5+
-
Magiczne książki świąteczne dla dzieci
Pokażę Ci dziś cztery naprawdę magiczne książki świąteczne dla dzieci. Dlaczego magiczne? Bo każda z nich opowiada o magii świąt na swój własny sposób, a wszystkie pochodzą z wydawnictwa Magiczne – nazwa zobowiązuje. Różnią się formatem, stylem, grupą wiekową, ale każda ma w sobie wyjątkową, świąteczną iskrę, która ogrzewa serce i zaprasza do wspólnego spędzania czasu. To zaczynamy! „Magiczna choinka” Książka Artura Gębki z ilustracjami Uliany Nikitinej przenosi nas do Śniegoburga, gdzie dwie rodziny – von Bombka i von Igiełka – rywalizują o miano twórców najpiękniejszych świątecznych dekoracji. Wszystko zmienia się, gdy pojawia się potrzeba współpracy, by uratować święta. Z rywalizacji rodzi się pojednanie, a z pojednania wspólnota. To piękna…
-
„Frida na festynie” – książka, z która wspiera dzieci w trudnych emocjach.
Ta historia może wydawać się bardzo zwyczajna, a jednak szybko wciąga w emocjonalny wir, który doskonale zna większość rodziców. I dzieci oczywiście też. I od razu Ci powiem, że objęłam książkę „Frida na festynie” patronatem, bo znalazłam w niej sytuacje, które sama znam z doświadczenia. A do tego dostałam jeszcze ciepło, uważność, i dziecięcą perspektywę. Trudne emocje na festynie? A jednak! O co chodzi w tej historii? Otóż Frida nie może doczekać się festynu. Budzi rodziców, budzi siostrę, wszystko dzieje się wcześniej, szybciej, głośniej niż zwykle. W tej porannej niecierpliwości widzimy już wstęp do tego, co będzie działo się później. Bo festyn, choć kolorowy i pełen atrakcji, okazuje się też…
-
„Święty Mikołaj. Misja Specjalna” – najbardziej prawdziwa historia świąteczna.
Dawno nie czytałam tak prawdziwej historii świątecznej. Takiej, w której Mikołaj nie jest tylko uśmiechniętym staruszkiem z reklamy, ale człowiekiem, który po latach pracy ma prawo być zmęczony. Bo ile można? Co roku te same listy, a właściwie coraz dłuższe i coraz bardziej roszczeniowe. Dzieci chcą już nie jednej lalki, ale jedenaście. Samochód, ale na baterie, i żeby w paczce były też zapasowe. Nowy laptop, komórka, klocki, z których da się zbudować cały wszechświat. No i nic dziwnego, że w pewnym momencie nawet Mikołajowi zaczyna brakować wiary w sens tego wszystkiego. Joanna Jagiełło w książce „Święty Mikołaj. Misja specjalna” pokazuje właśnie takiego Mikołaja. Trochę zmęczonego, trochę rozczarowanego, może wypalonego… Obok…
-
„Kocia Szajka”: Kolorowanka z pazurem i Kociastyczne łamigłówki, czyli sposób na nudę!
Znasz już serię o Kociej Szajce? Jeśli Twoje dziecko ma w sobie nutkę detektywistycznej ciekawości, a Ty szukasz czegoś, co zajmie je na dłużej niż na pięć minut, to koniecznie musisz poznać tę nową serię książek aktywnościowych. To coś absolutnie kociastycznego nie tylko dla młodych fanów i fanek serii „Kocia Szajka”. Kolorowanki z pazurem – czyli więcej niż tylko kredki Zacznę od kolorowanek, bo totalnie mnie zauroczyły. Są narysowane dokładnie w tym samym stylu retro, co ilustracje do całej serii „Kocia Szajka”. Pełne charakteru, klimatyczne, ze specyficznym humorem, który tak lubię. To nie są puste strony do kolorowania, tu naprawdę sporo się dzieje. Jest tekst, są dialogi, pojawiają się bohaterowie,…
-
Kalendarz adwentowy, który robi efekt wow!
Wśród wszystkich książkowych kalendarzy adwentowych, jakie co roku pojawiają się na rynku, ten od wydawnictwa Wilga naprawdę zasługuje na szczególną uwagę. Bo to nie jest zwykły kalendarz. To jest gigakalendarz! Taki, który od razu robi efekt wow, zanim jeszcze cokolwiek otworzysz. Jest ogromny, piękny, błyszczący i od razu wprowadza w świąteczny nastrój. Jakby ktoś zapakował całą magię grudnia do jednej wielkiej teczki. I teraz najlepsze: zamiast czekoladek (które, umówmy się, znikają zanim zdążysz powiedzieć „nie wszystkie naraz!”), w środku kryje się coś o wiele lepszego – 24 małe książeczki! Każdego dnia razem z dzieckiem otwieracie kolejne okienko, a tam czeka nowa opowieść, nowe ilustracje, nowe historie do odkrycia. Mamy tu krótkie,…
-
„Kapibara Barbara i karnawał” – czyli książka o tym, jak być sobą.
