5+
-
„Profesjonaliski”
Domyślam się, że podobnie jak ja, nie wiedziałaś, że w świecie lisów może być tak kolorowo, wesoło, a także pracowicie. Agata Matraś dotarła do tajemnego świata tych rudokitych stworzeń i oto co odkryła! Okazuje się, że wśród lisów są prawdziwi profesjonaliści, to znaczy – profesjonaliski! Są lisi trenerzy, strażaczki, kierowcy autobusów. Optyczki, fryzjerzy i malarki. W świecie lisów jest nawet plac budowy, a na nim murarze, hydraulicy i elektrycy. Lisy też chorują, więc oczywiście jest przychodnia z rudymi lekarzami, rejestratorkami i pielęgniarkami. Czy lisy mają czas na rozrywkę? No jasne! Chodzą do teatru, podróżują, oglądają seriale. Dlatego wielu z nich jest aktorami, grafikami, pilotami samolotów czy kamerzystami. A czy lis…
-
„Arka Noego”
To będzie pierwsza recenzja, w której nie muszę za bardzo skupiać się na fabule. „Arka Noego” to opowieść, którą na pewno znasz. Dlatego przeskoczę od razu do pozostałych elementów książki, które totalnie mnie zachwycają. Gdy widzisz na okładce nazwisko Wilkoń (Józef lub Piotr, często w duecie), wiedz, że będzie po prostu mistrzowsko. Tekst będzie na pewno niebanalny, mądry, ale też z subtelnym humorem. Ilustracje będą delikatne, acz nieco teatralne, z wyraźnym konturem. Czasem bijące światłem, a za chwilę mroczne. Na pewno będą tam zwierzęta. Bywa, że bardziej ludzkie niż sami ludzie. I to właśnie one stają się w „Arce Noego” głównymi bohaterami. Ich lęki, niezadowolenie, marudzenie, a nawet kpiarstwo. Znajdzie…
-
„Długaśna sąsiadka”
Wyobraź sobie, że jesteś królikiem, a do mieszkania obok wprowadza się wąż. Dokładniej wężyca. Zwiewasz, gdzie pieprz rośnie? A może zaintrygowana/y zaczniesz podążać jej śladem? W końcu nigdy wcześniej nie spotkałaś/eś żadnej anakondy 🙂 „Długaśna sąsiadka” jest właśnie o króliku, który trochę się boi, ma pewne uprzedzenia, jednak decyduje się poznać bliżej nową sąsiadkę. Wężyca go intryguje i czaruje, podąża więc za jej długaśnym ogonem. Mija ulice Pożarną, Dzięciołów i Bazyliową. Przygląda się wijącemu ciału wężycy i dziwi się, że nikt poza nim, nie zwraca na nią szczególnej uwagi. Na skrzyżowaniu Ceglanej z Ruchliwą obserwuje, jak nieznajoma sąsiadka w specyficzny sposób wije się przez jezdnię. Trafia za nią nawet do…
-
„Zapominalska kotka Mog”
Jeśli szukasz książki, która przeniesie Cię w miejsce bezpieczne, pełne ciepła i niepowtarzalnego uroku codzienności, to sięgnij po „Zapominalską kotkę Mog”. Idealna na trudny czas, bo w jednej chwili poczujesz łagodność tej książki. Czy to opowieść tylko o pewnej niezdarnej, acz rozbrajającej kotce? Zdecydowanie nie. To krótka historia o sile przywiązania, o miłości do zwierząt, o serdeczności (nawet wobec złodzieja, którego częstuje się herbatą 😉 ). Również o akceptacji i życzliwości mimo kocich wad. To książka z humorem i wdziękiem, otulona atmosferą retro (pierwsze wydanie w 1970 r.). Wiesz co najbardziej oczarowało mnie w „Zapomnialskiej kotce Mog”? To, że nikt z rodziny nie próbuje kotki zmieniać. Choć lubi mościć się…
-
„Wszystko o różnorodności”
Co by było, gdyby wszyscy ludzie na świecie byli tacy sami? Tak samo wyglądali, jedli te same potrawy, mówili w identyczny sposób i robili dokładnie te same rzeczy? Byłoby okropnie nuuudno! A przecież nikt nie lubi nudy. „Wszystko o różnorodności” jest na pewno mądrą odskocznią od nudy, a do tego książką niebywale potrzebną. Wszyscy wyglądamy inaczej, ubieramy się w dżinsy, sari czy zabawne skarpetki. Nasze ciała mogą mieć piegi, blizny, zmarszczki, mogą być niepełnosprawne i w sile wieku. Myślimy w różnorodny sposób i mówimy różnymi językami, a nasze rodziny mogą być małe, duże albo patchworkowe. Również nasze jedzenie nie jest takie samo, zależy od naszych zwyczajów, upodobań i kultury. Obchodzimy…
