5+
-
„Święta w Gajówce” – wyjątkowy kalendarz adwentowy.
Są takie książki, na które się po prostu czeka. Takie, które czuję, że będą moje, zanim jeszcze otworzę pierwszą stronę. Są też takie, do których chce się wracać, wąchać ich kartki i podczytywać po kawałku, żeby nie skończyły się za szybko. I właśnie tak mam ze „Świętami w Gajówce. Rodzinnymi pomysłami na wspólne świętowanie” Anny Włodarkiewicz z ilustracjami Kasi Piątek. To był ten tytuł, na który naprawdę czekałam tej jesieni. Wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego, i nie pomyliłam się ani trochę. Bo to nie jest zwykły kalendarz adwentowy. Nie znajdziemy tu czekoladek ani pudełek do otwierania. Zamiast tego otwieramy coś o wiele lepszego – wspólny czas. Każdy dzień to pomysł,…
-
Książki z listami – znakomity pomysł na książkowy prezent dla dziecka.
Są takie książki, które od razu po otwarciu sprawiają, że dziecko robi wielkie oczy, a Ty wiesz, że to był dobry zakup. I wcale nie chodzi o to, że są grube, błyszczące czy „edukacyjne”. Chodzi o to, że mają w sobie pewną magię i emocje. Seria książek z listami: „List do Świętego Mikołaja”, „Dom dla Jednorożca” i „Jak wychować smoka” to właśnie takie tytuły, które wywołują u dzieci ten efekt „wow”. I które czyta się na głos z takim samym zachwytem jak one oglądają. To są książki, które aż proszą się, żeby znaleźć je w kalendarzu adwentowym, w torbie prezentowej, pod choinką albo po prostu dostać bez okazji, bo kto…
-
„AI. Czy zastąpią nas maszyny” i „Widowisko” – dwie zupełnie różne książki, a jednak o tym samym.
Nie wiem, czy też tak masz, że czasem patrzysz na jakieś dwie zupełnie różne książki i dostrzegasz, że coś je łączy. Może nie widzisz tego od razu, ale po jakimś czasie wszystko staje się jasne. Miałam tak w przypadku tych dwóch książek: „AI. Czy zastąpią nas maszyny” i „Widowisko”, obie z wydawnictwa Polarny Lis. Jedna o przyszłości, druga o przeszłości. Jedna o maszynach, druga o dzieciach. I choć każda idzie w zupełnie inną stronę, obie opowiadają o tym samym: o człowieku, który się zachwyca. Raz światem, raz sobą. Raz tym, co stworzył, raz tym, co dopiero odkryje. Dwie opowieści, które wciągają w świat zachwytu, pytań i piękna – choć każda…
-
Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
Są takie serie książek, które zostają z nami na lata. Dorastają razem z dzieckiem, a czasem i z rodzicem. Dla nas taką serią od zawsze jest „Basia” autorstwa Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak. Towarzyszyła nam od momentu, gdy moja Basia miała może trzy lata, a dziś, choć jest już starsza, wciąż z tym samym zaangażowaniem sięga po każdy nowy tom. I ja też. Nie wyobrażam sobie, byśmy jakąkolwiek część mogły pominąć. Bo to nie jest „tylko” seria o przygodach dziewczynki, to zapis dzieciństwa, który bardzo przypomina nasz niedawny czas. To niesamowite ile Basi literackiej zawsze dostrzegałam w mojej córce. Ta sama energia, błysk w oku, niecierpliwość, czasem złość i szczerość. Zawsze…
-
„Historia dinozaurów”, czyli książka dla dzieci ciekawych świata.
Dzieci nie zadają łatwych pytań. Wiesz to, prawda? Bo zanim zdążysz odpowiedzieć, już pojawia się kolejne – „a dlaczego?”, „a kto to widział?”, „a skąd to wiadomo?”. I tak, z pozoru zwykły wieczór z książką potrafi zamienić się w małą ekspedycję naukową. I to jest cudowne. Ale też, umówmy się, czasem potrzebujemy wsparcia. Takiego, które poda wiedzę w przystępny sposób, nie przytłoczy, a wciągnie nawet rodzica. Właśnie dlatego tak lubię serię „Moja pierwsza książka o…”. To cykl, który idealnie trafia w potrzeby ciekawych świata dzieci i ich rodziców. Nie udaje encyklopedii, tylko zaprasza do wspólnego odkrywania. Każdy tom to osobna przygoda: była już historia życia, kosmosu i wynalazków, a teraz…
-
Bajkowe Poddasze – łagodne audiobajki dla dzieci
Znam rodziców, którzy mają listę „zakazanych bajek”. Za głośne. Za szybkie. Niemądre. Za straszne.I wcale się im nie dziwię, bo dzieci chłoną wszystko jak gąbka, a nie każda historia jest warta, by w niej zostać. Dlatego dziś pokażę Ci Bajkowe Poddasze, czyli aplikację z audiobajkami, dzięki której wielu rodziców odetchnie. Bo to nie jest aplikacja, która próbuje przykuć dziecko do ekranu. Tu po prostu słychać ciepły głos, kojący, prawdziwy. Tu są bajki, które uczą świata, emocji i relacji. Za tą niezwykłą przestrzenią stoi Kasia Grzywa-Hilbrycht – muzyk, artystka, kobieta z głosem, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Pełnym temperamentu, ciepła i emocji. Jej audiobajki to pełnowymiarowe słuchowiska, w których każda…
-
„Czarodziejskie pianino Fisia” – książka, która rozbudza wrażliwość artystyczną i wyobraźnię.