Z Barbarą nie da się nudzić – wie ten, kto już czytał pierwszy tom książki „Kapibara Barbara”. Jest w niej coś takiego, że świat od razu wydaje się bardziej kolorowy, a codzienność trochę lżejsza. W najnowszym tomie, „Kapibara Barbara i karnawał”, znów weźmiemy głębszy oddech i poprzyglądamy się egzotycznym zwierzakom i ich zwyczajom. A te każdy z nich ma inne. To tak jak z ludźmi – każdy z nas jest inny. I to właśnie jest piękne! Kapibara, która po prostu jest sobą Jestem pewna, że taką kapibarę jak Barbarę chciałoby mieć każde dziecko za przyjaciółkę. Barbara jest pogodna, ciekawa świata i bardzo otwarta. Nie ocenia, nie poprawia, za to słucha,…
-
„Święta w Gajówce” – wyjątkowy kalendarz adwentowy.
Są takie książki, na które się po prostu czeka. Takie, które czuję, że będą moje, zanim jeszcze otworzę pierwszą stronę. Są też takie, do których chce się wracać, wąchać ich kartki i podczytywać po kawałku, żeby nie skończyły się za szybko. I właśnie tak mam ze „Świętami w Gajówce. Rodzinnymi pomysłami na wspólne świętowanie” Anny Włodarkiewicz z ilustracjami Kasi Piątek. To był ten tytuł, na który naprawdę czekałam tej jesieni. Wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego, i nie pomyliłam się ani trochę. Bo to nie jest zwykły kalendarz adwentowy. Nie znajdziemy tu czekoladek ani pudełek do otwierania. Zamiast tego otwieramy coś o wiele lepszego – wspólny czas. Każdy dzień to pomysł,…
-
Książki z listami – znakomity pomysł na książkowy prezent dla dziecka.
Są takie książki, które od razu po otwarciu sprawiają, że dziecko robi wielkie oczy, a Ty wiesz, że to był dobry zakup. I wcale nie chodzi o to, że są grube, błyszczące czy „edukacyjne”. Chodzi o to, że mają w sobie pewną magię i emocje. Seria książek z listami: „List do Świętego Mikołaja”, „Dom dla Jednorożca” i „Jak wychować smoka” to właśnie takie tytuły, które wywołują u dzieci ten efekt „wow”. I które czyta się na głos z takim samym zachwytem jak one oglądają. To są książki, które aż proszą się, żeby znaleźć je w kalendarzu adwentowym, w torbie prezentowej, pod choinką albo po prostu dostać bez okazji, bo kto…
-
„AI. Czy zastąpią nas maszyny” i „Widowisko” – dwie zupełnie różne książki, a jednak o tym samym.
Nie wiem, czy też tak masz, że czasem patrzysz na jakieś dwie zupełnie różne książki i dostrzegasz, że coś je łączy. Może nie widzisz tego od razu, ale po jakimś czasie wszystko staje się jasne. Miałam tak w przypadku tych dwóch książek: „AI. Czy zastąpią nas maszyny” i „Widowisko”, obie z wydawnictwa Polarny Lis. Jedna o przyszłości, druga o przeszłości. Jedna o maszynach, druga o dzieciach. I choć każda idzie w zupełnie inną stronę, obie opowiadają o tym samym: o człowieku, który się zachwyca. Raz światem, raz sobą. Raz tym, co stworzył, raz tym, co dopiero odkryje. Dwie opowieści, które wciągają w świat zachwytu, pytań i piękna – choć każda…
-
Najlepsza seria dla przedszkolaków: „Basia”!
Są takie serie książek, które zostają z nami na lata. Dorastają razem z dzieckiem, a czasem i z rodzicem. Dla nas taką serią od zawsze jest „Basia” autorstwa Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak. Towarzyszyła nam od momentu, gdy moja Basia miała może trzy lata, a dziś, choć jest już starsza, wciąż z tym samym zaangażowaniem sięga po każdy nowy tom. I ja też. Nie wyobrażam sobie, byśmy jakąkolwiek część mogły pominąć. Bo to nie jest „tylko” seria o przygodach dziewczynki, to zapis dzieciństwa, który bardzo przypomina nasz niedawny czas. To niesamowite ile Basi literackiej zawsze dostrzegałam w mojej córce. Ta sama energia, błysk w oku, niecierpliwość, czasem złość i szczerość. Zawsze…


























