Dla nastolatków
-
„Bebechy, czyli ciało człowieka pod lupą”
Tu kupisz książkę! Adam Mirek zrobił coś znakomitego. I nie mam na myśli tego, że uzyskał tytuł doktora (graty!), ani tego, że prowadzi fenomenalne social media, na których popularyzuje naukę jak nikt inny. Natomiast znalazł sposób (a może wcale nie musiał go szukać) na odczarowanie myślenia, że książki popularnonaukowe dla dzieci muszą być albo zbiorem przypadkowych ciekawostek, albo choć raz musi się w nich pojawić słowo „kupa”, „siku” lub „bąk”. Otóż Adam Mirek udowadnia, że te słowa muszą paść znacznie częściej. Przecież bąki puszcza się więcej niż raz dziennie! A tak na serio to „Bebechy” są książka, która traktuje młodego czytelnika z szacunkiem. Autor wie, że nie wystarczy luźno rzucić…
-
„Szkoła szpiegów. Kierunek: Meksyk”
Proszę Państwa, jak to się doskonale czyta! Stuart Gibbs po raz kolejny (szósty już!) wrzuca nas w niebezpieczny, ale jakże intrygujący świat szpiegów. Przygotujcie się więc na wybuchy, na awaryjne lądowanie samolotu, eksplorowanie egzotycznych jaskiń, czy na lot paralotnią. A to wszystko dziać się będzie w Meksyku! Przed Wami „Szkoła szpiegów. Kierunek: Meksyk”! Tym razem młodzi agenci Akademii Szpiegostwa CIA są już o krok od namierzenia centrali wrogiej organizacji Pająka. Jednak już po kilkunastu pierwszych stronach wiemy, że nie będzie to łatwa misja. I całe szczęście, bo książka by się za szybko skończyła. A przecież autor przygotował dla nas nie mało atrakcji. Iguany, krokodyle i rekiny, a do tego turboszybkie…
-
„Kot w jednym bucie”
Wszyscy potrzebujemy baśni. Tęsknimy za odrobiną magii, fantastyki i tajemnicą. To w baśniowych historiach, tak nieprawdopodobnych i zaczarowanych, możemy dostrzec to, co jednak prawdziwe, autentyczne i ważne. Przecież najbardziej pouczające opowieści to te, w których magiczna siła przeplata się z życiowymi mądrościami i odrobiną humoru. I nie potrzebują do tego nachalnego moralizowania. Dlatego właśnie zaczytujemy się w baśniach od wieków. A w tych współczesnych przepadamy, zaskoczeni tym, jak wiele wspólnego mamy z kocim bohaterem, który z kozą u boku i z Jednorękim Bandytą w walizce, wyrusza w podróż pełną przygód, tarapatów i zaskoczeń. „Kot w jednym bucie” to właśnie baśń, której potrzebują dzieci i dorośli. Ta książka ledwo zauważalnie zdrapuje…
-
„Aveline Jones i duch z Malmouth”
Pomyślałam, że przeczytam tę książkę sama, bez Basi. W końcu opis na okładce zapowiada upiorną historię, więc uznałam, że może dla 7-latki będzie jeszcze zbyt przerażająca. Mimochodem opowiedziałam Basi o kilku pierwszych rozdziałach, które zdążyłam przeczytać i od tego momentu do Malomouth zaglądałyśmy już wspólnie. Młoda wciągnęła się w straszne historie! Jednak musisz wiedzieć, że „Aveline Jones” to opowieść mrożąca krew w żyłach, więc lepiej podrzucić ją nieco starszym dzieciom (9+). Chyba że w domu masz młodszych miłośników horrorów, którzy naprawdę lubią się bać! W „Aveline Jones i duchu z Malmouth” atmosfera jest chłodna (niczym ciotka Aveline) i słona (jak bryza znad morza). Słyszysz zawodzenie wiatru, szelest liści, niepokojący szum…
-
„Szkolnik Superdziewczyny”
Początek roku szkolnego to magiczny moment, kiedy wszystkim jeszcze się chce. Rodzicom planować zajęcia dodatkowe i szykować wyprawkę, a dzieciom schludnie prowadzić zeszyty, mieć porządek w plecaku i poukładane rzeczy na biurku. Dlatego myślę, że to najlepszy moment, aby zaszczepić w dziewczynkach organizatorski zmysł i pokazać im „Szkolnik Superdziewczyny. Zorganizuj się z Emi”. Tak, książka jest kierowana głównie do dziewczyn, sorry boys! „Zaplanuj, zrealizuj, zrelaksuj się” to hasło przewodnie Szkolnika, o którym warto pamiętać, wchodząc w nowy rok szkolny. Dobra organizacja pomoże uniknąć niejednego kryzysu, a przede wszystkim odciąży głowę i zadba o to, aby mieć czas nie tylko na naukę, ale też na relaks i zabawę. Zaplanuj więc najbliższy…
