Edukacyjne
-
„Zęby, ciosy i siekacze”
Autorka książki „Zęby, ciosy i siekacze”, Marta Pokorska-Jurek, już we wstępie uprzedza, że podczas lektury może nam nieraz opaść żuchwa z wrażenia. I nie są to czcze zapewnienia, moja żuchwa opadała wielokrotnie! Na przykład wtedy, gdy przeczytałam, że róg narwala to tak naprawdę jego ząb! A żeby jeszcze tego było mało, to ten ząb ma aż 10 milionów włókien nerwowych, dzięki którym narwal jest w stanie wyczuć zapach innych zwierząt. A taki diabeł tasmański, co mieszka w Australii, to ma zęby, które stale rosną. Ścierają się i rosną. W dodatku ma najsilniejsze ugryzienie w przeliczeniu na masę ciała wśród ssaków lądowych. I jeszcze ciekawostka o ślimaku czaszołka. Ten mięczak ma…
-
„Detektyw Wróbel i struty dziób”
Oto drugi tom serii komiksów, które z miejskich ptaków robą bohaterów przygód łobuzerskich i detektywistycznych. „Detektyw Wróbel i struty dziób”, czyli książka, którą lepiej mieć w garści (żeby czytać) niż na regale (bo tam się zakurzy). Tomasz Samojlik i Adam Wajrak ponownie zaglądają w miejskie zakamarki. A tam kosy śpiewają po nocy, szpaki kręcą interesy w koszach na śmieci, a kaczki krzyżówki objadają się bułkami. Kruki polują na pity, mewy na resztki z wysypiska śmieci, a wrony na chipsy. Coś tu nie gra. Przecież ptaki nie mogą jeść śmieciowego jedzenia! Detektyw Wróbel musi wziąć sprawy w swoje pazurki i przemówić ptasiemu towarzystwu do rozsądku. W końcu to nie ptasie móżdżki…
-
„Budowa twojego ciała”
Co jakiś czas dostaję pytania o książki, które opowiedzą dzieciom o tym, z czego zbudowane jest ich ciało. I nawet całkiem sporo jest książek na ten temat. Bardziej lub mniej szczegółowych, z humorem lub całkiem serio, dla młodszych i starszych. Ostatnio jednak wpadła mi w ręce nowość od wydawnictwa Sensus i Czytalisek, „Budowa twojego ciała. Co jest czym i jak działa”, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się bowiem książki, która w lekki i zabawny sposób opowie o narządach ludzkiego ciała. I tyle, bez udziwnień, bo co tu można jeszcze wymyślić. Wyobraź więc sobie, że o sercu, mózgu, płucach, trzustce czy nerkach można napisać w taki sposób, że ma się wrażenie,…
-
„Henry and Hannah. An autumn weekend”
Pokażę Ci dziś książkę nietypową, bo dwujęzyczną. Jeśli więc akurat zastanawiasz się nad wprowadzeniem do Waszego domu dwujęzyczności lub po prostu chcesz, aby Twoje dziecko miało kontakt z angielskim nie tylko w szkole lub przedszkolu, to jest to post dla Ciebie. Będzie o książce, która język angielski wprowadza naturalnie, radośnie i swobodnie. Oto „Henry and Hannah. An autumn weekend” autorstwa Justyny Rusnak z ilustracjami Daniela Włodarskiego. „Henry and Hannah” to historia jednego dnia z życia pewnej rodziny, Hani, Henryka i ich rodziców. Odnajdzie się w niej każdy młody czytelnik, który dopiero poznaje świat. Zobaczymy więc poranne szykowanie się całej rodziny, sprzątanie po śniadaniu, jesienny spacer w deszczu czy urodzinową zabawę…
-
„500 słów i zwrotów. Angielski słowniczek obrazkowy”
Najnowszy interaktywny słownik od Kakadu odczarowuje tradycyjne skojarzenia z angielskimi słownikami. „500 słów i zwrotów. Angielski słowniczek obrazkowy” to po prostu doskonała zabawa, przy której nauka słówek dzieje się jakby przy okazji. Ta książka zabierze dzieci na plac zabaw, aby tam poznały nazwy kolorów i kształtów, w salonie na dywanie dowiedzą się, jak nazywać po angielsku zabawki, a przy rodzinnym stole nauczą się słówek określających członków rodziny. Jest tez rozkładówka ze słówkami dotyczącymi przeciwieństw (np. daleko-blisko, twardy-miękki), są słówka związane z porami roku i zmieniającą się pogodą, czy częściami ciała. Autorzy zadbali też o to, aby wiedza w słowniku była podana w różnorodny sposób. Dzięki temu dziecko nie odczuje uciążliwej…
