9+
-
„Kałużysko”
Tak jak Emil, bohater „Kałużyska” rozlewa się, gdy przestaje być dobrze, tak ta książka rozlała się we mnie. Pewne szczeliny wypełniła, a innym pozwoliła się otworzyć. Choć to opowieść o depresji i wydawać by się mogło, że przez to nie jest dla każdego, to jednak jej autentyczność porusza dogłębnie. A przez to właśnie staje się uniwersalna. Bo to nie tylko książka o depresji u dzieci. To również apel o uważność dorosłych. O ich bliskość, zrozumienie i czujność. To także afirmacja życia w wiosce tworzonej przez ludzi serdecznych i dobrych. To wreszcie opowieść o emocjach. Tych zepchniętych na samo dno i tych, które gorączkowo szukają ujścia. Anna Augustyniak o depresji pisze…
-
„Przygody Lottie Lipton”
Dobra książka detektywistyczna może przekonać młodych sceptyków i młode sceptyczki czytania do tej jakże wyśmienitej formy rozrywki. Znam dzieci, które twierdzą, że nie lubią czytać, chyba że mowa o książkach detektywistycznych. I najlepiej, aby jeszcze były w seriach. I super, bo właśnie wpadły w moje ręce dwie arcyciekawe książki o pewnej młodej detektywce i jej wujku. A w tle londyńskie muzeum, historia i archeologia. Przed Tobą „Przygody Lottie Lipton. Klątwa egipskiego kota” oraz „Przygody Lottie Lipton. Sekrety kamienia”. „Lottie Lipton” to książki detektywistyczne, które łączą w sobie tajemnicę, dobry humor, aktywizujące zagadki i całkiem solidną garść wiedzy historycznej. W „Klątwie egipskiego kota” oprócz tego, że razem z bohaterami będziesz szukać…
-
„Sekretne życie pszczół”
Dziś pokażę Ci najsłodszą książkę z serii „Sekretne życie”. Słodką jak miód, a że ręce i oczy nie chcą się od niej oderwać, to można powiedzieć, że na swój sposób też lepką. A jeśli będziesz ją czytać, jedząc kanapkę z miodem, to lepkość będzie wręcz namacalna. „Sekretne życie pszczół” to trzeci i moim zdaniem najbardziej napakowany ciekawostkami i aktywizujący tytuł całej serii. Podobnie jak w dwóch poprzednich, tu również będzie przewodnik tej wycieczki. A raczej przewodniczka, bo to Pszczółka Brzęczółka, z którą odwiedzisz pasieki, łąki, dachy miastowych bloków i parki. Dowiesz się co nieco o pszczelich oczach, żądle i miodowym żołądku. Zajrzysz do ula i przyjrzysz się budowie plastra miodu,…
-
„Sara, Kuba i rozróba”
Głowa puchnie od zawirowań w tej książce, brzuch boli od śmiechu, a ręce nie chcą oderwać się od kolejnych stron tej zakręconej, jak słoik z barszczem Gosi Gosposi, historii. „Sara, Kuba i rozróba”, czyli najnowsza część serii „Czytam sobie” (dla tych, co już samodzielnie czytają), wciąga niczym popcorn w kinie. A ponieważ to historia nieprawdopodobna jak jajecznica bez jaj w wykonaniu Sary Szczęściary, to na kinowym ekranie z pewnością byłaby bardzo efektowna (zgłaszam wniosek do netflixa). Co więc tym razem (po rewelacyjnych „Zapiskach szczęściarza”) zgotował nam Rafał Witek? Otóż opowieść o wielu smakach. Jest tu słodycz dziecięcej przyjaźni i Bybołów, co wygląda jak słodka maskotka (jednak to tylko pozory, toż…
-
„Sekretne życie drzew”
Oto kolejny tytuł z serii „Sekretne życie”. Tym razem książka wybucha zielenią, a strony szeleszczą niczym liście na wietrze. A to wszystko po to, aby porwać Cię na wycieczkę do lasu, podczas której poznasz sekretne życie drzew. Przewodnikiem tej wycieczki będzie Ryszard Dębowe Serce, najstarsze drzewo w całym lesie. Opowie o swoich narodzinach, o tym, czym się pożywia, jak szybko rośnie i co skrywa jego pień. Pokaże Ci, co dzieje się w lesie o różnych porach roku, a także uzmysłowi, jak ważne są drzewa dla człowieka. Ale to nie wszystko, ponieważ Ryszard to gawędziarz jakich mało. Lubi snuć opowieści ze wszystkich stron świata. Dlatego uraczy Cię hinduską baśnią o słoniu…
-
„Co jest w środku”