Jeśli choć raz miałaś w ręku dowolną książkę wydawnictwa Bajka, to na pewno pamiętasz, że była wyjątkowa. Każdy tytuł tego wydawnictwa dopracowany jest z niezwykłą starannością. Od papieru, przez ilustracje, po słowa, które niosą w sobie ciepło i mądrość. Bajka to wydawnictwo, które traktuje książki jak dzieła sztuki, tworzy je z pasją, szacunkiem i dbałością o szczegóły. Nie inaczej jest jest z najnowszą książką – „Czarodziejskie pianino Fisia” autorstwa Joanny Olejarczyk z ilustracjami Marianny Oklejak. Muzyka, która ma kolory Trwa właśnie Konkurs Chopinowski, czyli wydarzenie, podczas którego przez chwilę cały świat zdaje się słuchać w ciszy. Patrząc na pianistów, którzy grają z zamkniętymi oczami albo wpatrzeni są gdzieś ponad instrument, czasami mam wrażenie, że widzą coś, czego ja…
-
„Bazgraki”, czyli nauka przez zabawę
Pewnie wiesz, że małe dzieci nie usiedzą długo nad nudnym zadaniem. Sama pamiętam, jak jeszcze parę lat temu, Basia po 5 minutach wolała: „nudzi mi się”. Dlatego zawsze szukałam takich rozwiązań, które, nie będą gasić w mojej córce naturalnej ciekawości. I zawsze świetnie nam się sprawdzały „Bazgraki” od Kapitana Nauki. To zeszyty, które nie wyglądają jak ćwiczenia ze szkoły. Bardziej jak kolorowe przygody: z naklejkami, pisakami suchościeralnymi i zadaniami, do których Basia chciała wracać. Pierwsze kroki – już od drugiego roku życia Zaczynamy od propozycji dla dwulatków, czyli „Bazgraki na wsi”. W tej książeczce są naklejki wielokrotnego użytku (aż 35!) i różnorodne zadania. Maluch szuka zwierząt, przykleja, wskazuje paluszkiem, bawi się…
-
„Mopsorożek i tęczokotka” – drugi tom serii „Sklepik z Magicznymi Zwierzętami”.
„Sklepik z magicznymi zwierzętami” to chyba jedne z najbardziej błyszczących książek, jakie mamy w domu. Te okładki mienią się tak, że trudno przejść obok nich obojętnie, błyszczą z daleko. I rozumiem rodziców, którzy na taki widok kręcą głową i myślą: „to na pewno przesłodzone historyjki, nic dla mojego dziecka”. Ale wiesz co? W środku czeka opowieść, która oczaruje niejednego czytelnika. Tak, jest słodko i magicznie, ale to właśnie taka słodycz, która koi i daje poczucie bezpieczeństwa. A tego czasem dzieci potrzebują w książkach bardziej niż akcji, niebezpiecznych smoków czy innych zagrożeń. Nocowanka, która mogła się nie udać W drugim tomie, czyli w „Mopsorożku i tęczokotce”, Ala – mała księżniczka i główna bohaterka…
-
„Leśniaki przedszkolaki” – książka, która otula jak kocyk.
W mchu pachnącym jesienią, w pajęczynach utkanych z porannych mgieł, kryją się historie tak prawdziwe, że trudno uwierzyć, iż przeżywają je maleńkie istotki z czapeczkami z żołędzi i skrzydłami jak u wróżek. Bo te opowieści, o strachu, którego nie trzeba się bać, o wstydzie, który mija, kiedy się go wypowie na głos, o życzliwości, która potrafi uleczyć, to przecież historie naszych dzieci. I nasze też. Prawda? Przed Tobą „Leśniaki przedszkolaki. Opowiadania na radości i smutki” Barbary Kosmowskiej. Przedszkole Ruda Kita – miejsce, gdzie każdy może być sobą W samym sercu lasu działa przedszkole Ruda Kita. To tutaj codziennie spotykają się mali bohaterowie: Grzybiaszek z Zielonej Polany, Słodyczka, Paproć Miłosna, Perłówka,…



