-
„Zosia Iskierka, przyszła liderka”
O tym, ile może zdziałać autentyczny i szczery lider, dobitnie przekonaliśmy się w ostatnich dniach. I choć nie każdy nim będzie, to odwaga i wytrwałość w działaniach przyda się nam wszystkim. O odwadze właśnie, o przełamywaniu własnych barier, a także o ogromnej mocy solidarnej grupy jest książka „Zosia Iskierka, przyszła liderka”. To nie jest książka tylko dla urodzonych liderów, to książka dla każdego. Bycia liderem można się w pewien sposób nauczyć. Ale podstawa zawsze jest taka sama – szanuj ludzi i rób dobro! Zosia Iskierka jest najlepszym przykładem, że dobre chęci, entuzjazm i działanie mimo strachu mogą zmienić świat na lepsze. Gdy zauważa wielką górę śmieci, nie może przestać o…
-
„Pierwsza pomoc przy drobnych wypadkach”
Gdy w dzieciństwie zdarłam kolano, mój krzyk słyszało pół osiedla. Nie patrzyłam na ranę, tylko zaczepiałam ludzi, aby spojrzeli i powiedzieli, czy jest krew. Jak krew była, to lamentowałam jeszcze głośniej. A gdy krwi nie było, to nie pamiętam, co dalej. Pewnie darłam się dotąd, aż mama się poddawała i wychodziła na podwórko 😉 Gdybym wtedy znała „Pierwsza pomoc przy drobnych wypadkach”, to musiałabym się dłużej nagłowić nad wstępem tej recenzji. Czyli nie ma tego złego… 😉 O bolesnych tematach (dosłownie bolesnych) dobrze pisać z humorem i dystansem. Jednak nie można stracić na rzeczowości i rzetelności. Makoto Yomada (tekst) i Gen-ichiro Yagyu (ilustracje) wiedzą o tym najlepiej. Dlatego ich książka…
-
„Gratka dla małego niejadka”
Gdy sama marchewka mówi, że lubi kąpiele przed każdym występem (w sałatce jarzynowej, w rosole czy na surowo), to ja jej wierzę. Wierzę jej bardziej niż wszystkim mądrym mamom, tatom i ludziom w białych fartuchach powtarzającym – „Umyj warzywa, zanim je zjesz”. A gdy kilka stron dalej widzę tę marchewkę, jak leży zrelaksowana w talerzu zupy (niczym w saunie), to od razu mam ochotę taką zupę ugotować. „Gratka dla małego niejadka” to nietypowa książka kucharska. Spoglądają z niej zaczepnie ogórki kręcące wąsa, cebula ocierająca łzy czy dorsz w meloniku. To przepisy z żartem, ale na poważnie można zrobić z nich zupę waniliową, naleśniki ze smacznym śpiochem lub sałatkę ze świderkami.…
-
„Mama bohatera”
Jaką mamą jesteś? Taką, która daje dziecku dużo swobody i tylko patrzy, czy maluch nie przegina? A może biegasz za dzieckiem z folią bąbelkową, aby nic mu się nie stało? Bo o dziecko nawet nie pytam, na pewno jest bohaterem. Twoim bohaterem. W książce, o której dziś piszę, oczywiście jest mama, jest też syn. Mama nadopiekuńcza, zawsze o krok za synem, czuwająca i wiedząca lepiej. Syn natomiast jest szermierzem, jak sam twierdzi, najlepszym w całym królestwie. A ponieważ „Mama bohatera” to współczesna baśń, to wiadomo, że bohater (Dick van Dyke) będzie dokonywał bohaterskich czynów. Tym razem udaje się do Czarnego Kawalera z pewną nietypową prośbą od samego króla. „Cóż… król…
-
„Kici Tyci Kociorożec”
Skoro Kicia ma różowe mięciutkie futerko, kolorowy róg i puszysty ogonek, to oczywiste jest, że może być jednorożcem. Na dodatek potrafi przecież wydawać z siebie głośne I-haaaaa! To czego więcej potrzeba? Otóż wsparcia i akceptacji. Bez oparcia w przyjaciołach cały entuzjazm pryska, a Kicia przestaje w siebie wierzyć. Marzenia stają się coraz bardziej odległe, a koci łebek do tej pory wysoko podniesiony, teraz smętnie opada. Do czasu, gdy na drodze Kici staje Jednorożec! Czy to on doda małej Kici odwagi? Jasne! Kicia zyska nie tylko odwagę, ale też przyjaciela, z którym będą wymachiwać rogami, tupać kopytkami i ganiać za trzmielami. Świat znów opanują kolory, radość i beztroska! „Kici Tyci Kociorożec”…



























