4+
-
„Elf z choinki”
„Elf z choinki” to jedna z tych świątecznych książek, które ogrzewają czytelników od środka. Tych, które otulają magią, pachną sosnowymi igłami i rozświetlone są blaskiem choinkowych lampek. To taka opowieść, którą chce się czytać, popijając kakao i przytulając swoje dziecko, a kątem oka spoglądając na zawieszone na zielonych gałązkach aniołki, mikołaje i jelonki. Może one też ożywają, gdy nie ma Cię w pobliżu? Czy to mogłaby być magia świąt? „Elf z choinki” to kolejna książka po „Gai z gajówki” i „Misiu, wróć”, w której Anna Włodarkiewicz tworzy niepowtarzalny nastrój. Czuje się w niej przyjemne ciepło, życzliwość i dobre intencje. Stanie się bowiem tak, że w domu pewnej rodziny ubieranie choinki…
-
„Mała Wu wyznacza granice”
To już 5 tytuł z serii o „Małej Wu”, czyli o uroczej wiewiórce, która rozbraja dzieci i dorosłych. A oprócz tego, że wywołuje w czytelniku lawinę czułych emocji, to ułatwia zrozumienie trudnych sytuacji i zachowań (swoich i innych). Tym razem Mała Wu nauczy się stawiać granice, bronić ich i czuć się z tym dobrze. „Mała Wu wyznacza granice” to moja ulubiona część, bo dotyka nie tylko kwestii asertywności, ale również marzeń. A przecież bez marzeń i celów byłoby nudno. „(…)księżyc dodaje odwagi marzeniom. Trzeba je zapamiętać. A potem…”. A potem wyruszyć na Arktykę, aby odwiedzić misia Domiego, najlepszego przyjaciela Małej Wu. Właśnie to pewnego dnia postanawia stęskniona wiewiórka. Mała Wu…
-
„Mama się złości”
Czytając tę książkę, widziałam siebie. W głowie miałam przede wszystkim kadry z początków pandemii, gdy pokracznie próbowałam łączyć pracę zdalną, opiekę nad Basią, gotowanie obiadów i dbanie o zdrowie psychiczne. To ostatnie jednak najbardziej dostało w kość. Frustracja była wtedy moim permanentnym stanem. Gdy więc zobaczyłam tytuł tej książki, „Mama się złości”, wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. W książce Katarzyny Mikulskiej poznajemy Tinę i jej mamę. (Tata dołączy w kolejnej części). Jest wcześnie rano, Tina właśnie się obudziła i pędzi do sypialni mamy. Jest podekscytowana, bo mama obiecała dziś wycieczkę na plac zabaw. Jednak mama nie ma tyle energii, co jej córka. Pracowała do późna w nocy i…
-
„Smok Smoczydło i inne bajki”
Jeśli czasem masz tak, że zagubiony/zagubiona stoisz między regałami w księgarni i nie masz pojęcia, jaką książkę znów wybrać na prezent dla bratanicy/kolegi syna/siostrzeńca/małej sąsiadki, to zapamiętaj nazwisko Małgorzaty Strzałkowskiej. Każda książka tej autorki to gwarancja mądrych, zabawnych, mistrzowsko rymowanych i wartościowych treści dla najmłodszych (i nie tylko). Możesz brać w ciemno. Dziś pokażę Ci natomiast najnowsze dzieło Małgorzaty Strzałkowskiej z ilustracjami Beaty Zdęby, „Smok Smoczydło i inne bajki”. Ta książka to doskonała rozrywka! (Myślę, że autorka też musiała mieć dużo frajdy, tworząc te teksty). Wierszowane bajki aż skrzą się od żartu i zabawy słowem, a baśniowe schematy, tak dobrze już znane, Małgorzata Strzałkowska przeobraża, nadając im świeże spojrzenie. Są…
-
„Henry and Hannah. An autumn weekend”
Pokażę Ci dziś książkę nietypową, bo dwujęzyczną. Jeśli więc akurat zastanawiasz się nad wprowadzeniem do Waszego domu dwujęzyczności lub po prostu chcesz, aby Twoje dziecko miało kontakt z angielskim nie tylko w szkole lub przedszkolu, to jest to post dla Ciebie. Będzie o książce, która język angielski wprowadza naturalnie, radośnie i swobodnie. Oto „Henry and Hannah. An autumn weekend” autorstwa Justyny Rusnak z ilustracjami Daniela Włodarskiego. „Henry and Hannah” to historia jednego dnia z życia pewnej rodziny, Hani, Henryka i ich rodziców. Odnajdzie się w niej każdy młody czytelnik, który dopiero poznaje świat. Zobaczymy więc poranne szykowanie się całej rodziny, sprzątanie po śniadaniu, jesienny spacer w deszczu czy urodzinową zabawę…