-
„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn”
„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” obchodzi 10 urodziny! Ta rewelacyjna seria zrzesza tysiące młodych czytelniczek i czytelników, a ja się temu zupełnie nie dziwię. Bo książki Agnieszki Mielech są autentyczną odpowiedzią na czytelnicze potrzeby 7-12-latek. Nierzadko też towarzyszą w pierwszych próbach samodzielnego czytania. A ponieważ jest to wciągająca seria, to szansa na to, że dziecko złapie czytelniczego bakcyla i pozostanie w świecie literatury na stałe, jest naprawdę wysoka! „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” obchodzi 10 urodziny! Co takiego więc mają w sobie te książki, że od 10 lat dzieciaki ciągle po nie sięgają? Odpowiem w 10 punktach: W serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” znajdziesz 15 książek głównych oraz serię…
-
„Zanim pojawiły się dinozaury”
Jeśli tak, jak ja wyobrażasz sobie, że Wielki Wybuch przypominał spektakularną eksplozję, z której powstał wszechświat, a na pytanie – mamo, skąd się wzięła woda na Ziemi? – odpowiesz, jednak musisz mieć szybki dostęp do internetu, to książka „Zanim pojawiły się dinozaury” jest stworzona dla Ciebie. Ta książka uświadomiła mi, jak niewiele wiem, o dziejach naszej planety. Jednak nie zrobiła tego drastycznie, bo autor nie traktuje czytelnika z góry. Krzysztof Poznański swobodnie i z autentyczną pasją wyjaśnia skomplikowane zagadnienia, podkreślając, że wiele ze współczesnych teorii jest jedynie domysłami. To wszystko sprawiało, że czytając tę książkę, zatrzymywałam się co kilka stron, po to, aby zebrać myśli i dać sobie czas na…
-
„Pustka”
„Pustka” zrobiła na mnie wrażenie tym, że temat straty przedstawia wprost, a przy tym umiejętnie ubiera go w poetyckość i plastyczność. Nie ma tu przypadkowych słów czy obrazów. Szalki wagi odmierzającej znaczenie poszczególnych stron wiszą równo, bo każda z nich ma w sobie tak samo mocny ładunek. W zaledwie kilkunastu zdaniach wymienionych przez bohaterki (dziewczynkę i spersonifikowaną pustkę po jej kocie) kryje się ból, tęsknota i żal, ale również nadzieja, spokój i sentyment. Dostrzeżesz to również w ilustracjach. Ta książka wzrusza, ale nic nie wymusza na czytelniku. „Pustka” może wydawać się dosadna. Już pierwsze wypowiedzi są mocne, szczere, niezmiękczone. „Kim jesteś? Jestem pustką po Twoim kocie”. Bez ubarwiania, sztucznego uśmiechu,…
-
„Jak naukowcy mierzą świat”
Przyznam się do czegoś. Gdy zobaczyłam tytuł tej książki, to przez moją głowę przebiegły trzy myśli. Pierwsza, żeby dać sobie spokój z takim naukowym tematem, bo to na pewno skomplikowane. Druga – co może być fascynującego w mierzeniu świata? To odezwała się ignorancja humanistycznego umysłu. A trzecia dała mi kopa w tyłek i zagrzmiała – jak nie przeczytasz, to się nie dowiesz! Przeczytałam więc wstęp, a potem nie pierwszy raz w życiu przeprowadziłam monolog wewnętrzny na temat poszerzania strefy komfortu (okazuje się, że samo poszerzanie wystarczy, nie trzeba z niej od razu wychodzić). „Jak naukowcy mierzą świat” udowadnia bowiem, że nauka jest fascynująca, ale pod warunkiem, że opowiada o niej…
-
„Poznaj swoje prawa i broń ich”
Ta książka powinna trafić w ręce każdego nastolatka i każdej nastolatki. Powinna być w szkolnych bibliotekach, ośrodkach udzielających pomocy dzieciom, w gabinetach psychologicznych. A przede wszystkim powinna być w każdym domu, w którym jest dorastające dziecko. Bo książka „Poznaj swoje prawa” to przewodnik, który daje konkretne wskazówki i wyposaża w wiedzę niezbędną do tego, aby żyć ze świadomością swoich praw. Zapytaj swoje dziecko, czy wie, że ma prawo do jak najwyższego poziomu zdrowia, do równości, do zabawy i odpoczynku? Czy wie, że ma prawo do prywatności, edukacji i uczestniczenia w pokojowych protestach? Być może tak, ale czy ma świadomość, że są one spisane w Konwencji o prawach dziecka ONZ? Ten…