się na Mazurach, na samym początku wakacji, gdy emocji związanych ze zmianą może być najwięcej. Poukładane i przewidywalne dni zmieniają się w czas, w którym nie brakuje zaskoczeń, niepewności, nowości i braku planu. Na szczęście Mazury nie są Marcelince obce, bo tam właśnie mieszka jej dziadek i to u niego dziewczynka spędzi najbliższy tydzień. „Marcelinka…
-
„Każdy z nas”, „Cześć, ciało!”, „Błętki? Róż? Ty i już!”
Pokażę Ci dziś ciekawą serię książek, które choć nie zawierają wiele tekstu, to zatrzymują na długo. Wywołują pytania, czasem dają odpowiedzi, skłaniają do rozmów i przemyśleń, a przede wszystkim zapraszają do patrzenia szerzej i dalej. To trzy tytuły, „Każdy z nas”, „Cześć, ciało!” i „Błękit? Róż? Ty i już!”, które skupiają się na tematach różnorodności, ciałopozytywności oraz płci i byciu sobą. Książka „Każdy z nas” w obrazowy sposób pokazuje, że każdy człowiek jest wyjątkowy, a jednocześnie tak podobny do innych. Każdy czegoś się boi, każdy popełnia błędy, każdy potrzebuje czasami pomocy. Każdy z nas też korzysta z toalety, chce być potrzebny i czuć się bezpiecznie. Elise Gravel posługuje się w…
-
„Ziemia. Żywa planeta”
O zachwyt nad tą książką nie trudno. Jest bowiem przykładem wydawniczego dzieła sztuki, które bez względu na to, czy tematy paleontologiczne, geologiczne, archeologiczne są Ci bliskie, docenisz i będziesz podziwiać. „Ziemia. Żywa planeta”, bo o niej mowa, to książka, która zaopiekuje się nie tylko Twoim umysłem, ale także zadba o doznania estetyczne. Aina Bestard razem z Barcelońskim Muzeum Nauk Przyrodniczych (to właśnie w tym muzeum ekspozycja „Planeta Życie” zainspirowała autorkę do stworzenia książki) odkrywa przed nami najdłużej znaną ludzkości historię, czyli historię Ziemi. I robi to w sposób iście wykwintny. Wykorzystuje w tym celu niecodzienny format książki (poziomy układ pozwala na czytelne rozrysowanie osi czasu), grafiki, które przypominają stare ryciny,…
-
„Dzieci świata takie jak Ty” – recenzja
Jak tylko na horyzoncie pojawia się książka o tym, jak wygląda życie dzieci w innych cześciach świata, to od razu Basi świecą się oczy. Dlatego wiedziałam, że „Dzieci świata takie jak Ty” będą strzałem w dziesiątkę! „Dzieci świata takie jak Ty” to zbiór ciekawostek, których wspólnym celem jest ukazanie różnorodności na świecie i jej docenienie. Jednak nie tylko to, bo całości przyświeca myśl, że mimo tego, że tak pięknie się różnimy, to mamy też wiele podobieństw. A przede wszystkim żyjemy na jednej planecie. Z ta książka zawędrujemy między innymi do Hongkongu i Syrii, aby podejrzeć tamtejsze domy. Zajrzymy do sudańskiej kuchni i dowiemy się, czym jest marokański tadżin. W Australii…
-
„Cześć, tu Kopernik!”
Już po książce „Cześć, tu Kolumb!”, czułam, że seria „Genialni odkrywcy” będzie się przyjemnie rozwijać. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy dostałam w swoje ręce najnowszy tytuł, czyli „Cześć, tu Kopernik!”. I muszę przyznać, że ta część podoba mi się jeszcze bardziej. Być może ze względu na to, że postać Kopernika polubiłam bardziej niż Kolumba. Max Czorny ponownie mówi do nas głosem samego głównego bohatera i zabiera nas w podróż do przeszłości. Cofamy się zatem do XV i XVI wieku, aby sam Kopernik opowiedział nam nie tylko o swoich odkryciach i pasji, ale również o przeszkodach, które napotykał, o ludziach, którzy chcieli go zmienić i tych, którzy go wspierali, a także…
-
„Guzikożerca na tropie słów” – recenzja
Pamiętam emocje, jakie wywołała we mnie wcześniejsza książka Olgi Ptak, „Kto ukradł jutro?”. Czułam wtedy złość, niezgodę i niesprawiedliwość. Choć przecież to nie ja muszę się mierzyć ze światem, który nie widzi dzieci z autyzmem. Byłam więc ogromnie ciekawa, czy „Guzikożerca” wywoła we mnie podobne uczucia. Poniekąd tak się stało, bo autorka ponownie wyjmuje elementy rzeczywistości swojego autystycznego syna i składa z nich obraz jego życia, a przy okazji i swój. Jest on oczywiście niepełny, posklejany z różnych myśli i słów, mimo że Leon tak bardzo się stara, aby zawsze wszystko opowiadać po kolei. Dlaczego więc mu nie wychodzi? „Guzikożerca na tropie słów” to poruszająca opowieść o odmiennym patrzeniu na…