-
„Precelek idzie do fryzjera”, „Precelek i pierwszy śnieg”
Precelek powraca! Kolejne dwa tytuły z serii o kocim przyjacielu Pani Wieczorynki i Kociej Szajki już na Ciebie czekają. Tym razem Precelek odwiedzi fryzjerkę (ale nie obędzie się bez strachu i obaw), a także pierwszy raz w życiu zobaczy śnieg (a może to jednak zmielone chmury?). Przed Tobą „Precelek idzie do fryzjera” oraz „Precelek i pierwszy śnieg”. Seria o Precelku odpowiada na potrzeby najmłodszych, którzy jeszcze nie sięgnęli po „Kocią Szajkę. Dzięki przygodom Precelka przy okazji poznają bohaterów głównej serii, ale przede wszystkim oswoją się z trudnymi emocjami i sytuacjami, które mogą być jeszcze nieznane. Na przykład taka wizyta u fryzjera może okazać się stresująca. Jakaś pani albo pan z…
-
„Niesamowita Betty”
Ta książka jest niesamowita! Tak samo, jak jej autorka oraz tytułowa bohaterka. Oto „Niesamowita Betty”, opowieść o tym, że warto wierzyć w siebie i iść przez życie z optymizmem w sercu. Takie przesłanie zdecydowała się nieść dzieciom na całym świecie Reese Witherspoon, to ona jest autorką tej wesołej i inspirującej książki. Betty to dziewczynka pełna energii i zwariowanych pomysłów. Wszędzie jej pełno i zawsze jest czymś zajęta. Gdy więc pewnego dnia ma ją odwiedzić jej najlepsiejsza przyjaciółka, a Frank, jej pies śmierdzi tak bardzo, że aż szczypią oczy, to dziewczynka postanawia wykąpać pupila. Przecież nie będą się bawić z takim brudnym psem. Plan jest świetny, ale jak go zrealizować, gdy…
-
„Tato, kiedy przyjdzie święty Mikołaj?”
Kto już usłyszał w tym roku słynne pytanie „Kiedy przyjdzie święty Mikołaj?”. Ja już! Jeśli Twoje dziecko także nie może się już doczekać świąt, to mam książkę, z którą na pewno czeka się przyjemniej i weselej. Oto wznowienie świątecznego tytułu z fińskiej serii o zwariowanej rodzinie Różyczków, czyli „Tato, kiedy przyjdzie święty Mikołaj?”. Jest wczesna jesień, kiedy dzieci pana Różyczko pytają: „Tako, kiedy przyjdzie święty Mikołaj?”. I bynajmniej nie jest to nieśmiałe zapytanie, żartobliwe czy zadane mimochodem. Olaf, Konstanty i Anna Maria, czyli dzieci pana Różyczko, pytają na poważnie. Tak poważnie, że aż marszczą im się czoła. Od tego momentu pytanie o Mikołaja będzie padać co kilka dni, a cierpliwość…
-
„Teatr po sąsiedzku”
„Teatr po sąsiedzku” to książka, która całą sobą wpisuje się w moje pojmowanie nietuzinkowej i zapadającej w pamięć literatury dziecięcej. Taka, przy której chcę się zatrzymać na dłużej i podziwiać. Która przywołuje obrazy raz już widziane i roztacza niepowtarzalną atmosferę dziecięcych sekretów. Czytając „Teatr po sąsiedzku”, czułam się, jakbym przez dziurkę od klucza zaglądała do świata zarezerwowanego wyłącznie dla niedorosłych. Wypełnionego beztroską, radością i zabawą, ale też takiego, w którym jest miejsce na niepewność, zazdrość izłość. W książce Sonji Danowski początkowo obserwujemy dwójkę rodzeństwa, Pię i Pabla, którzy spędzają czas na zabawie pacynkami. Są w ogrodzie, wydaje się, że to początek jesieni. W pewnym momencie dzieci zauważają zabawkowy helikopter, który…
-
„Już nie chcę być wiewiórką”
Tej wiewiórki nie da się nie lubić. Choć czasem bywa samolubna („To jest moje drzewo”), zachłanna („Trochę dużo”) i zazdrosna („Już nie chcę być wiewiórką”), to w tej swojej neurotyczności wydaje się też bezbronna i zagubiona. Dlatego pewnie wzbudza tak ciepłe uczucia i potrafi rozbawić. „Już nie chcę być wiewiórką” to trzecia część serii, która przebojem wdarła się do naszej domowej biblioteczki. Tym razem ruda bohaterka czuje, że lepiej by jej było w skórze kogoś innego. Może bobra, może jelenia, a może jeża. Próbuje więc ścinać drzewa zębami zupełnie jak bobry, przemierza leśne połacie niczym rogaty jelonek i zajada dorodne jeżyny, jakby była jeżem. Jednak w żadnym z tych wcieleń…




