-
„Mocarne mózgi”
Fizyka, chemia czy biologia nie są wiedzą tajemną. Dlaczego więc dzieci w szkole dowiadują się o nich dopiero, gdy mają 10-12 lat? Przecież o grawitacji, komórkach czy pierwiastkach można prosto i pasjonująco opowiadać nawet 5-latkom. I właśnie w ten sposób oswajać z nauką, która nie będzie straszyć, a intrygować i rozwijać ciekawość świata. Ta refleksja przyszła mi do głowy, po lekturze książki „Mocarne mózgi” Adama Kaya, która co prawda nie tłumaczy zagadnień naukowych (a przynajmniej nie tylko), ale inspiruje do tego, by myśleć nieszablonowo. Bo nikt przecież nie powie, że Thomas Edison, Amelia Earhart czy Albert Einstein trzymali się ram i schematów. A w końcu to oni zmienili świat. „Mocarne…
-
„Wszystko, co wiem o kupie”
„Wszystko, co wiem o kupie” to książka oczyszczająca. Może nie oczyści głowy ze zbędnych myśli, (chociaż jeśli za jej sprawą pomedytujesz na sedesie, to jednak tak), ale oczyści domową atmosferę z wielu pytań o kupę i proces jej produkcji. Może się też zdarzyć, że czytając ją, zechcesz oczyścić swoje jelita. Tak czy siak, ta książka to przyjazny trening czystości dla najmłodszych czytelników. W życiu każdego człowieka przychodzi czas na fascynację tematem kupy. U niektórych wcześniej, u niektórych później (u rodziców chyba już minął, prawda?). Pytania o kupę to standard, ale czasem mamy do czynienia z pytaniami rozbudowanymi, wielowarstwowymi jak papier toaletowy. Jak wygląda kupa słonia? A jak hipopotama? Gdzie kupę…
-
„Fach, że ach!”
Przez znaczną część mojego niedorosłego życia chciałam być nauczycielką języka polskiego. I choć nie uczę w szkole, to zamiłowanie do literatury, słów i języka pozostało mi do dziś. A Ty, o jakim zawodzie marzyłaś/marzyłeś? A czy wiesz, co kiedyś w pracy chce robić Twoje dziecko? „Fach, że ach!” rozpościera przed Tobą wachlarz ponad 300 różnych zawodów. Może przypomnisz sobie, że kiedyś tak bardzo lubiłaś się bawić w kwiaciarkę, dziennikarkę lub fotografkę. A może chciałeś kiedyś zostać malarzem, kapitanem statku lub kaskaderem? Ta książka to okazja do rodzinnych rozmów, powrotów do czasu dzieciństwa, a także do snucia planów na przyszłość. Być może to właśnie ona zainspiruje Twoje dziecko do pracy w…
-
„Bebechy, czyli ciało człowieka pod lupą”
Tu kupisz książkę! Adam Mirek zrobił coś znakomitego. I nie mam na myśli tego, że uzyskał tytuł doktora (graty!), ani tego, że prowadzi fenomenalne social media, na których popularyzuje naukę jak nikt inny. Natomiast znalazł sposób (a może wcale nie musiał go szukać) na odczarowanie myślenia, że książki popularnonaukowe dla dzieci muszą być albo zbiorem przypadkowych ciekawostek, albo choć raz musi się w nich pojawić słowo „kupa”, „siku” lub „bąk”. Otóż Adam Mirek udowadnia, że te słowa muszą paść znacznie częściej. Przecież bąki puszcza się więcej niż raz dziennie! A tak na serio to „Bebechy” są książka, która traktuje młodego czytelnika z szacunkiem. Autor wie, że nie wystarczy luźno rzucić…
-
„Kubusiowy słowniczek angielsko-polski”
Uważam, że to świetna sprawa, gdy Kubuś Puchatek wychodzi ze Stumilowego Lasu, by wesprzeć dzieci w codziennych wyzwaniach. Kubuś pomagał już oswajać emocje i tłumaczył relacje społeczne (seria „Jak widzę świat”), dzielił się wartościami i życiowymi mądrościami („Bardzo małe rzeczy”), a teraz nawet mówi po angielsku! Jak to możliwe? Otóż razem z Tygryskiem, Prosiaczkiem, Kłapouchym i resztą przyjaciół zaprasza do nauki angielskich słówek. „Kubusiowy słowniczek angielsko-polski” to książka, z którą nauka słówek jest przyjemnością słodką jak miodek. Oczarował mnie ten słownik, serio! A dlaczego? „Kubusiowy słowniczek angielsko-polski” to świetny pomysł, aby zachęcić dzieci do nauki angielskiego. A kto mógłby zrobić to lepiej, niż uroczo uśmiechający się z okładki miś o…