Jeśli książki popularnonaukowe, to tylko te niebanalne, piękne i zadziwiające. Dlatego dziś pokażę Ci „Co jest w środku. Niezwykłe wnętrza zwykłych rzeczy”, książkę, która odpowiada na pytania wszystkich tych, którzy choć raz rozkręcili na części spłuczkę od toalety, pilot od telewizora czy odkurzacz (a potem nie umieli ich złożyć). Z tą książką zajrzysz do środka zwyczajnych rzeczy, aby odkryć w nich coś nadzwyczajnego. Weźmy na przykład takiego pączka z marmoladą. Czy jego środek nie jest wyjątkowy? Może niezbyt skomplikowany, ale za to jaki pyszny. Z kulą do kręgli czy z piłeczką do golfa nie będzie już tak prosto. Ich budowa nie jest przypadkowa i ma spełniać konkretne założenia. Idźmy dalej,…
-
„Śpiący rycerze”
Piękniejszego zakończenia serii „Siedem szczęśliwych. Baśnie nie dość znane” nie mogłam sobie wymarzyć! „Śpiący rycerze” stawiają kropkę w sposób zdecydowany, ale też wrażliwy i czuły. Ta kropka jednak nie ogranicza i nie blokuje. Tuż za nią mogą wydarzyć się rzeczy niezwykłe. Musisz tylko odnaleźć w sobie siłę i upór. A jeśli po drodze spotkasz ludzi, którzy myślą podobnie, to razem osiągniecie naprawdę wiele. Morze płonie. Czerwona łuna na horyzoncie wyraźnie widoczna jest z plaży. Jedni mówią, że to przyjemne dla oka zjawisko, inni, że to przecież daleko, więc po się martwić, a jeszcze inni udają, że w ogóle nic nie widzą. Tylko Ronja (nawiązanie do „Ronji, córki zbójnika”) wydaje się…
-
„Pięć sprytnych kun”
Ta książka ma już 7 lat i ogromnie cieszę się, że niedawno wpadła w nasze ręce. Bo kilka ostatnich wieczorów, kiedy czytałyśmy z Basią „Pięć sprytnych kun”, to była czytelnicza uczta. Bawiłyśmy się przednio. Było trochę tajemniczo i niebezpiecznie, ale przede wszystkim smakowicie, zabawnie i na pewno dynamicznie. A wszystko dlatego, że w jednej opowieści dostałyśmy zagadkowy kryminał, książkę kulinarną i przygodową, a nawet romans! Kuny chcą otworzyć restaurację. Mają nawet na oku lokal, to stara kebabiarnia Ali Baba. Nieźle gotują, a idzie im jeszcze lepiej, gdy pewnego razu w ich zwinne łapki trafia garnek z wyśmienitą zupą cukiniową. Zupę natomiast ugotowała Tamarka według przepisu swojej chlebodawczyni, Elizy Przechodzień. Eliza…
-
„Detektyw Wróbel i złamane pióro”
Od zawsze podskórnie czułam, że z ptakami lepiej nie zadzierać. Szalony film Hitchcocka tylko podkręcił moje przeczucia. I choć nie uciekam, gdy fruną nad głową (ba, nawet zdarza mi się ich wypatrywać z lornetką), to za każdym razem na widok tych najbliższych krewniaków dinozaurów, czuję podziw. Ach, też poszybowałabym tak po niebie! Dobra, schodzę (zlatuję) na ziemię, bo tu czeka na mnie odjechany komiks Tomasza Samojlika i Adama Wajraka (a kto kojarzy serię „Umarły Las”, ten wie, że będzie się działo). „Detektyw Wróbel i złamane piórko”, o nim właśnie mowa. A jest to komiks charakterny i zwariowany zarazem. Z bohaterami zaciekłymi, nieprzejednanymi, czasem sprytnymi, a czasem gapowatymi (taka ptasia natura).…
-
„Kije samobije”
„Siedem szczęśliwych. Baśnie nie dość znane” to książki, które wspierają i motywują. Choć ich punktem wyjścia są przykurzone latami baśnie, to sposób, w jaki odświeżyła je Roksana Jędrzejewska-Wróbel, z powodzeniem pozwala je odczytywać współczesnym czytelnikom i czytelniczkom. Połączenie dawnego z dzisiejszym jest tyle niecodzienne, co intrygujące. I udowadnia, że formuła baśni ma się dobrze nawet w czasach pokolenia digital natives. Oto szósta część tej szczególnej serii, „Kije samobije”. Tym razem będzie o pewności siebie. Anielka jeszcze do niedawna ceniła swoje poczucie humoru i pomysły. Lubiła swoje stopy, w końcu prowadziły ją tam, gdzie chciała. Ręce miała sprawne, nos był na swoim miejscu, a oczy dobrze widziały. Nie potrzebowała nawet zaglądać…